Rynek pracy po lockdownie. Co się zmieniło?

Biznes
Rynek pracy po lockdownie. Co się zmieniło?
Polsat News
W czerwcu więcej firm zaczeło poszukiwać nowych pracowników

Mniejsze wymagania i większe bonusy. Rynek pracy wraca do normalności po ograniczeniach spowodowanych koronawirusem. Epidemia jeszcze nie minęła, ale pracodawcy zaczynają poszukiwać nowych pracowników.

Rekrutacja coraz częściej nie odbywa się już zdalnie. Pojawia się więcej ofert pracy. Nowa sytuacja na runku pracy w czasie epidemii poprawiła się, jednak nie będzie już taka sama jak przed koronawirusem.

 

Więcej ofert

 

Odmrożenie gospodarki i zniesienie większości dotkliwych dla biznesu ograniczeń doprowadziło do widocznego ożywienia w gospodarce. 

 

Według raportu "Rynek pracy w czasie COVID-19" Grant Thornton i firmy Element, w czerwcu, czyli w miesiącu, w którym najbardziej rygorystyczne restrykcje zostały zniesione, na portalach zamieszczono 246,2 tys. nowych ofert pracy. To aż o 26,1 proc. więcej niż w kwietniu. Wówczas było 195,1 tys. ofert. To też tylko o 16,3 proc. mniej niż w analogicznym czasie rok temu.

 

ZOBACZ: Prezydent: praca zdalna powinna zostać wpisana do Kodeksu pracy

 

"O ile w pierwszych miesiącach pandemii rynek rekrutacyjny skurczył się o około połowę, ponieważ duża część pracodawców z obawy o przyszłość zamroziła procesy poszukiwania nowych pracowników, o tyle w czerwcu jest już wyraźne ożywienie na rynku i pracodawcy masowo zaczęli uruchamiać swoje rekrutacje. Obecnie sytuacja jest już na poziomie zbliżonym do stanu sprzed kryzysu" – twierdzą autorzy raportu.

 

"Sytuacja na rynku pracy wciąż jest niestabilna, ale widać zmiany na lepsze – w czerwcu nastąpił znaczący wzrost liczby ofert pracy. Pracodawcy działają coraz odważniej, coraz więcej firm już wróciło lub w najbliższym czasie planuje powroty do biur, a decyzje kadrowe są śmielsze - dodaje Monika Łosiewicz, menedżer ds. rekrutacji w Grant Thornton. 

 

Mniejsze wymagania

 

Pandemia koronawirusa trwa, jednak stopniowe rozluźnianie gospodarki w Polsce sprawia, że firmy powoli wracają do normalności. Dotyczy to też zawartości oferowanych przez pracodawców warunków zatrudnienia - czytamy w raporcie.

 

Zamieszczone w czerwcu ogłoszenia o pracę w 52 proc. oferowały dodatkowe szkolenia, a 49 proc. zawierało zapewnienie o atrakcyjnym wynagrodzeniu. Spora część ofert gwarantowała pracownikom pakiety medyczne i sportowe. Było to 34 proc. ogłoszeń.

 

ZOBACZ: Zatrudnienie w firmach spada. Wynagrodzenia rosną minimalnie

 

Według raportu, oferty w maju 2020 roku nie zawierały kuszących bonusów dla pracowników. Ponadto wzrosła też średnia liczba wymaganych kompetencji potencjonalnego pracownika. To mógł być znak, że "rynek pracownika" przeszedł do historii.

 

Czerwiec jednak był pod tym względem inny. W ogłoszeniach o pracę pojawiało się więcej atrakcyjnych dodatków i jednocześnie spadły oczekiwania co do nowych pracowników. Statystycznie oferta ma 4,5 wymogów stawianych przed kandydatami przy 5,1 w maju. Pracodawcy nie oczekują posiadania doświadczenia, wykształcenia oraz znajomości języka obcego.

 

Takie podejście pracodawców może oznaczać, według autorów raportu, że firmy wracają do pracy na pełnych obrotach i chcą uzupełnić braki w kadrach powstałe w skutek przerwy spowodowanej koronawirusem lub też przeprowadzić szybko opóźnione rekrutacje, dlatego firmy stawiają mniejsze wymagania, jednocześnie zwiększając atrakcyjność ofert.

 

"To dobry sygnał, który wskazuje na powolną, ale systematyczną odbudowę polskiej gospodarki w czasie kryzysu związanego z pandemią COVID-19. Okazało się, że wraz z odmrażaniem gospodarki pracodwcy w Polsce dość szybko odmrozili również swoje procesy rekrutacyjne" - wyjaśnia Maciej Michalewski, dyrektor generalny Element.

 

Rozum i siła 

 

Istotną zmianą jaką spowodowała pandemia koronawirusa był spadek ofert pracy dla pracowników umysłowych na rzecz pracowników fizycznych. 

 

W czerwcu minionego roku w 65 procentach ofert rekruterzy poszukiwali pracowników umysłowych. Podczas gdy tylko 35 proc. ogłoszeń dotyczyło prac fizycznych. W maju tego roku, w szczycie epidemii w Polsce, sytuacja na rynku pracy była odwrotna. 56 proc. firm poszukiwało pracowników fizycznych, gdy tylko 44 proc. zgłaszało zapotrzebowanie na pracowników umysłowych. 

 

ZOBACZ: Półbezrobotni - dotknięci przez kryzys, nieujęci w statystykach

 

Czerwiec 2020 r. znów przyniósł zmiany. Więcej firm zaczęło poszukiwać pracowników umysłowych, to 48 proc. zamieszczanych ofert w tym miesiącu. To nadal mniejsze zapotrzebowanie niż na pracowników fizycznych, które wynosi 52 proc. Widac tu jednak, zdaniem autorów raportu, że trend się odwraca. 

 

Koniec rekrutacji online

 

Zdaniem ekspertów, zmiany nastąpiły także w sferze rekrutacji. Większość firm zrezygnowała z pozyskiwania pracowników przez internet na rzecz normalnej rozmowy. Według statystyk 1 na 5 firm nadal weryfikuje kandydatów online.  

 

To świadczy o stopniowym powrocie do normalności. Wraz z tym jak pracownicy wrócili do biur powróciły też rozmowy kwalifikacyjne twarzą w twarz.

laf/luq/ polsatnews.pl, businessinsider.com.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze