Rafał Trzaskowski o zmianach dla samorządów. "W przyszłym miesiącu wszyscy będziemy demonstrować"

Polska
Rafał Trzaskowski o zmianach dla samorządów. "W przyszłym miesiącu wszyscy będziemy demonstrować"
PAP/Piotr Nowak
Trzaskowski zapowiada demonstracje, które mają się odbyć w przyszłym miesiącu.

W przyszłym miesiącu będziemy demonstrować, wszyscy razem, solidarnie - mówi w wywiadzie dla czwartkowej "Rzeczpospolitej" prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski i zaznacza, że w ostatnich latach stolicy zostały odebrane prawie 2 miliardy zł. "To cyniczna polityka rządzących wobec samorządu" - mówi.

Trzaskowski w rozmowie z "Rz" mówi m.in. o tym, co Polski Ład zmieni dla samorządu. Zdaniem prezydenta stolicy, "rządzący postanowili realizować swoje pomysły za pieniądze samorządu".

 

ZOBACZ: Rafał Trzaskowski: Orban przekazał swój notatnik Kaczyńskiemu, co należy robić po kolei

 

- Nie kryją, że samorządy mają stracić 145 mld zł w ciągu dziesięciu lat, a budżet państwa ma wyjść na tym na plus. Abstrahując od celowości tych zmian widać, że oni chcą, aby za wszystko zapłacili przedsiębiorcy, ludzie lepiej zarabiający, klasa średnia oraz samorządy - mówi.

 

Podkreśla też, że Warszawa ma stracić 1 mld 700 mln złotych, "a w ramach rekompensat, i to tylko w jednym roku, może liczyć na kwoty rzędu 300–400 mln, czyli w dalszym ciągu będzie mniej pieniędzy, o 1 mld 300 mln".

"Kolejne uderzenie w samorządy"

- To jest kolejna zmiana podatkowa, która uderza w samorządy. W ostatnich latach Warszawie zostały zabrane prawie 2 miliardy. To cyniczna polityka rządzących, która ma doprowadzić do tego, by samorządy, zwłaszcza w miastach, nie mogły realizować swoich priorytetów i żebyśmy to my musieli wprowadzać drakońskie oszczędności i ewentualnie podwyżki, a oni mogli te pieniądze rozdawać" - czytamy.

 

ZOBACZ: Węgry. Rafał Trzaskowski: Polska to nie Kaczyński, Węgry to nie Orban

 

Trzaskowski zapowiada też demonstracje, które mają się odbyć w przyszłym miesiącu.

 

- Pokazujemy, jakie są skutki tych rządowych planów. Problem polega na tym, że jesteśmy rozliczani tak, jakby tych zmian nie było. Tymczasem jeżeli Warszawa straci w sumie ponad 3 miliardy złotych, czyli ponad 15 procent swego budżetu, spowoduje to konieczność opóźniania inwestycji, obcinanie czy zawieszanie niektórych programów - zaznacza.

rsr/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie