Premier: ministrowi Szumowskiemu należy się order

Polska
Premier: ministrowi Szumowskiemu należy się order
PAP/Andrzej Grygiel
Premier podkreślił, że działania Szumowskiego pozwoliły podjąć rozsądne decyzje.

- Ministrowi zdrowia Łukaszowi Szumowskiemu należy się order, to jego działania pozwoliły nam podjąć najbardziej rozsądne decyzje - tak premier Mateusz Morawiecki w piątek w Gliwicach odpowiedział na pytanie, czy wciąż ma zaufanie do szefa resortu zdrowia.

- Panu ministrowi Szumowskiemu należy się największy order, jaki ja sobie mogę wyobrazić, ponieważ właśnie jego działania pozwoliły nam podjąć najbardziej rozsądne decyzje - odpowiedział Morawiecki.

 

Premier stwierdził, że to "gigantyczna pracowitość" szefa resortu zdrowia pozwoliła rządowi podejmować odpowiednie decyzje.

 

ZOBACZ: Maseczki o wątpliwej jakości. Ministerstwo wyjaśnia sprawę wraz z rządem Chin

 

- Najbogatsze kraje nie potrafiły sobie poradzić z epidemią koronawirusa w taki sposób, jak my. Bardzo dziękuję panu ministrowi zdrowia za takie znakomite działania i takie decyzje, które wspólnie podejmowaliśmy dla ochrony Polaków - dodał Morawiecki.

 

"Przy przyznawaniu pieniędzy Szumowskim były nieprawidłowości"

 

- Przy przyznawaniu firmom należącym do rodziny Szumowskich pieniędzy w ramach dotacji dochodziło do nieprawidłowości, pieniądze te były przyznawane w warunkach konfliktu interesów - mówili na piątkowej konferencji prasowej posłowie KO Michał Szczerba i Dariusz Joński.

 

Posłowie KO informowali w piątek o wynikach interwencji poselskiej w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju, dotyczącej nieprawidłowości mających, według nich, miejsce w przyznawaniu dotacji naukowych projektom spółki Szumowski Investments.

 

- Mamy wrażenie, że na każdym etapie przyznawania środków podmiotom związanym z rodziną Szumowskich dochodziło do nieprawidłowości - powiedział Szczerba.

 

ZOBACZ: Majątek żony? Szumowski odpowiada na zarzuty KO

 

Polegało to, jak mówił, na "gigantycznym konflikcie interesów": ekspertem i członkiem komisji przyznającej w NCBR środki w ramach "szybkiej ścieżki" był Marcin Szumowski, brat obecnego ministra zdrowia, a ta sama komisja oceniała wnioski spółki, należącej do niego samego i Łukasza Szumowskiego.

 

"To jest sytuacja niebywała"

 

- To jest sytuacja niebywała - mówił Szczerba. - W tej sprawie zostały wszczęte kontrole na wniosek szefa CBA w rządach PiS - dodał. Sprawa ta jest też, dodał, w prokuraturze od 2016 roku, ale cały czas na etapie postępowania przygotowawczego.

 

- W państwie prawa nie może dochodzić do takich sytuacji, że w sposób niejasny dochodzi do budowania fortun rodzinnych - powiedział Szczerba.

 

- To syndykat dziwnych interesów rodzinnych partii rządzącej - dodawał Joński. - Chcę z tego miejsca zaapelować do polityków PiS, ze szczególnym uwzględnieniem pana premiera Morawieckiego i pana ministra Szumowskiego, aby ujawnili swoje majątki. Niech pokażą to co skrywają, to co zapisali na żonę - powiedział Joński.

 

Dodał, że jako posłowie dowiedzieli się też o innej firmie, powiązanej z rodziną Szumowskich, która otrzymała 24 miliony zł dofinansowania. Nazwę tej firmy posłowie KO mają podać na kolejnej konferencji prasowej, po kontroli w gmachu Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, gdzie udali się bezpośrednio po spotkaniu z dziennikarzami.

 

- W tej sprawie pojawia się bezpośrednio nazwisko pana ministra Łukasza Szumowskiego - powiedział Szczerba. - Mamy do czynienia z największą aferą polityków i ich rodzin w ostatnich latach, z naszej strony zrobimy wszystko, by każda z tych afer została wyjaśniona - powiedział Joński.

 

Udziały w spółce

 

"Gazeta Wyborcza" napisała w poniedziałek, że zanim Łukasz Szumowski wszedł do rządu, był udziałowcem dwóch z wielu spółek, których założycielem był jego starszy brat - Marcin Szumowski. Chodzi o firmy Vestera i Szumowski Investments. W czerwcu 2017 roku, kilka miesięcy po tym, jak został wiceministrem nauki, Szumowski miał pozbyć się udziałów w spółkach, które następnie przejęła jego żona - Anna. Najwięcej, jak podaje gazeta, warte były udziały Szumowskiego w spółce Vestera, czyli 87 tysięcy udziałów, wartych 4 mln 390 tys. złotych.

 

ZOBACZ: "Nie zarobiłem złotówki na pośrednictwie". Brat ministra zdrowia zabrał głos ws. grantów

 

Spółka Szumowski Investments jest jednym z udziałowców OncoArendi Therapeutics, której prezesem jest Marcin Szumowski. Według ustaleń "Faktu", w latach 2017–2020 spółka Marcina Szumowskiego otrzymała z publicznych środków co najmniej 74 miliony złotych z dotacji i grantów z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, które podlega MNiSzW.

 

Sprostowanie materiału gazety

 

Ministerstwo Zdrowia wystąpiło we wtorek do "Gazety Wyborczej" o sprostowanie treści materiału z 18 maja "Biedny minister i jego bogaty brat. Tysiąckrotny skok biznesów rodziny Szumowskich". "Nieprawdą jest, jakoby minister zdrowia Łukasz Szumowski zbył swoje udziały w spółce Vestera 1 czerwca 2017 r. Minister zbył swoje udziały przed tym, jak w listopadzie 2016 r. został powołany na stanowisko podsekretarza stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego" – głosi sprostowanie.

 

"Nieprawdą jest także jakoby minister Łukasz Szumowski jako podsekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego miał w swoich zadaniach nadzorowanie Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Łukasz Szumowski nie miał także pełnomocnictwa do wykonywania zadań w tym zakresie" – zaznaczono.

 

W czwartek "GW" napisała z kolei, że resort zdrowia wydał 125 mln zł na bezwartościowe testy antygenowe. Od firmy sprzedającej lotnie kupił po zawyżonej cenie respiratory za 200 mln zł.

msl/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze