Burze nad Polską. Dwa tysiące interwencji straży pożarnej w całym kraju

Polska
Burze nad Polską. Dwa tysiące interwencji straży pożarnej w całym kraju
PAP/Grzegorz Momot
Zniszczenia we wsi Librantowa (woj. małopolskie)

Do czwartkowego wieczora strażacy interweniowali ponad dwa tysiące razy. Są uszkodzenia dachów i budynków oraz podtopienia. Jedna osoba jest poszkodowana - poinformowała Państwowa Straż Pożarna. Skutki frontu burzowego to 291 uszkodzonych dachów i poszyć dachowych - podaje RCB. Najwięcej było ich w woj.: małopolskim - 73, lubelskim - 72 i mazowieckim - 59.

"Małopolska, pow. nowosądecki uszkodzonych 30 dachów mieszkalnych, 28 gospodarczych, Miechów 15 dachów" - napisano. "Śląsk, pow. będziński, grad uszkodził 35 dachów mieszkalnych i 7 gospodarczych. Jedna osoba poszkodowana" - podano na Twitterze PSP.

 

 

Najbardziej intensywne burze będą w pasie od Górnego Śląska i Małopolski po Podlasie - podał w czwartek wieczorem Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej.

Trąba powietrzna w Małopolsce

Wojewoda małopolski Łukasz Kmita zapowiedział w czwartek wieczorem, że komisje jak najszybciej przystąpią do szacowania strat po przejściu trąby powietrznej nad miejscowościami Librantowa i Koniuszowa k. Nowego Sącza.

 

ZOBACZ: Nietypowe chmury nad Polską. To mammatusy, czyli tzw. krowie wymiona

 

Jak poinformował późnym wieczorem Małopolski Urząd Wojewódzki, najbardziej poszkodowani są właśnie mieszkańcy miejscowości Librantowa w gminie Chełmiec oraz Koniuszowa w gminie Korzenna. W całym powiecie nowosądeckim straż pożarna interweniowała 84 razy, głównie do zabezpieczania uszkodzonych dachów i usuwania wiatrołomów.

 

W imieniu wojewody małopolskiego Łukasza Kmity na Sądecczyznę udali się wicewojewodowie Józef Leśniak i Ryszard Pagacz. Późnym wieczorem odbył się sztab kryzysowy z ich udziałem.

 

Jak podał wicewojewoda Leśniak, po posiedzeniu sztabu kryzysowego, w Librantowej po przejściu trąby powietrznej uszkodzonych jest 30 dachów na budynkach mieszkalnych i 28 dachów na budynkach gospodarczych. Jedna osoba została niegroźnie ranna – skaleczyła się blachą.

 

W Koniuszowej odnotowano dziewięć uszkodzonych dachów na budynkach mieszkalnych i trzy na budynkach gospodarczych.

 

- Wstępne szacunki i prace cały czas trwają, do tej pory udało się zwizytować i ocenić 14 obiektów, ponad 70 budynków jest do oszacowania przez powiatowego inspektora nadzoru budowlanego - wskazał wicewojewoda.

 

Wójtowie gmin Chełmiec i Korzenna zapewnili, że zorganizowane zostało wsparcie dla poszkodowanych mieszkańców i zabezpieczenia uszkodzonych budynków. Według nich nikt nie skorzystał z organizowanych przez samorząd noclegów, bo potrzebujących ugościły rodziny.

 

Wicestarosta powiatu nowosądeckiego poinformował że została uruchomiona całodobowa infolinia pod numerami 18 41 42 621, 18 41 42 720, 18 41 42 721. Osoby potrzebujące mogą także skorzystać ze wsparcia psychologów. Powiat przygotował ok. 15 miejsc hotelowych dla potrzebujących.

 

Bryg. Piotr Słowiak, zastępca Małopolskiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej mówił podczas briefingu, że trudna sytuacja jest na terenie całego województwa – straż pożarna odnotowała do tej pory ponad 350 interwencji związanych z warunkami atmosferycznymi.

 

Według strażaków duże szkody powstały także na terenie powiatów olkuskiego i miechowskiego, gdzie grad uszkodził kilkadziesiąt budynków.

 

W Krakowie odnotowano 80 interwencji straży pożarnej, głównie przy usuwaniu połamanych konarów drzew i udrażnianiu studzienek, przepustów. Strażacy interweniowali także w powiecie miechowskim (41 razy), zabezpieczając uszkodzone dachy na budynkach (około 15 uszkodzeń) i usuwając wiatrołomy.

 

- Prowadzimy działania związane także z podtopieniami, są zalane drogi lokalne i mamy ogromne utrudnienia nawet z dotarciem do miejsc zdarzeń - ocenił.

 

Według informacji przekazanych przez Małopolski Urząd Wojewódzki w całym województwie prądu nie ma blisko 5,8 tys. odbiorców, w tym 1,4 tys. z Nowego Sącza i pow. nowosądeckiego.

 

PAP/Grzegorz Momot

 

- Jestem po rozmowie z premierem Mateuszem Morawieckim. Będzie natychmiastowe rządowe wsparcie dla mieszkańców miejscowości poszkodowanych przez trąbę powietrzną - zapowiedział Kmita.

Śląskie: rośnie liczba interwencji strażaków w związku z gwałtownymi opadami i burzami

Do godz. 21 w czwartek w związku z gwałtownymi burzami i opadami strażacy w woj. śląskim interweniowali już 133 razy, najwięcej w powiatach będzińskim i gliwickim. Nawałnice nadal przetaczają się nad regionem i ta liczba zapewne jeszcze znacząco wzrośnie.

Jak przekazała wieczorem rzeczniczka śląskiej straży pożarnej mł. bryg. Aneta Gołębiowska, w powiecie będzińskim strażacy interweniowali 51 razy, w gliwickim – 16, a w zawierciańskim – 12.

 

ZOBACZ: Tornado w Czechach. Ponad stu rannych, zniszczonych jest wiele budynków

 

Od kilku godzin mieszkańcy regionu, którzy w mediach społecznościowych dzielą się zdjęciami po gwałtownych burzach i opadach w woj. śląskim, donoszą o niespotykanej przez nich wcześniej wielkości bryłek gradu, który spadł w niektórych częściach regionu, uszkadzając m.in. dachy, okna, samochody i uprawy.

 

Obfite opady utrudniły także ruch samochodowy, woda zalała wiele dróg, w niektórych miejscach uniemożliwiając lub bardzo utrudniając przejazd. Tak jest m.in. w Gliwicach.

 

Po gwałtownej burzy, która przeszła w czwartek nad Częstochową, na Jasnej Górze zalana została podłoga w Kaplicy Matki Bożej. Po sprawnej akcji strażaków woda została wypompowana i sytuacja jest opanowana, nie doszło do żadnych poważnych zniszczeń – przekazało biuro prasowe sanktuarium.

 

W regionie w dalszym ciągu pada, w wielu miejscach intensywnie. Ostatnie ostrzeżenie IMGW, które dotyczy całego województwa, obowiązuje do piątkowego rana. Meteorolodzy prognozują burze, którym towarzyszyć będą nawalne opady deszczu do 40, a lokalnie do 60 mm oraz grad; porywy wiatru mogą osiągać nawet 110-130 km/h.

Łódzkie: wieczorem i w nocy zapowiadane są burze z deszczem i silnym wiatrem

W czwartek wieczorem i w nocy z czwartku na piątek w woj. łódzkim synoptycy przewidują opady ulewnego deszczu i burze z silnym wiatrem, który miejscami może dochodzić do 100 km/h - ostrzegło Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Łodzi.

 

Synoptycy z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej prognozują, że w najbliższych godzinach nad województwem łódzkim mogą przejść burze z gradem. Dotyczy to szczególnie południowej i wschodniej części regionu, m.in. powiatów piotrkowskiego, opoczyńskiego i skierniewickiego.

 

W powiecie piotrkowskim, w Sulejowie wieczorem spadł grad znacznej wielkości a burza przesuwa się w kierunku Łodzi - mówią świadkowie.

 

Urząd Miasta w Piotrkowie Trybunalskim ostrzegł mieszkańców na stronie internetowej przed burzami z dużymi opadami deszczu i silnym wiatrem. Nawałnice mogą występować w okolicach Piotrkowa Tryb. do godz. 5 w piątek.

 

Hydrolodzy ostrzegają mieszkańców łódzkiego przed możliwymi podtopieniami w związku z podniesieniem się stanu rzek, a synoptycy przewidują nocne burze, ulewy i silny wiatr.

Lubelskie: w nocy zapowiadane są burze z gradem i porywy wiatru do 120 km/h

Synoptycy z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej prognozują, że w nocy z czwartku na piątek mogą przejść burze z gradem nad Lubelszczyzną. Ostrzeżenie trzeciego stopnia obowiązuje do godz. 9 w piątek i dotyczy 19 z 24 powiatów, szczególnie w północnej oraz środkowej części województwa.

 

"Prognozowane są burze, którym miejscami będą towarzyszyć opady deszczu od 50 mm do 60 mm, lokalnie przy kumulacji opadów do 80 mm oraz porywy wiatru do 120 km/h. Miejscami grad" – przekazał w komunikacie IMGW.

 

O godz. 22 na Twitterze IMGW poinformował, że aktualnie od Mazowsza i Lubelszczyzny, przez Kielecczyznę, Górny Śląsk i Opolszczyznę występują burze, miejscami gwałtowne. Opady deszczu mają natężenie ulewne i nawalne (20 mm/10min). Godzinowe sumy opadów przekraczają nawet 50 mm.

 

Do godz. 21 w czwartek lubelscy strażacy interweniowali ok. 270 razy w związku z burzami. Najwięcej zgłoszeń dotyczyło oddziaływań silnego wiatru. Głównie chodziło o połamane konary drzew, uszkodzone linie energetyczne, powalone drzewa na drogach.

Warmińsko-mazurskie: w nocy możliwe burze z gradem, zwłaszcza nad Mazurami

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenie dla woj. warmińsko-mazurskiego przed burzami z gradem. Wyższy, trzeci stopień zagrożenia, prognozowany jest dla powiatów leżących na Mazurach: działdowskiego, ełckiego, giżyckiego, gołdapskiego, mrągowskiego, nidzickiego, oleckiego, piskiego, szczycieńskiego i węgorzewskiego.

 

Obecnie nad warmińsko-mazurskim nie ma żadnych burz, strażacy nie odnotowali w związku z pogodą żadnych zdarzeń. synoptycy prognozują jednak, że do godz. 9 gwałtowne burze z gradem mogą wystąpić w całym regionie ale wyższy, trzeci stopień zagrożenia, prognozowany jest dla powiatów mazurskich: działdowskiego, ełckiego, giżyckiego, gołdapskiego, mrągowskiego, nidzickiego, oleckiego, piskiego, szczycieńskiego i węgorzewskiego.

 

W pozostałych powiatach stopień zagrożenia gwałtownymi burzami jest mniejszy.

 

Według prognoz podczas nocnych nawałnic może spaść od 40 mm do 60 mm deszczu, a porywy wiatru mogą dochodzić do 110 km/h. Miejscami może padać grad.

 

jo/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie