Zbiorowe mogiły dzieci w Kanadzie. "Pochowane jak zwierzęta, bez nagrobków"

Świat
Zbiorowe mogiły dzieci w Kanadzie. "Pochowane jak zwierzęta, bez nagrobków"
PAP/EPA/NATIONAL CENTER FOR TRUTH AND RECONCILIATION
Szkoły rezydencyjne, nazywane też szkołami adaptacyjnymi (Residential Schools) działały w Kanadzie od 1870 do roku 1996

- Komisja zidentyfikowała około 4100 dzieci, które zmarły w szkołach rezydencyjnych - przyznał w programie "Dzień na świecie" Thomas Łukaszuk, były wicepremier kanadyjskiej prowincji Alberta. Komentował sprawę ostatniego odkrycia zbiorowej mogiły indiańskich dzieci na ternie jednej ze szkół rezydencyjnych. Dodał, że ofiar może być "więcej niż 6 tys.".

- Aby naprawdę pogodzić się z tą sytuacją, nie tylko rząd federalny Kanady musi przeprosić i zaakceptować swój wkład w tą historię, ale też i kościół rzymskokatolicki, ponieważ większość tych szkół była pod jego nadzorem. Niektóre były pod jurysdykcją kościoła anglikańskiego - zaznaczał Łukaszuk.

 

Odkrycie w zbiorowego grobu w dawnej szkole adaptacyjnej w Kamloops na terenie prowincji Kolumbia Brytyjska wzmogło w Kanadzie dyskusję na temat rozliczeń dawnej polityki rządu.

 

"Cywilizacja" dla rdzennej ludności 

 

Szkoły rezydencyjne, nazywane też szkołami adaptacyjnymi (Residential Schools) działały w Kanadzie od 1870 do roku 1996. Placówki z internatami przeznaczone były dla dzieci rdzennej ludności, które "cywilizowano", nauczając kultury i religii europejskiej. Celem szkół była asymilacja ludności indiańskiej i jej wynarodowienie. Edukacja była przymusowa.

 

ZOBACZ: Szczątki 12-latki w jaskini. Po kilku latach naukowcy ustalili kim była

 

Opieka w szkołach była bardzo surowa, wręcz brutalna, a zmarłe z różnych przyczyn dzieci chowano w masowych, nieoznaczonych mogiłach. Zgodny były ukrywane przed administracją i rodzinami, którym tłumaczono, że ich dzieci uciekły z placówek. 

 

Przeprosiny rządu 

 

Jak podkreślił Łukaszuk, rząd kanadyjski przeprosił za funkcjonowanie szkół, ale nie zrobiły tego kościoły, nadzorujące szkoły. - Żaden z nich nie zabrał głosu, nie przeprosił i nie zaoferował rekompensaty tym rodzinom zaginionych dzieci - wyjaśniał. 

 

WIDEO: Zidentyfikowano ok. 4100 dziecięcych zwłok. "Szacuje się, że było ponad 6000"

  

 

- Międzynarodowe śledztwo ws. śmierci w szkołach powinno się odbyć, tych placówek istniało ponad 130 w całej Kanadzie i większość terenów szkół nie była przeszukana pod kątem zbiorowym mogił - dodał Łukaszuk. 

 

Mogiła w Kamloops 

 

- To zupełny przypadek, że odnaleziono zwłoki 215 dzieci, w sumie na podwórku tej szkoły w Kamloops - zaznaczał Łukaszczyk. - Te dzieci były pochowane jak zwierzęta, bez nagrobków, bez oznaczenia, w rowach - dodał, podkreślając, że "powinniśmy mieć komisję międzynarodową, by dać temu zadośćuczynienie". Ocenił też, że taka komisja "przywołała by kościół do poczucia odpowiedzialności. 

 

Powołana przez władze Kanady do wyjaśnienia spraw szkół adaptacyjnych Komisja Prawdy i Pojednania odkryła dotąd 4100 zwłok dzieci na terenie szkół. Szacuje się, że takich przypadków mogło być ponad 6000. 

laf/Polsat News
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie