Śmierć 19-latki w Katowicach. Wyjaśnienia kierowcy autobusu

Polska
Śmierć 19-latki w Katowicach. Wyjaśnienia kierowcy autobusu
Rzeczniczka katowickiej prokuratury przekazała szczegóły dotyczące aresztowania kierowcy

Prokuratura przedstawiła Łukaszowi T. zarzut zarówno usiłowania zabójstwa dwóch osób jak i zabójstwa jednej osoby. Przesłuchany w charakterze podejrzanego częściowo przyznał się do przestawionego zarzutu i stwierdził, że obawiał się o swoje życie i zdrowie. Bał się, że zostanie zaatakowany przez grupę ludzi, dlatego ruszył autobusem - powiedziała Monika Łata z Prokuratury Okręgowej w Katowicach.

Monika Łata z zespołu prasowego Prokuratury Okręgowej w Katowicach poinformowała, że kierowca usłyszał zarzuty zabójstwa oraz usiłowania zabójstwa dwóch osób. 

Katowice: kierowca bał się, że zostanie zaatakowany

- Podejrzany stwierdził, że nie miał świadomości, że kogokolwiek mógł potrącić autobusem, że kogokolwiek ma pod kołami autobusu i chciał dojechać do zajezdni, ponieważ, jak wyjaśnił - tam miał się czuć bezpiecznie, bo tam miała być ochrona - dodała. Jak informuje, kierowca bał się o swoje życie i zdrowie. - Bał się, że zostanie zaatakowany przez grupę ludzi zarówno z prawej, jak i z lewej strony, dlatego ruszył. Natomiast nie miał świadomości, że kogokolwiek ma pod kołami autobusu powiedziała Monika Łata.

 

- W końcowej fazie przesłuchania podejrzany stwierdził, że nie wiedział, że kogoś przejechał, że ktoś jest pod kołami jego autobusu. Myślał, że ludzie, którzy za nim biegną i krzyczą, biegną za nim i chcą mu zrobić krzywdę. Nie wiedział, że krzyczą, bo kobieta wpadła pod autobus - wyjaśniała rzeczniczka prokuratury.

Osiem kolizji drogowych, część autobusem

- Podejrzany twierdził, że wydawało mu się, że ktoś kopie w drzwi, po czym drzwi te miały się nawet otworzyć, po czym je zamknął. Podejrzany twierdził, że w pewnym momencie mu się wydawało, że grupa tych osób będzie go chciała zaatakować z prawej i z lewej strony. Poczuł się w takim bezpieczeństwie, że nie myślał, co tam się dzieje - powiedziała rzeczniczka prokuratury. Dodała, że prokuratura zabezpieczyła liczne nagrania i trwają przesłuchania świadków.

 

Prokuratura potwierdziła, że mężczyzna miał na koncie osiem kolizji drogowych, w tym część z udziałem autobusu. Prokuratura nie odniosła się jednak oficjalnie do kwestii stanu kierowcy w momencie zatrzymania. Wyniki badań toksykologicznych mogą być znane w poniedziałek. - Podejrzany w trakcie przesłuchania stwierdził, ze absolutnie nie leczył się psychiatrycznie - wyjaśniła Monika Łata.

 

Za zabójstwo i usiłowanie zabójstwa grozi kara do 25 lat więzienia lub dożywocie. Łukasz T. został tymczasowo aresztowany "z uwagi zarówno na wysoką karę, jaka grozi podejrzanemu, jak i na obawę mataczenia. Prokuratura dodała, że możliwe jest wyłączenie ze sprawy osobnego wątku bójki na środku ulicy.

Tragiczny wypadek

Do wypadku doszło w sobotę przed szóstą rano opodal przejścia dla pieszych w pobliżu zbiegu ulic Mickiewicza i Stawowej - w ścisłym centrum Katowic. Na dostępnym w mediach społecznościowych amatorskim nagraniu widać, jak kierowca autobusu najeżdża na grupę młodych ludzi, z których część uczestniczyła w bójce na pasie ruchu. Nastolatka znika pod kołami pojazdu, który ciągnie ją przez kilkadziesiąt metrów, zaś jeden z mężczyzn jest popychany przez jadący autobus, inni uciekają na boki.

 

Uwaga! Ze względu na drastyczny charakter nagrania, prezentujemy tylko fragment

 

 

19-latka została przejechana przez autobus linii 910, obsługiwany - na zlecenie Zarządu Transportu Metropolitalnego (ZTM) - przez PKM Katowice.

pgo/polsatnews.pl/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie