Wojska przy granicy z Ukrainą. Światowi przywódcy wzywają Rosję do deeskalacji

Świat
Wojska przy granicy z Ukrainą. Światowi przywódcy wzywają Rosję do deeskalacji
PAP/EPA/MICHAEL REYNOLDS / POOL
Prezydent USA Joe Biden

Prezydent Joe Biden rozmawiał w poniedziałek z przywódcami Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii i Włoch, podkreślając konieczność dyplomatycznego rozwiązania konfliktu na Ukrainie - podał Biały Dom. Rozmowa była częścią konsultacji prezydenta z europejskimi sojusznikami przed wirtualnym szczytem z Władimirem Putinem.

"Przywódcy przedyskutowali wspólne obawy na temat koncentracji wojsk Rosji przy granicy z Ukrainą i coraz ostrzejszej retoryki Rosji. Wezwali Rosję do deeskalacji napięć i zgodzili się, że dyplomacja, zwłaszcza w formacie normandzkim, jest jedyną drogą rozwiązania konfliktu w Donbasie poprzez implementację porozumień mińskich" - napisano w komunikacie Białego Domu.

 

Waszyngton dodał, że wszyscy liderzy podkreślili swoje poparcie dla suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy oraz zobowiązali się do dalszych konsultacji i koordynacji działań z sojusznikami z NATO i UE.

Rozmowy Putin-Biden

Rozmowa piątki przywódców była częścią konsultacji Bidena z europejskimi sojusznikami przed wtorkowymi rozmowami z rosyjskim prezydentem Władimirem Putinem.

 

Wcześniej szef dyplomacji USA Antony Blinken przeprowadził rozmowę z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, podczas której miał zgodzić się z przywódcą co do "potrzeby pokojowego dyplomatycznego rozwiązania konfliktu w Donbasie i pełnego przywrócenia ukraińskiej suwerenności nad jej granicami, w tym nad Krymem".

 

ZOBACZ: USA. Biały Dom potwierdził, że we wtorek prezydent Biden będzie rozmawiał z prezydentem Putinem

 

Sam Zełenski oznajmił na Twitterze, że uzgodnił pozycję USA i Ukrainy przed rozmową Biden-Putin i wyraził wdzięczność za wsparcie Ameryki. "Nic o Ukrainie bez Ukrainy" - dodał.

 

Przedstawiciel administracji Bidena zapowiedział, że amerykański prezydent również odbędzie rozmowę z Zełenskim w najbliższych dniach. Zasugerował też, że wbrew żądaniom Moskwy Stany Zjednoczone nie zaakceptują rosyjskich "czerwonych linii" i nie zmienią swojej polityki dotyczącej ewentualnego członkostwa Ukrainy w NATO.

zma/ml/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie