Hiszpanie przetestują czterodniowy tydzień pracy

Biznes

Hiszpania może stać się jednym z pierwszych krajów na świecie, które wprowadzą czterodniowy tydzień pracy. Rząd zgodził się na rozpoczęcie projektu pilotażowego dla firm zainteresowanych tym pomysłem.

Grupa młodych ludzi siedzących wokół stołu, przy którym pracują nad dokumentami.
Zdj. ilustracyjne, fot. Pixabay/StockSnap
Programem mogłoby zostać objętych 200 firm, w sumie od 3000 do 6000 pracowników

Skrócenie dni pracy do czterech tygodniowo - to propozycja lewicowej partii Más País.

 

- Hiszpania jest jednym z krajów, w których pracownicy wypracowują więcej godzin niż średnia europejska. Ale nie należymy do najbardziej produktywnych narodów - podkreśla przedstawiciel partii Iñigo Errejón. - Więcej godzin pracy nie oznacza lepszej pracy stwierdził. 

 

Jego partia zaproponowała trzyletni projekt o wartości 50 mln euro, który pozwoliłby firmom na przetestowanie skróconych godzin przy minimalnym ryzyku. Na przykład koszty wejścia firmy do czterodniowego tygodnia pracy mogą zostać pokryte w 100 proc. w pierwszym roku, 50 proc. w drugim i 33 proc. w trzecim.

 

ZOBACZ: Praca zdalna na stałe? "To aberracja, a nie nowa normalność"

 

Programem mogłoby zostać objętych 200 firm, w sumie od 3000 do 6000 pracowników. - Zmniejszenie czasu pracy nie może oznaczać utraty wynagrodzenia lub stanowiska - dodał z kolei Héctor Tejero z Más País. 

 

Tejero oszacował, że pilotaż może rozpocząć się już jesienią, zapoczątkowując pierwszą krajową inicjatywę mającą na celu skrócenie czasu pracy, odkąd Francja zaczęła zmierzać w kierunku ograniczenia tygodnia pracy do 35 godzin w 1998 roku. - Hiszpania będzie pierwszym krajem, który podejmie próbę tej wielkości - powiedział Tejero. - Taki projekt pilotażowy nie został przeprowadzony nigdzie na świecie.

 

Szczegółowe założenia programu mają zostać wypracowane w trakcie konsultacji z rządem, które prowadzone są od początku roku. 

 

Udany eksperyment

 

To, czego Más País ma nadzieję się doczekać, jest echem doświadczeń Software Delsol, prywatnej firmy działającej na południu Hiszpanii, która w zeszłym roku jako pierwsza wdrożyła czterodniowy tydzień pracy. Zaobserwowano zmniejszenie absencji, wzrosła wydajność, a pracownicy deklarowali, że czują się szczęśliwsi. 

 

Propozycja spotkała się jednak z krytyką w niektórych kręgach. Jeden z liderów głównych stowarzyszeń biznesowych kraju opisał ją jako "szaleństwo" w wobec najgorszej recesji w kraju od czasów wojny domowej. - Wydostać się z tego kryzysu wymaga większych nakładów pracy, a nie mniejszych - stwierdził Ricardo Mur.

 

Niemniej, pomysł zyskuje na popularności na całym świecie. Okrzyknięty przez jego zwolenników jako środek do zwiększenia wydajności, poprawy zdrowia psychicznego pracowników i walki ze zmianami klimatycznymi, nabrał nowego znaczenia w czasie pandemii. Bowiem nigdy tak często nie podnoszono kwestii wypalenia zawodowego i tego, jak ważna jest równowaga między życiem zawodowym a prywatnym.

 

Obecnie krótszym niż 40-godzinny tydzień pracy mogą cieszyć się np. pracownicy z Danii, Szwecji czy wybranych obszarów Portugalii i Niemiec. 

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

emi/grz/ "The Guardian"
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie