Wybuchy w Kabulu. Zginęło dwunastu żołnierzy USA

Świat

12 członków amerykańskiej armii zginęło w eksplozjach, do których doszło w czwartek nieopodal lotniska w Kabulu, stolicy Afganistanu - potwierdził szef Centralnego Dowództwa USA gen. Kenneth McKenzie. Jak dodał, piętnastu kolejnych żołnierzy zostało rannych. O przeprowadzenie zamachów Amerykanie oskarżyli Państwo Islamskie. Przestrzegli też przed ryzykiem kolejnych ataków Kabulu.

Żołnierz amerykański w pełnym rynsztunku, z plecakiem i bronią, idzie ulicą w tłumie ludzi.
PAP/EPA/Staff Sgt. Victor A. Mancill / US Marine Corps via DVIDS/HANDOUT

W sumie, w czwartkowych eksplozjach w Kabulu zginęło co najmniej 40 osób, a kolejnych 120 zostało rannych. Zdaniem amerykańskich władz USA, był to samobójczy atak dżihadystów Państwa Islamskiego. O sytuacji w Afganistanie na bieżąco informujemy tutaj.

 

Pierwszą informację, że wśród zabitych są amerykańscy żołnierze, "Wall Street Journal" podał po godz. 19:00 czasu polskiego. Powołał się na Rossa Wilsona, charge d'affaires ambasady USA w Kabulu, który takie dane miał przekazać pracownikom tej placówki.

Kabul. Amerykańscy żołnierze zginęli w atakach

Jak wyjaśniał "WSJ", śmiertelnymi ofiarami eksplozji było czterech żołnierzy amerykańskiej piechoty morskiej. Niemal dwie godziny później telewizja Fox News podała, że śmierć poniosło co najmniej 10 amerykańskich żołnierzy, a dziesiątki odniosły obrażenia w wyniku zamachów pod lotniskiem w Kabulu.

 

ZOBACZ: Wojciech Skurkiewicz: nasi żołnierze w Afganistanie są bezpieczni

 

O wyższym bilansie - śmierci jedenastu żołnierzy piechoty oraz jednego wojskowego medyka - w tym samym czasie poinformowała agencja AP.

Pentagon potwierdził: zginęło 12 żołnierzy

Doniesienia dziennikarzy potwierdził Pentagon. Na konferencji prasowej przekazano, że nie żyje dwunastu członków amerykańskiej armii.

 

Gen. Kenneth McKenzie poinformował, że ataku dokonali terroryści Państwa Islamskiego. Przekazał, że po dwóch wybuchach, spowodowanych przez zamachowców-samobójców, inni bojownicy IS otworzyli ogień w kierunku tłumów koło lotniska i sił USA. Po około 30 minutach po jego wystąpieniu, do przeprowadzenia zamachów przyznało się Państwo Islamskie.

 

McKenzie zapowiedział, że misja ewakuacji cywilów z lotniska będzie kontynuowana.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

wka / polsatnews.pl / PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie