Impeachment Donalda Trumpa. Senat podjął decyzję

Świat
Impeachment Donalda Trumpa. Senat podjął decyzję
PAP/EPA/SENATE TELEVSION HANDOUT
Amerykańskie media podkreślają, że obie strony sygnalizowały początkowo, że nie będą powoływać świadków

Spośród stu amerykańskich senatorów 57 zagłosowało w sobotę za impeachmentem byłego prezydenta USA Donalda Trumpa, w tym siedmiu Republikanów, co oznacza, że zwolennicy skazania byłego szefa państwa za podżeganie do powstania nie uzyskali wymaganej większości dwóch trzecich głosów.

Po raz pierwszy w historii USA prezydent został dwukrotnie poddany procedurze impeachmentu i po raz pierwszy podczas głosowania w tej sprawie w Senacie siedmiu senatorów zajęło inne stanowisko niż ich partia - podkreśla Associated Press.

 

Były prezydent USA Donald Trump oznajmił w komunikacie wydanym po oddaleniu w sobotę przez Senat USA wniosku o jego impeachment, że jest to "koniec polowania na czarownice", a ruch społeczny, jaki zainicjował, "dopiero się zaczyna". Trump napisał też, że finał drugiego proces w sprawie jego impeachmentu to "kolejna faza największego polowania na czarownice w historii kraju".

 

WIDEO: Impeachment Donalda Trumpa w "Wydarzeniach"

  

Republikanin potępił Trumpa

 

Lider Republikanów w Senacie Mitch McConnell, który zagłosował w sobotę przeciw impeachmentowi byłego prezydenta USA Donalda Trumpa, po głosowaniu oświadczył, że potępia postępowanie byłego szefa państwa oraz że jest on "praktycznie i moralnie odpowiedzialny" za atak na Kapitol 6 stycznia.

 

McConnell podkreślił, że zagłosował przeciw impeachmentowi tylko dlatego, że jego zdaniem konstytucja nie przewiduje takiej procedury wobec byłego prezydenta, a Trump jest obecnie tylko osobą prywatną.

 

Dodał, że decyzja Senatu nie oznacza, iż uznał on postępowanie Trumpa, który namawiał swych zwolenników do siłowego sprzeciwu wobec wyniku wyborów, za dopuszczalne.

 

Powołano świadków

 

Członkowie Senatu głosowali za powołaniem świadków stosunkiem głosów 55:45. Oznacza to, że w 100-osobowej wyższej izbie Kongresu do Demokratów przyłączyło się pięciu Republikanów.

 

O wezwanie świadków zwrócił się główny menedżer impeachmentu Izby Reprezentantów Jamie Raskin. Doprowadziło to do sporu z adwokatem zespołu obrońców Trumpa, Michaelem van der Vennem. Menedżerowie impeachmentu z Izby Reprezentantów postanowili wezwać na przesłuchanie republikańską członkinię niższej izby Kongresu Jaime Herrerę Beutler. Mówiła ona w piątek, że w trakcie zajść na Kapitolu była obecna podczas rozmowy między przywódcą mniejszości GOP w Izbie reprezentantów Kevinem McCarthym a byłym prezydentem.

 

Beutler była jedną z 10 republikańskich członków z Izby Reprezentantów, która wcześniej głosowała za oskarżeniem Trumpa. "Kiedy 6 stycznia McCarthy w końcu dotarł do prezydenta i poprosił go, by publicznie i z mocą powstrzymał zamieszki, prezydent początkowo powtórzył kłamstwo, że to antifa wdarła się Kapitol" – cytuje dziennik "New York Post" oświadczenie Beutler.

 

Jak dodała, McCarthy zaprzeczył i powiedział prezydentowi, że byli to zwolennicy Trumpa. "Cóż, Kevin, wydaje mi się, że ci ludzie są bardziej zdenerwowani wyborami niż ty" – miał według kongresmenki skomentować prezydent.

 

Pragnienie powołania świadków wyraziło wcześniej trzech demokratycznych senatorów. Sugerowali zaproszenie do złożenia zeznań McCarthy'ego oraz republikańskiego senatora Tommy'ego Tuberville'a.

 

Nie wiadomo jeszcze, czy któraś ze stron postanowi powołać jeszcze innych świadków. Nie jest też jasne, czy wpłynie to na planowane zakończenie procesu o impeachment jeszcze w sobotę.

 

W dotychczasowej procedurze impeachmentu obydwie strony przedstawiały swoje argumenty. Wzbogacały je materiały wideo obrazujące zwłaszcza zamieszki na Kapitolu 6 stycznia oraz reakcję na nie ówczesnego prezydenta. Na poniedziałek w Ameryce przypada Dzień Prezydenta. Senatorzy mieli nadzieję, że będą się mogli udać podczas tygodniowej przerwy w obradach Kongresu do swoich domów.

 

Zmiana zdania 

 

Tymczasem według dziennika "Washington Post" przywódca mniejszości republikańskiej w Senacie Mitch McConnell powiadomił w sobotę w e-mailu partyjnych kolegów, że będzie głosował za uniewinnieniem Trumpa.

 

- Jestem przekonany, że impeachmenty są przede wszystkim narzędziem służącym do usuwania (z urzędu) i dlatego brakuje nam do tego jurysdykcji – napisał McConnell. Jak dodał, ewentualne przestępstwo popełnione przez prezydenta w trakcie sprawowania urzędu może być ścigane po jego odejściu ze stanowiska.

 

Amerykańskie media podkreślają, że obie strony sygnalizowały początkowo, że nie będą powoływać świadków. W piątek wieczorem i w sobotę rano trzech demokratycznych senatorów zmieniło jednak zdanie.

 

W tle zamieszki na Kapitolu 

 

W tweecie demokratyczny senator z Rhode Island Sheldon Whitehouse zasugerował powołanie na świadka przywódcy mniejszości republikańskiej w Izbie Reprezentantów Kevina McCarthy'ego oraz republikańskiego senatora z Alabamy Tommy'ego Tuberville'a, aby "rzucili światło na to, ile Trump wiedział o tym, co się działo (6 stycznia) na Kapitolu i czy zdawał sobie sprawę z niebezpieczeństwa, jakie groziło wiceprezydentowi Mike'owi Pence’owi. (…) Co wiedział Trump i kiedy?".

 

ZOBACZ: Impeachment Trumpa. Rozbieżności co do linii obrony w zespole byłego prezydenta USA

 

Poparli go w sobotę rano dwaj inni demokratyczni senatorzy, Jeff Merkley z Oregonu oraz Ed Markey z Massachusetts.

 

"Menedżerowie (impeachmentu) z Izby Reprezentantów powinni poprosić o wezwanie świadków, w tym każdego, kto komunikował się z Donaldem Trumpem lub miał bezpośrednią wiedzę o jego działaniach i stanie jego umysłu, gdy przebywał w Białym Domu po wdarciu się (tłumu) na Kapitol i podczas próby zamachu stanu" – tweetował Markey.

 

Senat zakończył piątkową procedurę impeachmentu, głosując jednogłośnie, aby przyznać złoty medal Kongresu, jedno z najwyższych odznaczeń cywilnych w Ameryce, policjantowi Eugene'owi Goodmanowi. Uzasadniali to jego bohaterską postawą w trakcie zamieszek 6 stycznia.

 

laf/dsk/ PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie