Andrzej Duda: trzeba nie tylko mówić, ale krzyczeć, że Jaruzelski był zdrajcą narodu polskiego

Świat
Andrzej Duda: trzeba nie tylko mówić, ale krzyczeć, że Jaruzelski był zdrajcą narodu polskiego
PAP/Mateusz Marek
Prezydent zaapelował do młodych, by doceniali to, co dzisiaj jest ich codziennością

Niech bohaterowie będą nazywani bohaterami, a zdrajcy będą nazywani zdrajcami - powiedział prezydent Andrzej Duda podczas poniedziałkowej uroczystości wręczenia Medali Stulecia Odzyskanej Niepodległości, zorganizowanej w Warszawie w 40. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego.

Podczas uroczystości wręczenia Medali Stulecia Odzyskanej Niepodległości, która odbywa się w Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL, prezydent podkreślił, że: czarne lata 80. zakończyły i zdławiły karnawał 'Solidarności', zakończyły i zdławiły marzenia na osiem długich lat.

 

- Niejeden powie, że na dużo dłużej, bo do dzisiaj zmagamy się z różnego rodzaju komunistycznymi wpływami. I do dzisiaj, jak doskonale wiemy z ostatnich lat, różne dokumenty nagle wypadają z rodzinnej szafy po śmierci generała. To jest nasza polska rzeczywistość, która stanowi naszą historię, o której trzeba uczyć dzieci i młodzież - stwierdził.

Prezydent: trzeba nie tylko mówić, ale krzyczeć, że Jaruzelski był zdrajcą narodu polskiego

Wyraził też wdzięczność wobec organizatorów wszystkich uroczystości upamiętniających ofiary stanu wojennego.

 

- Niech bohaterowie będą nazywani bohaterami, a zdrajcy będą nazywani zdrajcami. Niech ten, kto zawinił, przestanie się nadymać na swojej dzisiaj uprzywilejowanej pozycji (...). Najwyższy czas, żeby odejść, schylając ze wstydem głowę przed narodem - powiedział Duda.

 

Dodał, że "odejść powinna cała spuścizna tamtych obrzydliwych, straszliwych czasów zniewolenia i upodlenia, niszczenia polskiego społeczeństwa".

 

 

Prezydent zwrócił uwagę, że aby "nigdy nie doszło do powtórki", warto pamiętać, "co to znaczy mieć wolną, niepodległą, suwerenną ojczyznę, w której idziemy i wybieramy, i mamy taką władzę, jaką wybrała większość naszego społeczeństwa. Która jest odpowiedzialna, bo idzie do wyborów, i która jest odpowiedzialna, bo oddaje głos tak, jak w danym momencie uważa. To są kwestie fundamentalne."

Prezydent zaapelował do młodych, by doceniali to, co dzisiaj jest ich codziennością

- Mówię o tym przede wszystkim dla młodego pokolenia, którego dzisiaj tutaj nie ma właściwie na tej sali, ale które - mam nadzieję - usłyszy to poprzez różnego rodzaju środki masowego przekazu". Prezydent zaapelował do młodych, by doceniali to, co dzisiaj jest ich codziennością.

 

 

- Doceniajcie ją, bo warto jej bronić. Nie wolno oddawać niepodległości ani suwerenności. Za żadne skarby świata, bo jak do tej pory w naszej historii zawsze kończyło się to źle, a wygrywaliśmy tylko wtedy, kiedy sami mogliśmy się rządzić i kiedy rzeczywiście sami mogliśmy decydować o sobie - podsumował.

Andrzej Duda: wielu ludzi oddało życie, by Polska stała się wolna

- Dziękuję za to, że jak co roku, możemy razem stanąć w tym miejscu 13 grudnia – tym razem w 40. rocznicę ogłoszenia stanu wojennego – aby oddać hołd wszystkim tym, którzy polegli, zostali pomordowani, cierpieli i tym, dla których tamte grudniowe i późniejsze dni były traumą, często naznaczającą na całe życie cierpieniem po stracie bliskich, osobistych przeżyciach, które wyryły się i czasem do dzisiaj pozostają niezabliźnioną raną, a czasem wielką blizną przez całe serce i duszę – powiedział prezydent.

 

Andrzej Duda przypomniał, że uroczystość na warszawskim placu Piłsudskiego odbywa się w miejscu bardzo szczególnym dla Polaków poprzez jego symbolikę. Wskazał, że uczestnicy wydarzenia zebrali się w pobliżu krzyża stojącego na miejscu papieskiego ołtarza z 1979 r., przy którym Ojciec Święty Jan Paweł II powiedział słowa "Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi". - Słowa te stały się natchnieniem, modlitwą zaniesioną wysoko, jak wierzymy, aż do tronu Pana Boga i zostały wysłuchane – podkreślił prezydent.

 

- Dlatego dzisiaj jest wolna, suwerenna i niepodległa Polska. Zanim ona przyszła, ci, którzy tymi słowami byli niesieni, stanęli do tego, by swoje ręce i serca przyłożyć, aby to uczynić – by Polska i ludzie w niej żyjący stali się wolni – mówił Duda. Prezydent podkreślił także, że "wielu z nich oddało za to życie, dlatego zapalamy znicze ich pamięci właśnie w tym miejscu, które także znajduje się w pobliżu Grobu Nieznanego Żołnierza – miejsca symbolicznego dla wszystkich Polaków, gdzie oddajemy hołd naszym bohaterom, którzy polegli za Polskę na różnych frontach".

 

- Niech nigdy nikt w Rzeczypospolitej i tam, gdzie na świecie są Polacy, nie zapomni tamtej ofiary. Niech nigdy nikt nie zapomni wielkiego bohaterstwa ludzi Solidarności – zaapelował prezydent.

nb/aml/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie