Zmarł jeden z najwybitniejszych polskich śpiewaków XX wieku. Bernard Ładysz miał 98 lat

Kultura
Zmarł jeden z najwybitniejszych polskich śpiewaków XX wieku. Bernard Ładysz miał 98 lat
PAP/Tomasz Gzell
W wieku 98 lat zmarł śpiewak Bernard Ładysz

W sobotę, dzień po 98. urodzinach, zmarł śpiewak (bas) Bernard Ładysz - informację potwierdziło Muzeum Powstania Warszawskiego. O śmierci Ładysza poinformował też na Facebooku doradca prezydenta, prezes Radia dla Ciebie Tadeusz Deszkiewicz.

"Z ogromnym smutkiem informuję, że dziś rano, dzień po swoich 98 urodzinach, zmarł Bernard Ładysz. Jeden z najwybitniejszych polskich śpiewaków XX wieku. Artysta o niezwykłej, głębokiej i nieporównywalnej z nikim barwie głosu. Jego aksamitny bas urzekał wszystkich na całym niemal świecie. Panie Bernardzie będziemy Pana zawsze kochać i pamiętać. Żegnaj" - napisał Deszkiewicz na Facebooku.

 

Dąbrowski: piękny człowiek, okrutnie doświadczony

 

- Widzę pięknego człowieka, którego los okrutnie doświadczył. Musiał opuścić swoje ukochane Wilno. Był zesłany w głąb Związku Radzieckiego, potem był "przytulony" przez gruzy Warszawy - powiedział w Polsat News Waldemar Dąbrowski, dyrektor Teatru Wielkiego - Opery Narodowej w Warszawie.

 

- Dysponował niezwykłą barwą i wolumenem głosu. Miał także znakomitą technikę wokalną. Do legendy przeszedł jego duet, który zaśpiewał sam ze sobą jako Wielki Inkwizytor i Król Filip w "Don Carlosie" Verdiego. Gdy się tego słucha, trudno uwierzyć, wydaje się, że to musiało śpiewać dwóch różnych śpiewaków, bo tak operował barwą, frazą - powiedział Waldemar Dąbrowski.

 

Przypomniał, że dzień wcześniej środowisko muzyczne i kulturalne świętowało jubileusz śpiewaka.

 

- Trudno mi w to uwierzyć (że nie żyje - red.), bo przecież jeszcze wczoraj gratulowałem mu 98. rocznicy urodzin. Mieliśmy poczucie wyjątkowości tej chwili, ale nie zdawaliśmy sobie sprawy, że to będzie chwila prawie stateczna - powiedział były minister kultury.

 

WIDEO - były minister kultury Wojciech Dąbrowski wspomina Bernarda Ładysza

  

Odchodzi wybitny śpiewak, aktor i żołnierz

 

"Odeszła legenda polskiej sceny operowej, wybitny śpiewak, aktor i żołnierz, wielki polski patriota Bernard Ładysz. Na scenie partnerował m.in. Marii Callas. Zaledwie wczoraj świętował 98 urodziny. Trudno uwierzyć, że Go zabraknie. Na szczęście zostanie z nami Jego wspaniały głos, Jego wybitne kreacje, pamięć o Nim. Cześć Jego pamięci! Bliskim składam wyrazy współczucia" - napisał wicepremier Gliński na Twitterze.

 

 

ZOBACZ: Pogrzeb Romualda Lipki. Znamy datę i miejsce pochówku muzyka

 

Dzień wcześniej artysta świętował 98. urodziny, z okazji których Kancelaria Prezydenta przekazała mu na Twitterze okolicznościowe życzenia. 

 

 

Bernard Ładysz urodził się 24 lipca 1922 r. w Wilnie. Tam, jako kilkunastoletni chłopiec, rozpoczął naukę śpiewu. Miał 17 lat, kiedy wybuchła II wojna światowa. Jako sierżant Armii Krajowej Ziemi Wileńskiej został uwięziony w Kałudze nad Oką w Związku Sowieckim, gdzie przebywał w latach 1944-1946.

 

Zrezygnował z debiutu w La Scali

 

Po wojnie drugim miastem Bernarda Ładysza stała się Warszawa. Właściwe studia wokalne podjął w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej im. Fryderyka Chopina (obecnie UMFC), pod kierunkiem prof. Wacława Filipowicza. Karierę artystyczną rozpoczął w 1946 roku w Reprezentacyjnym Zespole Wojska Polskiego.

 

ZOBACZ: Zmarł amerykański muzyk Dr. John, jedna z największych gwiazd jazzu w Nowym Orleanie

 

Duże znaczenie dla kariery Bernarda Ładysza miało zdobycie pierwszej nagrody na konkursie śpiewaczym we włoskim Vercelli w 1956 roku. Zgodnie z regulaminem tego konkursu laureat mógł zadebiutować w mediolańskiej La Scali. Bernard Ładysz nie zdecydował się jednak na ten krok - zaangażował się natomiast do występów w Teatro Massimo w Palermo.

 

W 1959 roku włoski dyrygent Tullio Serafin, który realizował w Londynie nagranie "Łucji z Lammermoor", powierzył polskiemu artyście partię w tym nagraniu, które powstało przy udziale światowej sławy artystów - m.in. Marii Callas, Piera Cappuccillego, Ferruccia Tagliaviniego.

 

Związany z warszawskim teatrem

 

Od 1972 roku Ładysz związany był z Teatrem Wielkim w Warszawie. Tam wcielił się m.in. w tytułową rolę Borysa Godunowa w operze Modesta Musorgskiego. Śpiewał też partie Zygmunta Augusta w "Buncie żaków" Tadeusza Szeligowskiego czy Priama w "Odprawie posłów greckich" Witolda Rudzińskiego.

 

Jego kreacje wokalne nie ograniczały się tylko do tych występów. Brał też udział w nagraniach oper dla Polskiego Radia, występował na festiwalach muzyki współczesnej "Warszawska Jesień", uczestniczył w światowych prawykonaniach utworów współczesnych kompozytorów, m.in. Krzysztofa Pendereckiego.

 

Występował też w filmach, m.in. w "Ziemi obiecanej" w reżyserii Andrzeja Wajdy, "Znachorze" w reżyserii Jerzego Hoffamna) w musicalach, m.in. w roli Tewiego w "Skrzypku na dachu" Josepha Steina i Jerry'ego Bocka oraz na estradzie piosenkarskiej. Współpracował z Teatrem Syrena w Warszawie.

msl/hlk/ polsatnews.pl, Polsat News, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze