Australia chce zbudować lotnisko na Antarktydzie. Naukowcy protestują

Świat
Australia chce zbudować lotnisko na Antarktydzie. Naukowcy protestują
zdj. ilustracyjne/ Pixabay/ Skeeze
Szacuje, że projekt zwiększy ingerencję ludzi na Antarktydzie o 40 proc.

Rząd Australii w pobliżu swojej stacji badawczej na Antarktydzie zamierza wybudować ogromne lotnisko. Naukowcy mają zastrzeżenia, że kosztowny i długotrwały projekt mógłby negatywnie oddziaływać na środowisko.

Australia planuje budowę największego projektu infrastrukturalnego Antarktydy: lotniska i pasa startowego o 2,7 km długości i 40 m szerokości, które miałyby powstać w pobliżu stacji badawczej Davis. 

 

ZOBACZ: Olbrzymia góra lodowa zmierza w stronę wyspy. Pilna misja naukowców

 

Rząd w Canberze przekonuje, że jest to niezbędne, aby zapewnić naukowcom i zespołom ratowniczym całoroczny dostęp do stacji. Pomysł po raz kolejny stał się przedmiotem dyskusji po tym, jak w czasie świat Bożego Narodzenia konieczne było ewakuowanie jednego z pracowników, zaś utworzenie tymczasowego lądowiska dla helikoptera miało znacznie wydłużyć akcję ratunkową. Podnosi się także argument strategiczny: Australia chce przeciwdziałać rosnącej obecności Chin na zamarzniętym kontynencie.

Sprzeciw naukowców

 

Naukowcy zajmujący się ochroną środowiska twierdzą jednak, że wielomiliardowy plan jest stratą pieniędzy i może prowadzić do destrukcyjnego wyścigu budowlanego wśród terytorialnych rywali.

 

"To bezprecedensowe wydarzenie na Antarktydzie pod względem skali inwestycji i wpływu na środowisko. Chociaż odbywa się to w imię nauki, bardzo niewielu naukowców jest entuzjastycznie nastawionych. Chodzi bardziej o machanie flagą" - powiedział "The Guardian" Shaun Brooks z Instytu Badań Morskich i Antarktycznych Uniwersytetu na Tasmanii.

 

Szacuje, że projekt zwiększy ingerencję ludzi na Antarktydzie o 40 proc. 

 

"Nie mogę przestać myśleć, co stanie się z białym słoniem. Jak można uzasadnić wielomiliardowy pas startowy dla bazy, w której zimą było tylko 19 osób i która była utrzymywana bez problemów od 1957 roku?"  - przekonywał Brooks.

 

Zanieczyszczenia, pył, hałas i emisja dwutlenku węgla to kolejne problemy. Wysyłka materiałów z Hobart w Tasmanii ma potrwać ponad dekadę i pociągać za sobą 100 podróży lodołamaczem. Projekt będzie wymagał budowy magazynów dla materiałów wybuchowych, rekultywacji terenu morskiego pod nowe nabrzeże, nowych zbiorników na paliwo lotnicze i drogi dojazdowej o długości 4 km. Do budowy konstrukcji planuje się wykorzystać 11500 betonowych bloków, z których każdy waży ponad 10 ton.

 

Oprócz niszczenia siedlisk dzikiej przyrody podczas budowy, eksploatacja ukończonego lotniska przyniosłaby regularne zakłócenia w koloniach hodowlach petreli, fok i pingwinów białookich.

 

Jak poinformował australijski Wydział Antarktyczny, ocena środowiskowa ma zostać poddana kontroli i przedstawiona innym krajom traktatu antarktycznego, a następnie udostępniona do konsultacji społecznych na całym świecie.

 

emi/sgo/ The Guardian
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie