Wjechał w barykadę przy Kapitolu i wyszedł z nożem. Są ofiary

Świat
Wjechał w barykadę przy Kapitolu i wyszedł z nożem. Są ofiary
PAP/EPA/SHAWN THEW

Samochód wjechał w piątek w barykadę przy Kapitolu. Dwóch strażników zostało rannych - informują amerykańskie służby bezpieczeństwa. Z powodu zagrożenia bezpieczeństwa budynek został zamknięty. Jeden ze strażników zmarł. Nie żyje również sprawca, który został postrzelony przez policję.

Po uderzeniu w barykadę sprawca wyszedł z samochodu i zaatakował strażników nożem. Rannych funkcjonariuszy przetransportowano do szpitala. Według nieoficjalnych informacji ich stan jest krytyczny. Jak poinformowała policja jeden ze strażników zmarł.

 

 

Do szpitala trafił również sprawca, który został postrzelony przez policję. Jego stan był ciężki. Stacja NBC News poinformowała, że mężczyzna zmarł.  

 

 

Szef policji powiedział, że nie ma już zagrożenia dla Kapitolu, a atak samochodem nie ma charakteru ataku terrorystycznego.

 

Wcześniej policja informowała, że wszystkie budynki Kapitolu zostały zamknięte "z powodu zewnętrznego zagrożenia bezpieczeństwa".

 

Parlamentarzystów i pracowników Kongresu poproszono, by trzymali się z dala od okien i drzwi. Tym znajdującym się na zewnątrz w pobliżu Kongresu nakazano szukanie schronienia.

 

Zamknięte zostały również ulice w pobliżu Kapitolu. Na miejscu są oddziały Gwardii Narodowej.

 

 

W drugiej połowie marca z okolic Kapitolu usunięto część ogrodzeń, które zamontowano tu po szturmie z 6 stycznia.

dk/prz/Polsatnews.pl/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie