Afganistan. Wybuchy obok lotniska w Kabulu. Rośnie bilans ofiar. Przyznało się Państwo Islamskie

Świat
Afganistan. Wybuchy obok lotniska w Kabulu. Rośnie bilans ofiar. Przyznało się Państwo Islamskie
PAP/EPA/AKHTER GULFAM
Kabul tuż po eksplozjach w pobliżu lotniska

Do dwóch eksplozji doszło nieopodal lotniska w Kabulu, stolicy Afganistanu. Tamtejsze władze poinformowały o co najmniej 60 zabitych oraz 143 rannych. Państwo Islamskie przyznało się, że to ono odpowiada za przeprowadzenie dwóch zamachów. Wieczorem polskiego czasu doszło do trzeciego wybuchu, lecz tym razem był on kontrolowany przez amerykańskie wojsko.

Informację o jednej eksplozji, a następnie dwóch, potwierdził amerykański Pentagon. W sieci pojawiło się nagranie z chwili tuż po wybuchu, a także zdjęcia licznych rannych.

 

 

 

Dion Nissenbaum, dziennikarz "Wall Street Journal" uściślił, iż do detonacji doszło nieopodal hotelu Baron, w którym służby brytyjskie do wstępnie sprawdzały Afgańczyków przeznaczonych do ewakuacji.

 

Telewizja Sky News ustaliła, że kolejny materiał wybuchowy zgromadzono w kanale ściekowym pod Abbey Gate - jedną z bram lotniska. Jak dodała, jeden z wybuchów był wynikiem detonacji kamizelki zamachowca-samobójcy, zaś drugi - bomby umieszczonej w samochodzie.

 

Wybuch w Kabulu. Dziesiątki zabitych i rannych

Po godz. 16:00 polskiego czasu talibski urzędnik powiedział, że zginęło co najmniej 13 osób, w tym dzieci. Niecałe trzy godziny później bilans zamachu znacznie się zwiększył. "New York Times" poinformował, iż zginęło minimum 40 osób, a kolejnych 120 jest rannych.

 

W czwartkowy wieczór liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do 60, a rannych - do 143. Liczby te podali przedstawiciele afgańskich władz.

 

Wśród zabitych jest dwunastu amerykańskich żołnierzy. Kolejnych 15 mundurowych z USA zostało poszkodowanych.

 

Telewizja Al-Dżazira podała, że zginęli m.in. obcokrajowcy, a także talibowie strzegący dostępu do kabulskiego portu lotniczego.

 

 

Jak podali przedstawiciele szpitala w Kabulu, do tej pory trafiło do niego 30 rannych, a sześć osób zmarło w drodze do placówki. W sumie poszkodowanych, którzy przeżyli zamach, ma być - wedle ich obliczeń - około 60.

 

W czwartkowy wieczór polskiego czasu doszło do trzeciego wybuchu w Kabulu - przekazał Reuters. Rzecznik talibów Zabihullah Mudżahid poinformował, że był to skutek zniszczenia ich amunicji przez amerykańskie wojsko.

Zamach koło lotniska w Kabulu. Joe Biden w Pokoju Dowodzenia

Przedstawiciele administracji USA poinformowali, że prezydent Joe Biden przebywa obecnie w Pokoju Dowodzenia (Situation Room) pod Białym Domem, gdzie otrzymuje informacje na temat zdarzenia.

 

Z powodu zamachu przełożona z czwartku na piątek została jego rozmowa z premierem Izraela Naftalim Bennettem.

 

 

Amerykańska administracja podejrzewa, że sprawcami ataku byli zamachowcy z dżihadystycznego Państwa Islamskiego; jedna lub więcej osób miała popełnić samobójstwo, wysadzając się.

 

Państwo Islamskie (IS) wzięło na siebie odpowiedzialność za czwartkowy zamach bombowy w pobliżu lotniska w stolicy Afganistanu Kabulu - poinformował organ propagandowy IS agencja Amak na swoim kanale w komunikatorze Telegram.

 

 

Wcześniej przed możliwymi wybuchami na kabulskim lotnisku lub w jego okolicach przestrzegały służby NATO.

 

Z kolei ambasada USA i przedstawiciele innych krajów ostrzegali o możliwym zamachu ze strony Państwa Islamskiego, wzywając ludzi gromadzących się przed bramami lotniska do opuszczenia terenu

Afganistan. Wcześniej na lotnisku padły strzały

Z kabulskiego lotniska liczne państwa m.in. USA, Włochy, Wielka Brytania i Polska, prowadziły lub kontynuują ewakuację swoich obywateli oraz Afgańczyków, którzy współpracowali np. z zachodnimi wojskami podczas ich obecności w Afganistanie. 

 

- Tam, gdzie doszło do wybuchu, nie było żadnego polskiego obywatela - zapewnił wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz.

 

Mimo zamachu, akcja ewakuacyjna z Afganistanu trwa. CNN ustaliło, iż loty z lotniska nadal się odbywają, a od czasu ataku pas startowy opuścił co najmniej jeden samolot.

wka/ac/PAP/polsatnews.pl/Reuters/AP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie