"Strzelaj w opony!". 37-latka zdemolowała stację paliw [WIDEO]

Polska

37-letnia kobieta zdemolowała stację paliw w Rymaniu w woj. zachodnio-pomorskim. Kobieta, kierując pojazdem staranowała drzwi stacji i wjechała do środka sklepu. Obecni na miejscu policjanci oddali strzały w kierunku auta. Nagranie ze zdarzenia pojawiło się w sieci.

Trzy panele ukazujące nocną interwencję na stacji paliw. Na lewym panelu widać sylwetkę mężczyzny przy samochodzie stojącym przy dystrybutorze. Środkowy panel pokazuje samochód odjeżdżający od budynku stacji. Prawy panel przedstawia funkcjonariusza policji stojącego obok samochodu na stacji.
Facebook/Stoją Stargard
Nagranie ze zdarzenia pojawiło się w sieci

Do zdarzenia doszło ok. północy. Na filmie widać moment, w którym kobieta wyjeżdża ze stacji paliw. Następnie wycofuje i z impetem wjeżdza do środka ponownie. Sytuację starają się opanować obecni na miejscu policjanci.

 

ZOBACZ: Islandia. Gracz zdemolował telewizyjne studio, bo jego drużyna straciła punkty

 

- Zostaw ten samochód! Wyciągaj prąd i strzelaj w opony! Strzelaj w opony k**** - krzyczy jedna z osób na nagraniu udostępnionym na facebookowym profilu Stoją Stargard.

 

WIDEO: jeden z kierowców nagrał moment, w którym 37-latka demolowała stację

  

 

Policjanci najpierw oddają strzały w kierunku pojazdu. Nagrywający zdarzenie krzyczy: "k****, w »instrybutor« tylko nie strzelaj". Po chwili jeden z funkcjonariuszy podbiega do auta i stara się wybić szybę. Kierująca kobieta przyspiesza, omija radiowóz i wyjeżdża na drogę.

 

Jak dowiedział się polsatnews.pl kobieta sama zgłosiła się na komisariat policji w Koszalinie. Została zatrzymana i przewieziona na komendę w Kołobrzegu.

 

37-latka nie była pod wpływem alkoholu, badania krwi mają wykazać, czy była pod wpływem narkotyków. Przed staranowaniem stacji miała "zachowywać się irracjonalnie".

 

- Ten filmik budzi niepokój nie tylko ze względu na zachowanie samej 37-latki, ale też sposób przeprowadzenia akcji przez funkcjonariuszy. Osoby komentujące film w internecie twierdzą, że akcja była przeprowadzona mało profesjonalnie. To, czy tak było sprawdzą policjanci - przekazał reporter Polsat News Mateusz Kopyłowicz.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

bas/sgo/ polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie