Rynek pracy. Etatów mniej, ale płace wyższe

Biznes
Rynek pracy. Etatów mniej, ale płace wyższe
Pixabay
Rynek pracy. Etatów mniej, ale płace wyższe

Przeciętne wynagrodzenie w przedsiębiorstwach wzrosło w październiku do 5459 zł brutto (około 3900 zł netto). Było wyższe niż we wrześniu o kilkadziesiąt złotych, a w porównaniu z październikiem 2019 roku wzrosło o ponad 240 zł, czyli o 4,7 proc. W skali roku zmalała jednak liczba zatrudnionych.

Według najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego, we zeszłym miesiącu w sektorze przedsiębiorstw pracowało 6 mln 318,3 tys. osób. Od końca  września liczba zatrudnionych zwiększyła się o 6 tysięcy, ale w zestawieniu z październikiem 2019 roku spadała o 1 proc. GUS zbiera dane wyłącznie z firm zatrudniających więcej niż 9 pracowników.

 

Między falami pandemii

 

Statystycy informują, że w październiku w sektorze przedsiębiorstw zaobserwowano nowe przyjęcia do pracy oraz dalsze przywracanie wymiarów etatów sprzed wiosennej fali pandemii. Licząc od czerwca do końca zeszłego miesiąca liczba etatów w przedsiębiorstwach wzrosła o ponad 140 tysięcy. Jednak wcześniej - od marca do końca maja - suma miejsc pracy spadła w polskich firmach o około 270 tysięcy.

 

ZOBACZ: Polski przedsiębiorca skarży niemiecki land. Chodzi o przepisy ws. COVID-19

 

Z raportu GUS wyłania się obraz dosyć stabilnego rynku pracy w Polsce. Jednak niektóre niekorzystne zjawiska mogą się pogłębić w kolejnych miesiącach w związku z nasileniem się pandemii i ponownym wprowadzeniem częściowych ograniczeń ekonomicznych.

 

Ważnym powodem ewentualnego pogorszenia sytuacji może być wygasanie rządowych programów pomocowych oraz pojawienie się odroczonego efektu spadku zatrudnienia, wynikającego z dekoniunktury w gospodarce.

 

Można więcej zarobić

 

Ci, którzy pracę mają mogą się cieszyć ze sporej dynamiki płac. W październiku średnie wynagrodzenie brutto w firmach wyniosło 5459 zł (około 3900 zł netto), co oznacza, że wzrosło w porównaniu z ubiegłorocznym październikiem o 4,7 proc. Na wysokość płac w zeszłym miesiącu znaczny wpływ miały wypłaty premii, nagród kwartalnych, rocznych i jubileuszowych oraz odpraw emerytalnych.

 

Warto zwrócić uwagę na fakt, że finansowe korzyści dla pracowników pomniejsza utrzymująca się wciąż na wysokim poziomie inflacja. Ceny towarów i usług wzrosły w październiku o 3,1 proc. W efekcie realna roczna dynamika przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw wynosi tylko 1,5 proc. Dla porównania, przed wiosennym lockdownem realne płace rosły w tempie 2-3 proc. rocznie.

 

Nie można też zapominać, że wyliczenia GUS dotyczą  tylko firm niefinansowych zatrudniających co najmniej 10 pracowników. Szacuje się, statystyki te obejmują niespełna 40 proc. pracujących Polaków. Z badań znawców rynku pracy wynika z kolei, że prawie 70 proc. zatrudnionych dostaje pensje niższe od średniej krajowej.

 

Prognozy na lata 2021-24

 

Ministerstwo Finansów przewiduje, że w przyszłym roku statystyczny Polak będzie zarabiać średniorocznie 5259 zł brutto, czyli około 3,7 tys. zł netto. W 2022 roku będzie to 5476 zł brutto, w 2023 roku - 5731 zł, a w 2024 roku - 6032 zł.

 

Wiemy już na pewno, że płaca minimalna z dzisiejszych 2600 zł wzrośnie w 2021 roku do 2800 zł brutto (2062 zł netto), a minimalna stawka godzinowa wyniesie 18,30 zł brutto. Jeśli przyjąć, że w kolejnych latach utrzyma się przyszłoroczna proporcja między płacą minimalną, a średnią, to najniższa wypłata w 2022 roku wyniesie 2,9 tys. zł brutto, a w 2024 roku - 3,2 tys. zł.

Jacek Brzeski
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie