"Pójdzie pan, panie Sasin, do więzienia". Trela w "Debacie Dnia"

Polska
"Pójdzie pan, panie Sasin, do więzienia". Trela w "Debacie Dnia"
Polsat News
"Facet chodził po mediach i przez kilka tygodni opowiadał, że 10 maja zrobi wybory, że dla niego to jest pestka" - wskazywał Trela w "Debacie Dnia"

- Pójdzie pan, panie Sasin, do więzienia za te wybryki i wydawanie publicznych pieniędzy. Facet chodził po mediach i opowiadał, że zorganizuje wybory, że dla niego to jest pestka. Sasin wszystko może, wszystkie wybory zorganizuje - mówił w piątek w "Debacie Dnia" poseł Tomasz Trela (Nowa Lewica). Dyskutujący z nim Jan Kanthak (Solidarna Polska) stwierdził, że wina leży po stronie opozycji.

Goście "Debaty Dnia" rozmawiali na temat wyborów prezydenckich, do których nie doszło 10 maja oraz na wydanych na ich organizację środkach. 

 

ZOBACZ: Wybory korespondencyjne. Biedroń wystawił fakturę Sasinowi

 

- Facet chodził po mediach i przez kilka tygodni opowiadał, że 10 maja zrobi wybory, że dla niego to jest pestka. (minister aktywów państwowych Jacek - red.) Sasin wszystko może, wszystkie wybory zorganizuje. Wydał 70 mln zł i dzisiaj śmie twierdzić, że za wszystko odpowiedzialna jest opozycja - wskazał Tomasz Trela.

 

"Nie uwierzę, że nie podpisał żadnych dokumentów"

 

- Sam osobiście podpisałem w imieniu Lewicy doniesienie do prokuratury. Jeżeli prokuratura Zbigniewa Ziobry nie rozpocznie postępowania, to przyjdzie jego następca, doszuka się tych dokumentów i rozpocznie postępowanie, dlatego że zostały sprzeniewierzone publiczne pieniądze, zostały wyrzucone w błoto - oświadczył. - Nie uwierzę w to, że człowiek, który przez kilka tygodni chodził i publicznie opowiadał, że zorganizuje wybory, nie podpisał żadnych dokumentów - zauważył Trela.

 

WIDEO: fragment "Debaty Dnia"

  

- Kto odpowiada za wydanie pieniędzy na wybory? Opozycja! Rafał Trzaskowski przyznał, że udało się jemu i samorządom zablokować wybory prezydenckie, to samo mówił Borys Budka, że to jest sukces Platformy Obywatelskiej, że zablokowano wybory - stwierdził poseł Jan Kanthak z Solidarnej Polski.

 

Sejm odrzucił wniosek o wotum nieufności

 

Sejm odrzucił w czwartek wieczorem wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra aktywów państwowych Jacka Sasina.

 

Jak wynika z informacji opublikowanej na stronie Sejmu, za wotum nieufności opowiedziało się 133 posłów Koalicji Obywatelskiej, 49 posłów Lewicy, 29 posłów PSL-Kukiz15, 11 posłów koła Konfederacji oraz 1 poseł niezrzeszony.

 

Przeciw wyrażeniu wotum nieufności głosowało 234 posłów PiS. Od głosu nikt się nie wstrzymał.

 

ZOBACZ: Budka: najpierw dymisja dla Sasina, później prokurator

 

Głosowało łącznie 457 posłów. Udziału w głosowaniu nie wzięli: Anna Maria Siarkowska (PiS), Magdalena Filiks (KO) oraz Zbigniew Ziejewski (PSL-Kukiz15).

 

Wniosek został złożony przez posłów Koalicji Obywatelskiej w związku z przygotowywanymi na 10 maja wyborami korespondencyjnymi prezydenta RP. We wniosku podkreślono, że jest on "wyrazem sprzeciwu wobec działań ministra" w zakresie organizacji wyborów Prezydenta RP w 2020 r. "Działania podejmowane przez wicepremiera Jacka Sasina doprowadziły do absolutnego chaosu wyborczego, konstytucyjnego i demokratycznego w Polsce" - podkreślono.

bia/zdr/ Polsat News, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!