Akt oskarżenia dla "Margot". Za zniszczenie mienia fundacji pro-life

Polska
Akt oskarżenia dla "Margot". Za zniszczenie mienia fundacji pro-life
Polsat News
Protest przeciwko aresztowaniu "Margot" na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie (sierpień 2020 r.)

Prokuratura Okręgowa w Warszawie zakończyła śledztwo przeciwko Michałowi Sz., aktywiście LGBT, który przedstawia się jako "Margot". Do sądu został skierowany akt oskarżenia, w którym prokuratura zarzuca mu m.in. udział w zbiegowisku, zaatakowanie działacza fundacji pro-life i zniszczenie mienia.

Śledztwo zostało zakończone 10 czerwca, akt oskarżenia prokurator Prokuratury Okręgowej w Warszawie skierowany został do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia. Aktem oskarżenia objęto dwie osoby: Michała Sz., aktywistę LGBT, który przedstawia się jako kobieta Małgorzata Sz. ps. "Margot", oraz Zuzannę M. "Łania". Informację o tym jako pierwszy podał portal TVP Info.

 

ZOBACZ: Jarosław Kaczyński o Margot. "To przybiera formy jak z kabaretu czarnego humoru"

 

- Michałowi S. zarzuca się popełnienie czynu chuligańskiego polegającego na udziale w zbiegowisku, brutalnym zaatakowaniu działacza fundacji pro life oraz niszczeniu mienia należącego do fundacji pro-life - przekazała prok. Aleksandra Skrzyniarz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

"Powyżej 6 tys. złotych"

Michał S. został oskarżony o to, że 27 czerwca 2020 r. w Warszawie przy ul. Wilczej brał udział w zbiegowisku, "którego uczestnicy wspólnymi siłami dopuścili się gwałtownego zamachu na dwóch mężczyzn oraz mienie w postaci samochodu należącego do fundacji".

 

- Michał S. dokonał wspólnie i w porozumieniu z dotychczas nieustalonymi osobami uszkodzenia samochodu poprzez przebicie dwóch opon, pocięcie plandeki, urwanie lusterka, oderwanie tablicy rejestracyjnej, uszkodzenie kamery cofania. Wartość wyrządzonej szkody określono na kwotę przekraczającą 6000 zł - podała prok. Skrzyniarz i dodała, że ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że oskarżony dokonał "napaści na wolontariusza fundacji, w wyniku czego pokrzywdzony doznał obrażeń ciała skutkujących rozstrojem zdrowia na okres nieprzekraczający 7 dni". Aktywista "Margot" miał również przemocą zmuszać pokrzywdzonego do zaprzestania rejestrowania całego zdarzenia telefonem komórkowym.

 

"Łania" ma odpowiedzieć za czynny udział w opisanym zbiegowisku. Michałowi Sz. grozi do 5 lat pozbawienia wolności, a Zuzannie M. do 3 lat.

Uchylono areszt

Aktywista "Margot" był w związku z tą sprawą pozbawiony wolności. W połowie lipca ub.r. sąd zastosował wobec niego poręczenie w kwocie 7 tys. zł i dozór, ale po rozpoznania zażalenia prokuratury środek ten został zmieniony na areszt tymczasowy. W związku z decyzją o areszcie aktywisty na początku sierpnia 2020 r. przed warszawską siedzibą Kampanii Przeciw Homofobii odbył się protest. Protestujący przeszli na Krakowskie Przedmieście, gdzie doszło do starć z policją i zatrzymania łącznie 48 osób. O uwolnienie "Margot" apelowała także m.in. komisarz Rady Europy Dunja Mijatović.

 

ZOBACZ: "Margot" na wolności. Sąd zwolnił Michała Sz. z aresztu

 

Pod koniec sierpnia areszt tymczasowy został uchylony. Sąd Okręgowy w Warszawie zdecydował o zastosowaniu wobec "Margot" dozoru policji, poręczenia majątkowego w kwocie 7 tys. zł i o przyjęciu poręczenia przez osoby godne zaufania - ks. Adama Bonieckiego, ks. Michała Jabłońskiego, duchownego ewangelicko-reformowanego i rabina Stanisława Wojciechowskiego. 

bas/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie