Niemcy. Minister sprawiedliwości przeciwny obowiązkowi szczepień

Polska
Niemcy. Minister sprawiedliwości przeciwny obowiązkowi szczepień
Wikipedia/Rob75
W Bundestagu, jest już wniosek, który sprzeciwia się obowiązkowym szczepieniom

Nowy minister sprawiedliwości Marco Buschmann (FDP) uważa, że "nikt nie powinien być szczepiony wbrew swojej woli", jednak naruszenia przepisów ws. szczepień powinny być karane grzynami jako wykroczenie administracyjne – pisze we wtorek "Berliner Zeitung".

- Nikt nie powinien być szczepiony wbrew swojej woli, za pomocą przymusu fizycznego – podkreślił minister w wypowiedzi dla mediów z grupy medialnej Funke.

 

- Zamiast tego możliwe byłoby potraktowanie naruszenia obowiązku przedstawienia dowodu szczepienia jako wykroczenia administracyjnego. Za sankcję można by w takim przypadku uznać grzywny. Do rozważenia pozostałoby uwzględnienie sytuacji finansowej w poszczególnych przypadkach - dodał Buschmann.

 

Nie powiedział, czy Bundestag będzie głosował za powszechnym wymogiem szczepień, czy nie. Oświadczył, że decyzję w tej sprawie podejmie dopiero po złożeniu wszystkich propozycji.

 

ZOBACZ: Certyfikat covidowy. Nowe wytyczne Komisji Europejskiej

 

- Jest już wniosek, który sprzeciwia się obowiązkowym szczepieniom, na pewno będzie też taki, który zmierza w kierunku obowiązku powszechnych szczepień. Możliwa będzie też trzecia opcja, uwzględniająca wiek przy wprowadzeniu obowiązku szczepień – wyjaśnił.

 

W nadchodzącym roku Bundestag zadecyduje najprawdopodobniej o powszechnym obowiązku szczepień przeciw koronawirusowi w głosowaniu, wyłączonym z parlamentarnej dyscypliny partyjnej. Za powszechnym, obowiązkowym szczepieniem opowiedział się już m.in. kanclerz Olaf Scholz. "Lider partii FDP Christian Lindner również wydaje się zmierzać w tym kierunku" – dodaje "Berliner Zeitung".

"Priorytetem jest zapobieganie rozwojowi pandemii"

Buschmann jest zdania, że w tej sprawie koalicja rządząca nie przedstawi własnego projektu ustawy, lecz oprze się na propozycjach grup międzyfrakcyjnych.

 

- Ten sposób wydaje się w przypadku tak ważnego tematu bardziej odpowiednią procedurą – powiedział.

 

Podkreślił, że priorytetem jest zapobieganie dalszemu rozwojowi pandemii.

 

- Wykluczenie danego instrumentu raz na zawsze nie jest wskazane w tak dynamicznej sytuacji - oświadczył.

 

ZOBACZ: Niemcy. Omikron. Władze zalecają "maksymalne ograniczenie kontaktów"

 

- Obecnie stawiamy na promowanie kampanii szczepień przypominających i opracowanie instrumentu, mającego na celu ograniczanie kontaktów - podkreślił.

 

Buschmann dodał, że ma świadomość, iż lockdown znacznie ograniczyłby wolność ludzi i negatywnie wpłynąłby na ich samopoczucie, "szkodząc zdrowiu duszy, ale także i ciała". Zamknięcia szkół również miałyby poważne konsekwencje.

 

- Naszym celem jest zapobiegnięcie temu - podkreślił.

 

Według opublikowanego we wtorek sondażu pracowni YouGov około 50 proc. Niemców poparłoby obecnie nowy lockdown, w tym zamknięcie szkół, po świętach Bożego Narodzenia. Blisko 40 proc. byłoby temu przeciwne, a 11 proc. nie ma zdania.

 

mad/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie