Ponad 15 tys. osób z fabryk Daimlera straci pracę

Moto
Ponad 15 tys. osób z fabryk Daimlera straci pracę
Flickr/Markus Spiske
Koncern miał zwolnić 15 tys. osób. Teraz zapowiada: nowa liczba jest wyższa

Koncern samochodowy Daimler z powodu pandemii koronawirusa musi jeszcze mocniej zacisnąć pasa i zwolnić więcej pracowników niż zakładano wcześniej. Zwolnienia mogą objąć 15 tys. pracowników.

Dyrektor ds. personalnych Wilfried Porth nie podał wprawdzie konkretnej liczby, ale uprzedza, że nie wystarczy zwolnić - jak podają media -10 lub 15 tys. pracowników. - Nowa liczba jest wyższa - powiedział niemieckiej agencji prasowej DPA.

 

Zaostrzenie programu oszczędnościowego

 

Na całym świecie koncern Daimlera zatrudnia ok. 300 tys. pracowników. Teraz jednak kryzys wywołany pandemią koronawirusa wywiera na producenta samochodów presję.

 

Szef koncernu Ola Kaellenius już na walnym zgromadzeniu w środę podkreślił, że trzeba będzie zaostrzyć rozpoczęty jesienią 2019 r. program oszczędnościowy. Przewidywał on m.in. cięcia personalne w wysokości 1,4 mld euro. Teraz okazuje się to niewystarczające. - Podstawą było 1,4 mld. Teraz liczba ta będzie zdecydowanie wyższa - zapowiedział Porth.

 

ZOBACZ: Milion Polaków bez pracy. Stopa bezrobocia wzrosła do 6 procent

 

- Mamy trzy różne obszary tematyczne: jednym z nich jest pandemia koronawirusa, która teraz dodatkowo wywołała kryzys gospodarczy – wyjaśniał Porth. - Mamy kwestię elektromobilności i kwestię konkurencyjnego pozycjonowania kosztów. Dwa tematy pojawiły się już wcześniej, teraz doszedł koronawirus - dodał.

 

Trwają negocjacje z radą zakładową

 

Do tej pory oszczędności miały bazować na naturalnej fluktuacji, programach emerytalnych i odprawach, a do tego tylko w administracji. Teraz jednak cięcia mogą dotknąć także poszczególne działy produkcyjne. Do tej pory z oferty koncernu skorzystało ok. 700 pracowników.

 

Mówi się także o zleceniu usług IT zewnętrznej firmie, co pozwoliłoby zaoszczędzić ok. 2 tys. miejsc pracy. 

 

W przeszłości władze koncernu porozumiały się z radą zakładową, że do końca dekady nie będzie zwolnień grupowych, ale ze względu na obecną sytuację pandemiczną i to ustalenie może podlegać zmianie. Negocjacje są w toku. 

grz/ "Deutsche Welle"

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze