Była mistrzyni świata w szachach pozywa Netflix. Oskarża platformę o seksizm

Kultura
Była mistrzyni świata w szachach pozywa Netflix. Oskarża platformę o seksizm
Zdjęcie ilustracyjne. Pixabay/Jade87
Według prawników Gaprindaszwili Netflix celowo skłamał, by dodać dramatyzmu sytuacji

Gruzinka Nona Gaprindaszwili, była mistrzyni świata w szachach, żąda od platformy Netflix co najmniej 5 mln dolarów odszkodowania za zniesławienie. Chodzi o nieprawdziwe słowa na jej temat, które pojawiają się w serialu Netfliksa "Gambit królowej".

Prawnicy 80-letniej arcymistrzyni twierdzą, że stwierdzenie, jakoby Gaprindaszwili "nigdy nie rywalizowała z mężczyznami", które pada w "Gambicie Królowej", jest "seksistowskie i deprecjonujące" - pisze Reuters.

 

W pozwie zaznaczono, że w finałowym odcinku serialu pokazane są wydarzenia z 1968 roku, a wówczas Gaprindaszwili miała już za sobą ponad 50 partii rozegranych z mężczyznami.

Pierwsza szachowa arcymistrzyni

Reuters twierdzi, że w dokumentach skierowanych do sądu federalnego w Los Angeles podkreślono, iż Gruzinka "była pierwszą kobietą w historii, która zdobyła tytuł arcymistrza szachowego wśród mężczyzn".

 

ZOBACZ: Facebook, Netflix i Google wprowadzają obowiązek szczepienia pracowników

 

Według prawników Gaprindaszwili Netflix celowo skłamał, by dodać dramatyzmu sytuacji głównej bohaterki - by pokazać, że dokonała tego, czego nie zrobiła wcześniej żadna kobieta. Dodatkowo przedstawiono ją jako Rosjankę, podczas gdy Gaprindaszwili jest Gruzinką - podała gruzińska telewizja.

 

Serial "Gambit Królowej" to ekranizacja powieści Waltera Tevisa o Beth Harmon, która zostaje najlepszą szachistką okresu zimnej wojny. Harmon jest postacią fikcyjną, ale serial pokazuje także prawdziwych szachistów tamtej epoki. W produkcji, która miała premierę w październiku 2020 roku zagrał m.in. Marcin Dorociński. W główną rolę wcieliła się zaś amerykańska aktorka Anya Taylor-Joy.

an/PAP/polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie