Coraz droższe mieszkania w Polsce. Jeden z największych wzrostów w UE

Biznes
Coraz droższe mieszkania w Polsce. Jeden z największych wzrostów w UE
commons.wikimedia.org / autor Kapitel
Pandemia nie zniechęciła Polaków do kupowania mieszkań

W trakcie pandemii ceny mieszkań w Polsce rosną niemal najszybciej w Unii Europejskiej. W trzecim kwartale 2020 roku w porównaniu z ostatnim kwartałem 2019 roku poszły w górę o 7,9 proc. Wyprzedził nas tylko Luksemburg (11 proc.).

Ceny porównał Eurostat, który obliczył też, że w ostatnim pięcioleciu najbardziej podrożały mieszkania na Węgrzech (o 80 proc.). W czterech innych krajach wzrost cen był w tym czasie ponad 50-procentowy, a w Polsce wyniósł 37 proc.

 

Jarosław Sadowski, główny analityk firmy Expander zauważa, że za nasz „pandemiczny” wynik odpowiada przed wszystkim bardzo duży wzrost cen na rynku wtórnym, który w latach 2019-20 wyniósł 10,6 proc. Nowe lokale zdrożały natomiast o 4,2 proc.

 

Polski boom

 

Na wskaźniki cenowe obliczane dla Polski poważny wpływ miał trend obserwowany w styczniu i lutym 2020 roku, czyli w okresie poprzedzającym pandemię. Wtedy w naszym kraju trwał szczyt boomu na rynku nieruchomości. W kolejnych miesiącach roku ceny wciąż jednak rosły, choć już zdecydowanie wolniej. Na wynik 7,9 proc składają się bowiem zmiany wynoszące 3,6 proc. w pierwszy kwartale oraz po 2 proc. w drugim i trzecim kwartale (suma nie daje 7,9 proc. ze względu na procent składany).

 

ZOBACZ: Rekordowy spadek liczby Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii

 

Expander podkreśla, że na sytuację w Polsce duży wpływ miało też obniżenie stóp procentowych, które sprawiło, że kredyty hipoteczne stały się najtańsze w historii. Średnie oprocentowanie spadło z 4,39 proc. (w grudniu 2019 roku) do 2,95 proc. (w listopadzie 2020 roku). Rata kredytu o wartości 300 tys. zł na 25 lat spadła z 1649 zł do 1415 zł.

 

Znacznie mniejsze raty kredytowe zachęciły do inwestycji mieszkaniowych tych, którzy nie ucierpieli finansowo z powodu pandemii. Co ciekawe, podobne zjawisko miało miejsce w Norwegii, gdzie oprocentowania spadło z 3,08 proc. do 1,9 proc. i gdzie ceny mieszkań również wyraźnie wzrosły (o 6,6 proc.). Tymczasem w większości krajów UE oprocentowanie kredytów hipotecznych niemal nie zmieniło się w omawianym okresie.

 

Węgierski rekord

 

Eurostat sprawdził też jak zmieniły się ceny mieszkań w poszczególnych krajach od 2015 roku. W tym okresie ceny w Polsce wzrosły średnio o 37 proc. Nowe lokale zdrożały o 25 proc, a używane o 47 proc.

 

Liderem zestawienia są Węgry, ze skokiem cen aż o 80 proc. W czterech innych krajach - w Islandii, Czechach, Portugalii i Luksemburgu -ceny poszły w górę o 53-59 proc. Nasz wynik nie jest tak imponujący, ale jednak wyższy od średniego wzrostu w całej UE, który wyniósł 27 proc.

 

Zmiany cen mieszkań w Unii Europejskiej

 

Ruch w nieruchomościach

 

Ze wspólnego raportu firm Expander i Rentier.io wynika, że w aż 14 polskich miastach z 15 badanych ceny mieszkań w listopadzie 2020 roku były wyższe niż jedenaście miesięcy wcześniej. Jedyne miasto, w którym odnotowano spadek to Katowice (o 3 proc.).

 

Pandemia tylko nieznacznie ostudziła nastroje na rynku nieruchomości. Według NBP, w 2019 roku ceny transakcyjne średnio zwiększyły się o 11 proc. Wszystko wskazuje na to, że 2020 roku tempo wzrostu wyniosło około 6 proc.

 

W listopadzie ceny w ogłoszeniach internetowych niemal wszędzie były wyższe niż na początku 2020 roku. Aż w 9 z 15 miast osiągnęły rekordowo wysoki poziom. W porównaniu ze styczniem zeszłego roku najbardziej wzrosły w Lublinie (9 proc.) i Krakowie (8,7 proc.).

 

Pandemia nie taka straszna

 

Bartosz Turek, główny analityk HRE Investments zauważa, że Polacy w trakcie epidemii nie wstrzymują się z zakupami na rynku nieruchomości. Banki, które wiosną ograniczyły akcję kredytową dziś tego żałują i drugi raz takiego błędu raczej nie popełnią.

 

- W dodatku, deweloperzy są zmuszani do rozpoczynania nowych budów, bo klienci szybko wykupują mieszkania z ofert biur sprzedaży. Nie bez znaczenia były tu działania rządu wspierające poziom zatrudnienia oraz bardzo stanowcze posunięcia NBP, który obniżył stopy procentowe niemal do zera. W efekcie oprocentowanie lokat jest dziś nawet 20-30 razy mniejsze niż rentowność wynajmu mieszkań, a kredyty hipoteczne wyjątkowo tanie - podsumowuje Bartosz Turek.

 

Jacek Brzeski
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie