Warszawa. Strajk pielęgniarek i położnych. "Medycy pod Sejmem"

Polska
Warszawa. Strajk pielęgniarek i położnych. "Medycy pod Sejmem"
Polsat News
We wtorek Sejm za się zająć projektem nowelizacji tzw. "ustawy Niedzielskiego"

"Medycy pod Sejmem. Dzień testu wiarygodności polityków" to nazwa trwającego we wtorek protestu Ogólnopolskiego Związku Pielęgniarek i Położnych. Manifestacja rozpoczęła się przed budynkiem Sejmu około 11:00. Pielęgniarki i przedstawiciele innych zawodów medycznych gromadzą przed Sejmem w związku z głosowaniem nad senackimi poprawkami do noweli o minimalnych pensjach w ochronie zdrowia.

Kilkaset pielęgniarek i pielęgniarzy zrzeszonych m.in. w Ogólnopolskim Związku Zawodowym Pielęgniarek i Położnych (OZZPiP) oraz przedstawicieli innych zawodów medycznych gromadzi się przed południem w okolicach Pomnika Armii Krajowej i Polskiego Państwa Podziemnego obok Sejmu. Manifestacja odbywa się pod hasłem "Medycy pod Sejmem".

 

W związku ze zgromadzeniem ul. Wiejska od ul. Senackiej do ul. Górnośląskiej oraz ul. Matejki od Al. Ujazdowskich do ul. Wiejskiej są zablokowane dla ruchu.

 

Na początku manifestacji minutą ciszy uczczono pamięć m.in. pielęgniarek, pielęgniarzy i ratowników medycznych, którzy oddali życie, ratując pacjentów w walce z COVID-19.

 

Uczestnicy akcji mają białe koszulki, czepki pielęgniarskie i transparenty z hasłami takimi jak "Za ciężką pracę te pieniądze nam się należą" i "Godna płaca". Na miejscu są pielęgniarki z różnych miejsc w kraju, np. z Centrum Opieki Medycznej w Jarosławiu, Wojewódzkiego Szpitala w Przemyślu, a także z OZZPiP czy Związku Zawodowego Pielęgniarek ze Szpitala Praskiego.

"Ustawa Niedzielskiego"

Powodem akcji strajkowej jest tzw. ustawa Niedzielskiego - jak określają ją protestujący - która reguluje sposób określania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych.

 

WIDEO: Warszawa. Strajk pielęgniarek i położnych. "Medycy pod Sejmem"

 

Według komunikatu związkowców projekt "nie gwarantuje stabilnych zasad wzrostu wynagrodzeń zasadniczych pielęgniarek, pielęgniarzy i położnych, pomimo licznych sygnałów od członków naszej organizacji związkowej dotyczących rażącego pogorszenia warunków pracy i płacy, trwającego od wielu miesięcy stresu, przemęczenia i wypalenia zawodowego".

 

ZOBACZ: Strajk pielęgniarek i położnych. Udział w akcji zapowiedziało ok. 40 szpitali

 

We wtorek Sejm ma się zająć projektem nowelizacji ustawy, wcześniej przyjętym z poprawkami przez Senat.

 

"Przyjęcie przez Sejm ustawy z poprawkami Senatu to pierwszy krok do poprawy jakości opieki i leczenia pacjentów poprzez godne traktowanie pracowników ochrony zdrowia" - oceniły w komunikacie pielęgniarki. 

 

- Dlatego we wtorek jesteśmy pod Sejmem i czekamy na decyzję posłów w tej sprawie; teraz przechodzimy od słów do czynów - podkreśliła przewodnicząca OZZPiP Krystyna Ptok.

Poprawki Senatu

Izba Wyższa w czwartek przyjęła do noweli trzy poprawki. Jedna z nich zwiększa skalę podwyżek minimalnego wynagrodzenia pracowników zatrudnionych w ochronie zdrowia wobec zapisanej w rządowej nowelizacji ustawy i przyjętej przez Sejm pod koniec maja.

 

Senat zwiększył wszystkie współczynniki pracy, według których wyliczane są najniższe pensje. Najniższe wynagrodzenie zasadnicze ustala się jako iloczyn współczynnika pracy (zawarty w załączniku do ustawy) i kwoty przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto w gospodarce narodowej w roku poprzednim, publikowanej przez GUS. Przeciętne wynagrodzenie w 2020 r. wyniosło blisko 5168 zł brutto.

Zarobki pielęgniarek

W myśl senackiej poprawki pielęgniarka i położna z magistrem i z tytułem specjalisty od 1 lipca 2021 roku mogłaby liczyć na minimalną pensję w wysokości blisko 6201 zł wobec 5480 zł uchwalonych wcześniej przez Sejm. Senat podniósł współczynnik dla tej grupy do 1,2 z 1,06. Dla tych z magistrem, to prawie o 1500 zł brutto więcej. Jest to wzrost minimalnego uposażenia do 5 685 zł z 4185 zł. To z kolei zwiększenie współczynnika do 1,1 z 0,81.

 

Pielęgniarki i położne z licencjatem (najliczniejsza grupa około 80 tys. z blisko 261 tys.), mogłyby liczyć na zwiększenie minimalnej pensji o 983 zł, do 5168 zł brutto - wzrost współczynnika do 1,0 z 0,81.

 

Czwarta grupa pielęgniarek i położnych bez tytułu specjalisty i bez wyższego wykształcenia, uwzględniona w załączniku, otrzymałaby o blisko 880 zł więcej w stosunku do pierwotnej wersji. Ich pensja nie mogłaby być niższa niż 4651 zł brutto (tutaj wzrost współczynnika pracy do 0,9 z 0,73). Rządowa propozycja ustaliła ją na 3772 zł brutto.

 

ZOBACZ: Protest pielęgniarek i położnych

 

Przewodnicząca OZZPiP odniosła się do poprawek Senatu stwierdzając, że to pewien krok do przodu. - Traktuję to jako oddanie szacunku tym ludziom, którzy w okresie pandemii opiekowali się pacjentami oraz jako wyrażenie zrozumienia dla ich pracy. Głosy, które pojawiły się w toku prac w senackiej komisji i w Senacie podkreślały przede wszystkim zagrożenie wynikające z ogromnej luki pokoleniowej w grupie pielęgniarek i położnych - zwróciła uwagę.

 

Równocześnie zaznaczyła, że na pewno taki wzrost wynagrodzeń nie jest "szczytem marzeń". 

 

- Oczekujemy właściwej wyceny za pracę. Powinna ona brać pod uwagę te wszystkie czynniki, a nie tylko skupiać się na samym wykształceniu - powiedziała. W kontekście zmian zawartych w nowelizacji ustawy rządowej odnośnie współczynników zaznaczyła, że nie są one tak naprawdę satysfakcjonujące, bo - zgodnie ze wskazaniem Ministerstwa Zdrowia - uwzględniają wykształcenie, pomijając doświadczenie nabyte w czasie pracy.

laf/ml//Polsatnews.pl/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie