Niemieckie służby zamknęły stronę z dziecięcą pornografią. Miała ponad 400 tys. abonentów

Świat

Ponad 400 tys. abonentów z całego świata miała platforma "Boystown" z dziecięcą pornografią funkcjonująca w tzw. darknecie, czyli ukrytej, "ciemniej" strefie internetu. Portal zamknęła niemiecka policja po długim śledztwie.

Osoba w kajdankach, odwrócona plecami do widza, stoi obok policyjnego pojazdu.
Pixabay/ zdj. ilustracyjne
Niemieckie służby aresztowały 4 mężczyzn, w tym administratorów portalu, wszyscy to Niemcy

Jak donosi "The Guardian", sprawa portalu "Boystown" była badana przez niemiecką policję od dłuższego czasu. Był uważany za największy portal z dziecięcą pornografią. Zamieszczane tam miały być głownie materiały przedstawiające chłopców. 

 

Portal działał w darknecie, czyli "ciemnym internecie", która jest ukrytą częścią ogólnej sieci internetowej. Dostęp do niej jest możliwy za pomocą specjalnego oprogramowania. 

 

Na "Boystown" zarejestrowanych było ponad 400 tys. użytkowników z całego świata. Działał przez prawie dwa lata. Treści na portalu, jak twierdzi policja, przedstawiały również najbardziej skrajne wykorzystywanie seksualne małych dzieci. W ramach "Boystown" istniały także czaty, za pomocą których zarejestrowani użytkownicy mogli się porozumiewać.

 

Niemieckie śledztwo

 

Niemieckie służby aresztowały 4 mężczyzn, w tym administratorów portalu. Wszyscy to Niemcy. Policja przeszukała także siedem nieruchomości, które mogły mieć związek ze sprawą, w landach Nadrenia Północna-Westfalia, Bawaria i w Hamburgu.

 

Mężczyźni od połowy kwietnia przebywają w areszcie policyjnym we Frankfurcie. Jak informuje policją, są to: 40-latek z okolic Paderborn w zachodnich Niemczech, 49-latek z Monachium i 54-letni Niemiec mieszkający w Paragwaju. Zdaniem służb byli oni zaangażowani w administracyjne i techniczne aspekty witryny, a także obsługę serwera oraz subskrypcji.

 

ZOBACZ: Zarzuty za udostępnianie pornografii i proponowanie seksu 12-latce

 

Użytkownikom portalu mieli oni udzielać porad, jak ukryć przed policją korzystanie z portalu i uniknąć wykrycia. Czwarty z aresztowanych, 64-latek z Hamburga, był jednym z najbardziej aktywnych użytkowników. Miał zamieścić ponad 3500 różnych publikacji. 

 

Jako "fantastyczną historię sukcesu służb w walce z przemocą seksualną wobec dzieci i młodzieży" działania policji określiła Eva Kühne-Hörmann, minister sprawiedliwości Hesji, landu, którego policja prowadzi sprawę i na którego terenie przebywają aresztowani. Uznała, że to wyraźny sygnał dla przestępców na tle seksualnym oraz że "przestrzeń dla osób zajmujących się rozpowszechnianiem pornograficznych zdjęć i filmów staje się coraz mniejsza". 

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

laf/pdb / The Guardian
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie