Pracownicy sądownictwa protestowali pod KPRM: "Stop zamrażaniu płac"

Polska
Pracownicy sądownictwa protestowali pod KPRM: "Stop zamrażaniu płac"
PAP/Radek Pietruszka
Przed budynkiem Kancelarii Premiera stanęła też dwumetrowa lodowa rzeźba Temidy, która topiła się w słońcu

Pracownicy sądów i prokuratury protestowali w czwartek przed gmachem Kancelarii Premiera przeciwko rządowym planom wstrzymania podwyżek w budżetówce . "Stop zamrażaniu płac; nie zamrażajcie nam pensji" – apelują urzędnicy.

Kwadrans po południu przed gmachem KPRM rozległy się gwizdy i okrzyki. Ponad stu pracowników wymiaru sprawiedliwości z różnych regionów Polski protestowało w obronie swoich wynagrodzeń. Urzędników sądów i prokuratury wsparli przedstawiciele m.in. Służby Więziennej, Straży Pożarnej, Poczty Polskiej, ZUS-u, muzeów, urzędów skarbowych i sądów administracyjnych.

 

ZOBACZ: Apel 92 sędziów Sądu Najwyższego ws. działalności Izby Dyscyplinarnej SN

 

Przed budynkiem Kancelarii Premiera stanęła też dwumetrowa lodowa rzeźba Temidy, która topiła się w słońcu. Figura – jak mówili manifestujący - symbolizuje planowane zamrożenie płac i jego skutki.

Pracownicy sądownictwa chcą "odmrozić zamarznięte serce premierowi"

- Jesteśmy tu po to, żeby panu premierowi odmrozić zamarznięte serce w sprawie naszych wynagrodzeń – powiedziała podczas protestu szefowa "Solidarności" pracowników sądownictwa Edyta Odyjas. - Przy takim obciążeniu pracą wymaga się do nas, żebyśmy pracowali jeszcze szybciej za taką płacę. Absolutny sprzeciw. Panie premierze nie zamrażajcie budżetówki - wezwała Odyjas przez megafon szefa rządu.

 

Lodowy posąg TemidyPAP/Radek Pietruszka
Lodowy posąg Temidy

 

 

Manifestujący trzymali transparenty z hasłami: "Stop zamrażaniu płac", "Służba nie oznacza niewolnictwa". "Ciemność widzę zamroczenie znowu idzie zmrożenie", "Pensje zamrażacie ludzi pracy obrażacie" - skandowali.

 

ZOBACZ: Sąd Najwyższy uwzględnił skargę RPO ws. alimentów od mężczyzny, który nie wiedział, że jest ojcem

 

Do protestujących wyszli przedstawiciele Kancelarii Premiera. Szefowa "Solidarności" przekazała urzędnikom KPRM postulaty manifestujących. Jak mówiła, związkowcy domagają się m.in. wzrostu wynagrodzeń w przyszłym roku o 12 proc.

 

Protestujący przed KPRMPAP/Radek Pietruszka
Protestujący przed KPRM

 

 

Jeden z protestujących Adam Nosek z Sądu Rejonowego Katowice-Wschód powiedział PAP, że od 11 lat pracownicy sądów i prokuratury doczekali się jednej waloryzacji płac. "Niestety stało się to już normą, że nie waloryzuje się naszych wynagrodzeń. Dlatego tu jesteśmy. Nie można tak traktować pracowników budżetówki" - mówił Nosek.

 

Urzędnik zaapelował do polityków, aby pamiętali o ludziach pracy. "Nie zamrażajcie naszych wynagrodzeń" – dodał.

Zamrozili fundusz płac w budżetówce

Jak przekazała "Solidarność" pracowników sądownictwa, 90 proc. wynagrodzeń zasadniczych urzędników pracujących w sądach i prokuraturach mieści się w przedziale od 2 tys. zł netto do 3,1 tys. zł netto. Średnie wynagrodzenie zasadnicze netto wynosi 2 tys. 550 zł. zł.

 

Rząd – w przyjętym w czerwcu projekcie – wskazał, że w 2022 r. wynagrodzenia w państwowej sferze budżetowej nie będą waloryzowane automatycznie jednym wskaźnikiem (Rada Ministrów zaproponowała średnioroczny wskaźnik wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej w 2022 r. w wysokości 100 proc. w ujęciu nominalnym). Oznacza to zamrożenie funduszu płac w budżetówce, co w konsekwencji skutkować może brakiem podwyżek w tym sektorze.

 

ZOBACZ: NASA mówi nie, więc szef Amazonu sam zapłaci za wysłanie lądownika na Księżyc

 

W lipcu wiceszef MF Piotr Patkowski podczas prezydium Rady Dialogu Społecznego zapewniał, że zamrożenie kwoty bazowej nie oznacza braku możliwości podwyżek. "Dostrzegamy problem niskich wynagrodzeń w poszczególnych grupach zawodowych, dzisiaj wspomniano pracowników sądów i prokuratur. Nie wykluczamy indywidualnie kierowanych strumieni pieniędzy na podwyżki dla pracowników takich grup. Docelowo chcemy ten problem rozwiązać dzięki reformie wynagrodzeń w administracji publicznej" – powiedział Patkowski.

aml/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie