Nieoficjalnie: Polska chce, by Bruksela nałożyła kolejne sankcje na Białoruś

Polska
Nieoficjalnie: Polska chce, by Bruksela nałożyła kolejne sankcje na Białoruś
PAP/EPA/RUSSIAN FOREIGN AFFAIRS MINISTRY HANDOUT
Migranci - jak podkreślał polski dyplomata - to efekt cynicznych działań reżimu Łukaszenki.

Stały Przedstawiciel Polski przy UE Andrzej Sadoś przedstawił w Brukseli na posiedzeniu ambasadorów państw UE informację na temat sytuacji na granicy z Białorusią. Ze źródeł wynika, że Polska zwróciła innym krajom uwagę na wzrost nielegalnej migracji z tego kraju oraz zaapelowała o sankcje na Mińsk.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że polski ambasador przekazał dyplomatom 27 państw członkowskich, iż od sierpnia Polska ma do czynienia ze zwiększoną presją migracyjną na granicy z Białorusią, a w miniony weekend doszło do tragicznych wydarzeń, co budzi największe obawy polskich władz.

 

ZOBACZ: ONZ. Prezydent Duda oskarżył Białoruś o atak hybrydowy i podał w wątpliwość solidarność Północy

 

Polska poinformowała, że w 2021 r. było ponad 8000 prób nielegalnego przekroczenia granicy, w tym tylko w sierpniu ok. 3500 i tylko we wrześniu ponad 4000. Jednocześnie od 8 sierpnia ponad 6750 prób zostało powstrzymanych przez polską straż graniczną. Ponad 1500 osób nielegalnie przekroczyło w tym roku granicę Polski z Białorusi.

 

Polski ambasador przekazał również odpowiednikom z innych państw członkowskich, że 19 września 3 migrantów znaleziono martwych w pobliżu granicy na terytorium Polski, a prokuratorzy badają te trzy oddzielne sprawy. Ponadto napotkano grupę 3 obywateli Iraku po przekroczeniu przez nich granicy wewnętrznej z Litwą, z których jeden zmarł z powodu hipotermii.

Efekt cynicznych działań

Ofiary - jak podkreślał polski dyplomata - to efekt cynicznych działań reżimu Łukaszenki, który instrumentalnie traktuje migrantów dla celów politycznych.

 

ZOBACZ: Białoruś pogłębia integrację z Rosją. "Nowa epoka we współpracy obu krajów"

 

Sadoś poinformował też, że cudzoziemcom zatrzymanym na terytorium kraju Polska udziela pomocy, a w razie potrzeby są oni również hospitalizowani. Łącznie w ośrodkach zatrzymań przebywa obecnie około 1400 osób.

 

Z informacji wynika, że Polska zwróciła też uwagę na niedawną decyzję Mińska o zniesieniu reżimu wizowego z Pakistanem, Jordanią, Egiptem i RPA oraz wykorzystanie m.in. lotniska w Grodnie do obsługi lotów międzynarodowych, co oznacza, że będzie musiała stawić czoła dalszemu wzrostowi presji migracyjnej.

"Dalsze wywieranie nacisku"

Sadoś miał też przekazać, że obecnie Polska nie ma potrzeby zwracania się do instytucji UE i innych państw członkowskich o dodatkowe wsparcie.

 

Polska opowiedziała się też na spotkaniu za dalszym wywieraniem nacisku na reżim, w tym poprzez sankcje.

 

Poparła też dodanie nowych kryteriów do obecnego systemu sankcji, który - jej zdaniem - powinien być jak najszerszy i dotyczyć instrumentalizacji migracji przez Mińsk, jak i zapobiec ewentualnym przyszłym hybrydowym działaniom reżimu. Wskazała też na konieczność kontynuowania działań dyplomatycznych w Iraku i innych krajach pochodzenia migrantów.

rsr/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie