Powiedziała, że karmi tym kury. Policjanci nie uwierzyli

Polska

Policjanci z Mazowsza zlikwidowali uprawę konopi indyjskich. Na miejscu zabezpieczyli zarówno rośliny jak i susz marihuany. Bardziej od nielegalnej plantacji zaskoczyły ich jednak tłumaczenia właścicielki, która stwierdziła, że rośliny były jej potrzebne do... karmienia kur.

Bagażnik samochodu wypełniony dużymi, zielonymi roślinami konopi.
Mazowiecka Policja

Policjanci z komendy w Łosicach prowadząc poszukiwania zaginionej osoby, postanowili skontrolować teren jednej z posesji.

 

Podczas przeszukania posesji natrafili na nielegalną plantację konopi indyjskich. 

 

Uprawa znajdowała się w niezadaszonej oborze. Jak poinformowała asp. Nina Zaniewicz, oficer prasowa Komedy Powiatowej Policji w Łosicach, w trakcie akcji odnaleziono 12 dorodnych roślin oraz ponad 1200 gramów gotowego suszu marihuany.

 

 

Zatrzymano również dwoje plantatorów. Podczas składania wyjaśnień, aresztowana właścicielka posesji próbowała wmówić policjantom, że hodowała rośliny, aby karmić nimi kury. 

 

Obojgu zatrzymanym postawiono zarzuty. Grozi im kara do 3 lat pozbawienia wolności. 

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

dk/ sgo / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie