Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak o "roku życia". Koszulka wywołała burzę

Polska
Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak o "roku życia". Koszulka wywołała burzę
PAP/Paweł Supernak
Mikołaj Pawlak w koszulce z wizerunkiem płodu przemawiał w Sejmie

- Prawo do życia jest w końcu chronione tak, jak powinno - uznał Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak, gdy przedstawiał w Sejmie sprawozdanie ze swojej pracy za 2020 rok. PiS uznał ten dokument za merytoryczny i rzeczowy. Posłowie innych partii mówili jednak, że RPD nie dopełnił obowiązków w kontekście pandemii i nasilających się prób samobójczych wśród dzieci i młodzieży.

W nocy z czwartku na piątek Rzecznik Praw Dziecka (RPD) Mikołaj Pawlak przedstawił w Sejmie sprawozdanie ze swojej działalności w roku 2020. Wystąpił on w koszulce z wizerunkiem płodu w sercu, który kilka miesięcy temu widniał na billboardach w całym kraju.

 

Pawlak swoim ubiorem wzbudził duże zainteresowanie posłów na sali plenarnej, którzy zaczęli wykonywać zdjęcia.

"Wstyd i żenada. To ma być Rzecznik Praw Dziecka..." - napisała na Twitterze Monika Rosa (KO).

 

 

"No tak, oburzające, niesłychane - jak śmie Rzecznik Praw Dziecka przypominać o podstawowym prawie człowieka i dziecka - do życia" - odpowiedział jej Robert Winnicki z Konfederacji.

 

 

"A dziecko w łonie matki to nie człowiek?" - zapytał Rosę Jan Mosiński z PiS.

 

 

"Tymczasem: Rzecznik Praw Dziecka. Pod warunkiem, że dziecko nie jest kobietą, osobą LGBT+, ateistą, mniejszością etniczną lub rasową" - stwierdził Franek Sterczewski (KO).

 

 

 

"RPD regularnie zapomina, że powinien być też rzecznikiem tych narodzonych" - dodała Katarzyna Lubnauer (KO).

 

 

"Fanatyk na mównicy. Afiszuje się z płodami, popiera bicie dzieci" - uznała Beata Maciejewska (Lewica).

 

 

Podczas wystąpienia Pawlak powiedział, że miniony rok był dla dzieci wyjątkowy ze względu na pandemię COVID-19 i wprowadzone w związku z tym ograniczenia.

 

ZOBACZ: Informacja prokuratury ws. Daniela Obajtka. Kłótnia w Sejmie

 

- Dzieci urodzone po 2000 roku są pokoleniem dobrobytu i nie były przygotowane, żeby przetrwać czas w pełnym spokoju zamknięcia, odseparowania - mówił RPD.

 

"Specjalnie przyjechałem obrazkowo"

 

W jego ocenie edukacja zdalna, ograniczenia w przemieszczaniu się i wiele innych aspektów społecznych będą przyczynkiem do podejmowania nowych tematów badawczych oraz nieprzewidywanych dotychczas wyzwań zarówno w zakresie legislacji, ale przede wszystkim w zakresie wzajemnego wsparcia i odbudowania więzi społecznych wśród dzieci.

 

- Prawa zdrowotne, prawa do wychowania w rodzinie, prawa społeczne i socjalne, prawo do nauki będą wymagały przewartościowania oraz często nowego zdefiniowania, albo wręcz niekiedy przeciwnie – przywrócenia im pierwotnej treści, o której często przed pandemią zapominaliśmy - wskazał.

 

W jego opinii, rok 2020 to nie tylko pandemia. - To także rok życia. I to najważniejsze prawo człowieka wymienione w każdej konstytucji, w każdej i w ustawie o RPD. Tutaj specjalnie przyjechałem dzisiaj obrazkowo, żeby mieć ręce wolne, a XXI w. to język obrazkowy - ten obrazek po prostu przedstawia prawo do życia wymienione w art. 2 w ustawie o RPO - mówił wskazując na swój T-shirt.

 

RPD: dzięki telefonowi wsparcia udało się uratować niejedno życie

 

Ocenił, że prawo do życia jest w Polsce w końcu chronione "tak jak powinno być". Nawiązał w ten sposób najpewniej do decyzji Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji.

 

ZOBACZ: Dziemianowicz-Bąk o Czarnku: jedyny język, jaki zna, to język nienawiści

 

Pawlak poinformował, że w 2020 r. uruchomiono całodobowy telefon wsparcia. - W samym tylko grudniu było ponad 8 tys. połączeń telefonicznych i czatów internetowych. To nowe narzędzie okazało się bardzo potrzebne dla dzieci i młodzieży - ocenił RPD. W jego ocenie dzięki temu telefonowi udało się uratować niejedno życie.

 

Rzecznik mówił też o swoich interwencjach w sprawach edukacji i wychowania, w sprawach socjalnych, społecznych i administracyjnych, w tym dotyczących porwań rodzicielskich.

 

PiS o "benedyktyńskiej" pracy Pawlaka

 

Sławomir Skwarek (PiS), przedstawiając stanowisko klubu, powiedział, że sprawozdanie RPD jest dokumentem merytorycznym i rzeczowym. Pracę Pawlaka i jego współpracowników określił jako benedyktyńską.

 

- Pozwolę sobie przytoczyć kilka liczb: w zakresie spraw rodzinnych, karnych, nieletnich rzecznik prowadził 1 971 nowych spraw i 1 610 z lat poprzednich - mówił.

 

Poseł PiS określił telefon zaufania jako istotną część pracy RPD. Jednocześnie zaprosił Rzecznika do tworzenia aktów prawnych oraz pozytywnie ocenił jego działalność w imieniu klubu PiS.

 

KO: Pawlak nic nie zrobił, by dzieci z problemami lepiej przeżyły pandemię

 

Iwona Hartwich (KO) oceniła, że "z bólem serca musi stwierdzić,iż dziś dzieci w Polsce nie mają swojego rzecznika". Przypomniała, że miniony rok upłynął pod znakiem pandemii.

 

ZOBACZ: Prof. Janas-Kozik: pandemia nasiliła zaburzenia psychiczne u dzieci i młodzieży

 

- Niestety, ale pan rzecznik nie zrobił nic w kontekście ulepszenia form kształcenia na odległość. Przeładowane podstawy programowe, izolacja dzieci z orzeczeniami, dzieci z niepełnosprawnościami. Nic pan nie zrobił, aby dzieci zmagające się z problemami natury psychiatrycznej, psychologicznej, w jakimkolwiek stopniu lepiej przeżyły czas I, II, III fali pandemii - oceniła.

 

Poinformowała, że klub KO będzie głosować za odrzuceniem sprawozdania.

 

Lewica: dzieci mają myśli samobójcze, RPD rozpisuje się o aborcji

 

Monika Falej (Lewica) mówiła, że wśród dzieci nasilają się myśli samobójcze, a na skutek wielomiesięcznego nauczania z domu nasilają się również depresje u dzieci i młodzieży. Wyraziła zdziwienie, że rzecznik na ponad 20 stronach sprawozdania rozpisuje się o aborcji.

 

- Jest to długi, nieprzystający do problemów dziecka dokument, napisany zza biurka i jakby poza sprawy tego biurka nie sięgający. Jest wiele wątpliwości co do samego rzetelnego sprawowania przez pana stanowiska, także od strony formalnej - mówiła.

 

Falej wskazała m.in. na szereg nieprawidłowości w ewidencji księgowej urzędu rzecznika. - Jednak bardziej niż te nieprawidłowości przeraża brak kompetencja, fundamentalizm religijny, a przede wszystkim nierealizowanie podstawowego pana zadania - ochrony praw dziecka - mówiła Falej. Podkreśliła, że Lewica nie poprze sprawozdania RPD.

 

Konfederacja: ojców źle traktuje się w sądach rodzinnych

 

Z kolei reprezentantka klubu PSL-Koalicja Polska Bożena Żelazowska przyznała, że RPD starał się organizować wsparcie dzieci dotyczące prawa do edukacji i godnego życia. Dostrzegła interwencje w szkołach czy w kwestii małoletnich przebywających w ośrodkach socjoterapii.

 

- Zabrakło jednak zdecydowanej reakcji i czujności, a może dobrej woli, na sytuacje spowodowaną przez pandemię koronawirusa, a dzieci i ich rodzice na nią czekały - mówiła.

 

ZOBACZ: Przemysław Czarnek o Barbarze Nowak. "Jeden z najlepszych kuratorów w historii"

 

Dodała, że wielkim problemem jest psychiatria dziecięca. Zwróciła też uwagę na szerzące się wady postawy wśród dzieci i młodzieży, które - według niej - mogą wzrosnąć po okresie nauki zdalnej. Dlatego zaapelowała o stworzenie przychodni rehabilitacyjnych dla dzieci.

 

Dobromir Sośnierz (Konfederacja) podziękował RPD za propagowanie życia i dostrzeganie problemów związanych z "narodową izolacją".

 

- Gdybym wskazać miał jakiś minus to jest nim sposób traktowania ojców w sądach rodzinnych w sprawach o opiekę. W konsekwencji więź ojca z dzieckiem zrywa się, bo sąd przyznaje opiekę matce - stwierdził.

 

Sośnierz zaapelował do RPD o wsparcie zmian prawnych w tej kwestii.

 

Polska 2050: problemem polskich dzieci są samobójstwa

 

Joanna Mucha (Polska 2050) oceniła natomiast, że polskim dzieciom nie jest potrzebny ideolog, "tyko osoba która będzie wstawiała się o pomoc i będzie tę pomoc im dawała". - Problemem jest to, że nie tam są problemy, gdzie pan je widzi, bo problemem polskich dzieci są samobójstwa i próby samobójcze - mówiła.

 

Na problem niewystarczającej opieki psychiatrycznego i psychologicznej wśród młodzieży LGBT+ zwracali uwagi posłowie w czasie dyskusji m.in. Franciszek Sterczewski i Małgorzata Tkacz (KO).

 

Pawlak odparł że minister Szumowski rozpoczął reformę psychiatrii dziecięcej, ale nadal nie ma wystarczające liczby ekspertów, co jest "zaniedbaniem z poprzednich lat, którego nie da się szybko naprawić".

wka/PAP, polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie