"W samolocie trudniej zarazić się koronawirusem niż w jakimkolwiek innym środku komunikacji"

Biznes
"W samolocie trudniej zarazić się koronawirusem niż w jakimkolwiek innym środku komunikacji"
commons.wikimedia/Kudak/CC BY-SA 3.0; Zdj. ilustracyjne
Chorzewski: niewiele mówi się o tym, że np. jakieś restrykcje mają dotyczyć pasażerów kolejowych

- W samolotach zainstalowano specjalne systemy ozonujące powietrze, porównywalne w swojej wydajności z tymi, które są dostępne na salach chirurgicznych - mówił w Polsat News p.o. prezesa zarządu Portu Lotniczego Warszawa-Modlin Marek Chorzewski. Jego zdaniem branża jest "stygmatyzowana".

Gość "Interwencji Ekstra", Leszek Chorzewski p.o. prezesa zarządu Portu Lotniczego Warszawa-Modlin opowiadał na antenie Polsat News o tym, co w najbliższych tygodniach i miesiącach może czekać branżę lotniczą w związku z systematycznym luzowaniem obostrzeń mających na celu zahamowanie pandemii koronawirusa.

 

Bezpieczne powietrze

 

Jak podkreślił, sytuacja w branży jest obecnie trudna, m.in. dlatego, że przewoźnicy wciąż nie otrzymali wytycznych dotyczących tego, jak mają funkcjonować po wznowieniu ruchu turystycznego, np. jak mają być odprawiani pasażerowie na lotniskach? Według Chorzewskiego można się natomiast spodziewać, że odprawa pasażerka będzie trwała dłużej.

 

ZOBACZ: LOT wznawia połączenia krajowe. Na razie do 8 miast

 

- Wiele warunków musi zostać spełnionych, byśmy mogli wrócić do form podróżowania, do których byliśmy przez ostatnie lata przyzwyczajeni - przyznał. - W Modlinie rozpoczniemy działalność lotniczą 1 lipca, choć lotnisko będzie gotowe znaczenie wcześniej, bo jest szansa, że komunikacja lotnicza będzie mogła rozpocząć się już w połowie czerwca - mówił rozmówca stacji.

 

WIDEO: Marek Chorzewski był gościem "Interwencji Ekstra"

  

 

Jak wskazał, dla przewoźników oraz biur podróży kluczową kwestią jest obecnie to, aby nie tylko zostały otworzone granice, ale aby został wyeliminowany okres oczekiwania 14 dni po przylocie z innego kraju na stwierdzenie, czy nie jest się zainfekowanym koronawirusem.

 

"Niewiele się mówi o branży kolejowej"

 

Branża lotnicza wyraża również swoje głębokie zaniepokojenie pojawiającymi się propozycjami, by np. część miejsc w samolotach była wolna.

 

- W samolotach zainstalowano specjalne systemy ozonujące powietrze, porównywalne w swojej wydajności z tymi, które są dostępne na salach chirurgicznych. W związku z tym ryzyko zainfekowania się poprzez powietrze którym oddychają inni pasażerowie jest znikome - zaznaczył Marek Chorzewski.

 

Rozważa się również, aby na lotniskach nie można było korzystać z gastronomii oraz sklepów. - Tymczasem linie lotnicze niekiedy zarabiają na tym biznesie bardziej niż na samych połączeniach - wskazał ekspert.

 

Zdaniem gościa programu, branża lotnicza jest w pewien sposób stygmatyzowana w związku z pandemią. - Niewiele mówi się o tym, że np. jakieś restrykcje mają dotyczyć pasażerów kolejowych albo że dworce kolejowe mają być odseparowane - wyjaśnił.

 

"Branża stanie na nogi"

 

P.o. prezesa zarządu Portu Lotniczego Warszawa - Modlin przekazał również dobre wiadomości. - Współpracujące z nami biura podróży podkreślają, że chciałyby uruchomić wakacyjne czarterowe połączenia dla Polaków - zaznaczył.

 

ZOBACZ: Masowe zwolnienia w Virgin Atlantic. Obejmą kilka tysięcy pracowników

 

- Czy te wyloty wakacyjne mogłyby ruszyć już od lipca? - zapytał prowadzący program Michał Stela.

 

- Jeżeli rozpocznie się sprzedaż, a biura podróży uznają, że samoloty wypełniły się w dostatecznym stopniu, to myślę, że jest to możliwe. Może nie od 1 lipca ale w ciągu miesiąca.

 

- Na pewno ludzie będą chcieli odreagować te tygodnie spędzone w domach - zwrócił uwagę przedstawiciel linii lotniczych. - Oczywiście istnieje pewna, wyćwiczona w nas obawa przed zbliżaniem się do innych ludzi czy podróżowaniem jako takim, natomiast myślę, że to wszystko jest do odkręcenia i branża miesiąc po miesiącu powinna stawać na nogi - stwierdził Chorzewski.

 

Na pytanie, czy loty po powrocie będą droższe, Chorzewski zapewnił, że w to wątpi, bo "przewoźnicy muszą odbudować ruch". - Natomiast jeżeli zostaną wprowadzone jakieś dodatkowe restrykcje, to na pewno rentowność niektórych połączeń lotniczych zostanie zaburzona, w związku z tym bilety mogą zdrożeć - dodał.

 

WIDEO: - Powinniśmy unikać straszenia pasażerów przed lataniem. Będzie ono bezpieczne. Należy stosować maseczki, rękawiczki. To co potrzebne branży lotniczej to jednakowe przepisy, by pasażer wiedział, czego ma się spodziewać przed podróżą, np. ile maseczek powinien zużyć w ciągu 12-godzinnego lotu - powiedział w "Godzinach Szczytu" w Polsat News Eryk Kłopotowski ekspert ds. rynku lotniczego.

  

emi/bas/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze