Korea Południowa. Nowy system śledzenia mieszkańców w Bucheon. Ma pomóc w walce z pandemią

Świat
Korea Południowa. Nowy system śledzenia mieszkańców w Bucheon. Ma pomóc w walce z pandemią
PAP/EPA/YONHAP
Nowy system umiejący śledzić mieszkańców południowokoreańskiego miasta budzi obawy m.in. o prywatność obywateli

Ponad 10 tys. inteligentnych kamer potrafiących rozpoznawać twarze, sylwetkę czy sposób ubierania się, użyją władze jednego z miast w Korei Południowej. Za ich pomocą zamierzają zwalczać pandemię koronawirusa, kontrolując chociażby, z kim i kiedy spotykała się zakażona osoba i czy ludzie w jej towarzystwie używali maseczek.

Nowa technologia będzie testowana w 800-tysięcznym Bucheon, leżącym nieopodal stolicy Korei Południowej - Seulu. Za jej pomocą władze chcą sprawdzać m.in. gdzie była i z kim kontaktowała się osoba, u której wykryto infekcję koronawirusem. Pomysł zaakceptował m.in. resort nauki.

 

W skład systemu ma wejść ponad 10 tys. kamer monitoringu. Poza kontrolowaniem, w jaki sposób przemieszczał się dany obywatel, miałby stwierdzać, czy ludzie w jego otoczeniu nosili maseczki. Ten aspekt jego funkcjonowania przysporzył trudności jego twórcom - informuje "The New York Times".

 

ZOBACZ: Koronawirus w Polsce. Pierwsza partia leków przeciw COVID-19 dotarła do Polski

 

Specjaliści zorientowali się, że aby technologia "maseczkowa" działała, państwowa administracja musi posiadać pokaźną bazę fotografii mieszkańców. To z kolei wzbudziło obawy o ich prywatność.

W śledzeniu pomoże również ubiór i wygląd sylwetki

Na razie rządzący przekonują, że zanim system pozyska informacje o jakiejś osobie, konieczna będzie jej zgoda. Poufne informacje mieliby posiadać jedynie urzędnicy odpowiedzialni np. za kontrolowanie covidowej kwarantanny.

 

ZOBACZ: Niemcy. Ekspert ds. zdrowia przeciw wprowadzaniu lockdownu na wzór Holandii

 

Jednak agencja Reutera zauważa, że nawet gdy mieszkaniec nie wyda zgody, i tak będzie śledzony. Technologia wykorzysta wówczas nie znajomość rysów jego twarzy, ale chociażby ubioru, sposobu poruszania się czy sylwetki.

Koreańskie władze wiedzą, kiedy obywatel płaci kartą

Przedstawiciele koreańskiej opozycji nie są zadowoleni z nowych rozwiązań, które oficjalnie mają służyć walce z pandemią. Reuters przypomniał, że to państwo już teraz zbiera dane z kart płatniczych czy systemu GPS, by mieć pod kontrolą kontakty między mieszkańcami.

 

Władze Korei Południowej deklarują, że technologia testowana nieopodal Seulu na razie nie pojawi się w innych miastach.

wka/msl/Polsatnews.pl/Reuters
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie