Nie żyje Colin Powell. Były sekretarz stanu USA zmarł wskutek powikłań związanych z COVID-19

Świat
Nie żyje Colin Powell. Były sekretarz stanu USA zmarł wskutek powikłań związanych z COVID-19
Allstar/David Gadd
Nie żyje Colin Powell

Były szef dyplomacji USA gen. Colin Powell zmarł w poniedziałek rano wskutek powikłań związanych z COVID-19 - podała na Facebooku jego rodzina. Miał 84 lata. Powell był pierwszym w historii czarnoskórym sekretarzem stanu USA i najwyższym rangą wojskowym.

Colin Powell zmarł w wojskowym szpitalu Walter Reed pod Waszyngtonem. Według rodziny, był w pełni zaszczepiony przeciw Covid-19. Powell zmagał się z nowotworem krwi, szpiczakiem mnogim, co mogło przyczynić się do jego śmierci wskutek powikłań - podały CNN i inne amerykańskie media. Według reporterki NBC Andrei Mitchell, która znała byłego generała osobiście, Powell walczył z chorobą od co najmniej trzech lat. Jak podkreślali eksperci cytowani przez CNN, informacja ta ma znaczenie w kontekście tego, że Powell zmarł w wyniku zakażenia koronawirusem mimo, że był zaszczepiony przeciw Covid-19.

 

- Sposoby leczenia szpiczaka mnogiego mogą być różne, od chemioterapii, przez sterydy, po przeszczep szpiku kostnego. Każdy z tych sposobów, jak również sam nowotwór, sprawia że twoje ciało nie jest w stanie wytworzyć takiej odpowiedzi układu odpornościowego, jak u zdrowego pacjenta - powiedziała Megan Ranney z Uniwersytetu Browna. - W takich przypadkach ma znaczenie właśnie koncepcja odporności zbiorowej, ochrony społeczności. Chodzi o ochronę osób takich jak on - dodała.

 

"Straciliśmy niezwykłego i kochającego męża, ojca, dziadka i wielkiego Amerykanina" - napisali krewni na jego profilu na Facebooku.

Historyczne dokonania Powella 

Powell zasłynął jako pierwszy czarnoskóry Amerykanin na najwyższym stanowisku wojskowym - jako przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów za kadencji George'a Busha seniora.

 

 

Był także pierwszym czarnoskórym sekretarzem stanu USA podczas prezydentury George'a Busha juniora oraz doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego Ronalda Reagana.

 

W latach 90. XX wieku wielokrotnie był wymieniany jako potencjalny kandydat na prezydenta Stanów Zjednoczonych, jednak nigdy nie zdecydował się na kandydowanie.

"Doktryna Powella"

Urodzony w Nowym Jorku jako syn imigrantów z Jamajki, Powell służył w wojsku przez 35 lat, odbywając m.in. dwie zmiany podczas wojny w Wietnamie, gdzie został odznaczony Medalem Żołnierza za uratowanie trzech żołnierzy z płonącego śmigłowca.

 

Pełnił też kluczową rolę podczas pierwszej wojny w Zatoce Perskiej. Uważano go wówczas za autora tzw. "doktryny Powella", podkreślającej konieczność użycia przeważającej siły, społecznego poparcia i jasnych celów w interwencji zbrojnej.

 

Jako szef dyplomacji Powell był jednym z największych sceptyków wojny w Iraku, ale mimo to zasłynął z prezentacji na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ "dowodów" na rzekomo ukrywaną przez reżim Saddama Husajna broń masowego rażenia. W późniejszych latach opisywał to jako swój największy błąd i plamę na jego dorobku.

 

Mimo przynależności do Partii Republikańskiej, w ostatnim okresie był zdecydowanym krytykiem partii i prezydenta Donalda Trumpa. W ostatnich latach skupiał się na założonej przez niego fundacji poświęconej problemom edukacji dzieci.

"Był wielkim mężem stanu"

Kondolencje z powodu śmierci Powella złożył były prezydent George W. Bush. "Laura i ja jesteśmy głęboko zasmuceni śmiercią gen. Powella. Był wielkim mężem stanu. Na jego radach i doświadczeniu polegało wielu prezydentów" - oświadczył.

 

 

"Był moim wielkim przyjacielem i mentorem, zawsze miał dla mnie dobre rady. Czuję się, jakbym miał dziurę w sercu" - powiedział z kolei szef Pentagonu Lloyd Austin.

 

 

zma/wys/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie