Narciarskie MŚ - Polska z brązowym medalem w Oberstdorfie

Sport
Narciarskie MŚ - Polska z brązowym medalem w Oberstdorfie
PAP/Grzegorz Momot
Polacy na trzecim miejscu w Oberstdorfie

Polska, w składzie: Piotr Żyła, Andrzej Stękała, Kamil Stoch i Dawid Kubacki, zdobyła brązowy medal w drużynowym konkursie skoków podczas narciarskich mistrzostw świata w Oberstdorfie. Triumfowali Niemcy, a drugie miejsce zajęli Austriacy.

Drużyna Niemiec tym samym obroniła tytuł wywalczony dwa lata temu na obiekcie w Innsbrucku. Austrię wyprzedziła o 11,1 pkt, a Polskę o 15,4 pkt.

 

Sobotnia rywalizacja godna była walki o mistrzostwo świata. Przez cały konkurs utrzymywała się niewielka różnica między Polską, Niemcami, Austrią oraz czwartą ostatecznie Japonią.

 

Skład podium konkursu drużynowego MŚ w Oberstdrofie wygląda następująco: 1. Niemcy - 1046,6 pkt 2. Austria - 1035,5 pkt 3. Polska - 1031,2 pkt.

 

Gratulacje zawodnikom na Facebooku złożył premier. "Dziś z brązowymi medalami, ale przecież dla nas zawsze jesteście najlepsi!" - pisał szef rządu. 

 

Brawo Panowie! Dziś z brązowymi medalami, ale przecież dla nas zawsze jesteście najlepsi! Wielkie gratulacje dla Piotr...

Opublikowany przez Mateusz Morawiecki Sobota, 6 marca 2021

 

Prowadzili Polacy 

 

Po pierwszej grupie skoków prowadzili biało-czerwoni. Świetnie zaprezentował się bowiem Żyła uzyskując aż 139 m. Na półmetku jednak podopieczni czeskiego trenera Michala Dolezala plasowali się na trzeciej pozycji, za Niemcami i Austrią.

 

Seria finałowa zaczęła się od kolejnego 139-metrowego skoku Żyły, który w nieoficjalnej indywidualnej klasyfikacji okazał się tego dnia najlepszy.

 

ZOBACZ: Narciarskie MŚ. Zwycięstwo Austriaków w sprincie drużynowym kombinacji norweskiej

 

W drugiej grupie poprawił się Stękała. Po 122,5 m w pierwszej próbie, uzyskał 127 m i Polacy odzyskali prowadzenie. Niemcy w tym momencie znajdowali się poza podium.

 

Również po 132,5-metrowym skoku Stocha Polska nadal prowadziła, ale rywale mocno napierali. W trzeciej grupie świetnie skoczył przede wszystkim Niemiec Markus Eisenbichler - 138 m.

 

Zawody w polskiej ekipie zamykał Kubacki i jego 127,5 m okazało się za mało, aby sięgnąć po złoto. Niemcom triumf zapewniło 136 m Karla Geigera, a srebro Austriakom - 133 m Stefana Krafta.

 

- Każdy z nas z czymś się zmagał przez te dwa tygodnie i dziś to się wszystko skumulowało. Każdy z sercem oraz zaangażowaniem robił to, co do niego należało. Ten medal jest czystą nagrodą - podkreślił Stoch, który indywidualnie w Oberstdorfie plasował się na 22. i 19. miejscu.

 

- Mamy w drużynie Piotrka (Żyłę), więc czym mogłem się stresować" - przyznał natomiast Stękała, który do podstawowego składu drużyny wdarł się dopiero w tym sezonie. 

 

Przegrana Norwegów 

 

Źle sobotnie zawody będą wspominać Norwegowie. Liderzy Pucharu Narodów byli wymieniani wśród faworytów, mimo absencji dominującego w Pucharze Świata Halvora Egnera Graneruda, który zmaga się z zakażeniem koronawirusem. Swoje szanse na dobry wynik szybko pogrzebali. W pierwszej serii Marius Lindivk skoczył 117, a Daniel-Andre Tande - 119,5 m. Skandynawowie uplasowali się na szóstej pozycji.

 

Zawody drużynowe były ostatnim akcentem skoków w Oberstdorfie. W niedzielę mistrzostwa zakończy bieg mężczyzn na 50 km techniką klasyczną

 

Biało-czerwoni po raz czwarty w historii stanęli na podium konkursu drużynowego MŚ. W Lahti w 2017 roku byli najlepsi, a trzecie miejsce zajmowali jeszcze w Val di Fiemme (2013) i Falun (2015).

emi/laf PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie