Lublin: policjanci uniewinnieni od zarzutu przekroczenia uprawnień

Polska
Lublin: policjanci uniewinnieni od zarzutu przekroczenia uprawnień
Polsat News, zdjęcie ilustracyjne
Dwoje policjantów z Lublina zostało oskarżonych o przekroczenie uprawnień i spowodowanie u pracownika energetyki obrażeń ciała

Sąd Rejonowy Lublin-Zachód uniewinnił w czwartek dwoje policjantów oskarżonych o przekroczenie uprawnień poprzez użycie gazu i siły fizycznej wobec pracownika energetyki, który odmówił wylegitymowania się i nazwał funkcjonariuszy "gówniarzami".

- Sąd doszedł do przekonania, że oskarżonym nie można przypisać czynu, jakim został im zarzucony wobec braku dowodów w tej sprawie.(…) Pokrzywdzony zachowywał się dosyć prowokacyjnie wobec policjantów. Nie reagował na wydawane mu polecenia, niepoważnie traktował policjantów, był wielokrotnie wzywany przez policjantów do zachowania zgodnego z prawem – powiedziała w uzasadnieniu wyroku sędzia Danuta Zarek-Ligęza.

 

Dwoje policjantów z Lublina zostało oskarżonych o przekroczenie uprawnień i spowodowanie u pracownika energetyki obrażeń ciała m.in. w postaci oparzeń gazem pieprzowym.

Policjant użył gazu

Do zdarzenia doszło w lutym 2019 roku w Lublinie na skrzyżowaniu ul. Zemborzyckiej z ul. Herberta. Jak podawały lokalne media, pracownik energetyki został wezwany do uszkodzenia urządzeń elektrycznych na skrzyżowaniu ul. Zemborzyckiej z ul. Herberta. Na miejscu pojawili się też policjanci, ponieważ ze wstępnych oględzin wynikało, że uszkodzenia były wynikiem kolizji drogowej.

 

Sąd ustalił, że między jednym z policjantów a pracownikiem energetyki doszło do wymiany zdań, po czym funkcjonariusz poprosił o okazanie dowodu osobistego, a ten odmówił okazania dokumentu i podania swoich danych personalnych, nie reagował na wydawane polecenia, nazwał policjantów "gówniarzami", szarpał się, próbował uciekać.

 

Policjant użył gazu i siłą go doprowadził do radiowozu. Mężczyzna dopiero w radiowozie przekazał policjantom swój dowód osobisty. Po nałożeniu kary grzywny za wykroczenie został zwolniony.

"To wykracza poza rozsądne rozumowanie"

Sędzia zauważyła, że po tym wszystkim, pracownik energetyki wsiadł do służbowego samochodu i odjechał. Dopiero następnego dnia udał się do lekarza, stwierdzając, że ma dolegliwości.

 

- Gdyby miał jakieś obrażenia, gdyby się źle poczuł, gdyby jego zdrowie szwankowało, nie mógłby na pewno wsiąść do samochodu (…). Skoro się źle czuł, nie powinien kierować samochodem (…), bo to wykracza poza rozsądne rozumowanie – argumentowała sędzia.

 

Sąd uznał, że zachowanie policjantów, którzy użyli środków przymusu bezpośredniego, było zgodne z przepisami prawa i ich uniewinnił. - Sąd nie dopatrzył się żadnego naruszenia przepisów po stronie osób oskarżonych w tej sprawie – dodał sędzia.

 

Wyrok jest nieprawomocny.

grz/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie