Wrocław. Nie działał SOR w szpitalu wojewódzkim. Wykryto niebezpieczną bakterię

Polska

Na dwanaście godzin wyłączono z użytku Szpitalny Oddział Ratunkowy w lecznicy przy ul. Kamieńskiego we Wrocławiu. Trwała tam dezynfekcja, ponieważ u jednego z pacjentów zidentyfikowano groźną bakterię. - Wstrzymaliśmy przyjęcia ze względu na bezpieczeństwo - poinformował polsatnews.pl Michał Nowakowski, rzecznik marszałka województwa dolnośląskiego.

Widok zewnętrzny Szpitala Wojewódzkiego we Wrocławiu z widocznym znakiem "SOR" oraz zbliżenie na obraz mikroskopowy bakterii.
Google Maps, Wikimedia Commons
Rzecznik dolnośląskiego marszałka poinformował, że dla bezpieczeństwa pacjentów wstrzymano przyjęcia na SOR we wrocławskim szpitalu

Wrocławski SOR nie działał od godz. 8:00 do 20:00 w piątek. Rano okazało się, że jeden z przywiezionych tam pacjentów jest nosicielem niebezpiecznego mikroba. Bakteria, o którą chodzi, to Clostridium. Powoduje infekcje przewodu pokarmowego. 

 

Jak wyjaśnił polsatnews.pl Michał Nowakowski, SOR zamknięto, aby przeprowadzić dezynfekcję.

 

ZOBACZ: W USA wykryto koronawirusa u wydr. Zapewne zaraziły się od człowieka

 

- Było to podyktowane bezpieczeństwem pacjentów. Do czasu jej zakończenia zespoły pogotowia ratunkowego kierowały się na SOR-y do innych wrocławskich szpitali - zapewnił rzecznik.

 

Jak objawia się infekcja bakterią Clostridium?

 

W zależności od konkretnego gatunku Clostridium, u jej nosiciela mogą wystąpić różne objawy infekcji. Mogą być to biegunka, bóle brzucha, gorączka, suchość w ustach, nudności.

Ponadto w skrajnych, rzadkich przypadkach także zakażenie jelit, skurcz krtani czy zaburzenia pracy serca.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

wka / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie