Polka zamordowana w Belgii. Zabił ją mąż na oczach dzieci

Świat
Polka zamordowana w Belgii. Zabił ją mąż na oczach dzieci
Zdjęcie ilustracyjne/Pixabay/naturfreund_pics
37-latek zadzwonił na policję i powiedział, że zabił swoją żonę

Na oczach trójki małych dzieci 37-latek ranił nożem swoją żonę odbierając jej życie. Po wszystkim sam zadzwonił na policję i powiedział o zbrodni. Do zdarzenia doszło w Belgii, a ofiarą jest Polka.

Dramat rozegrał się 11 maja w jednym z mieszkań w Brukseli, gdzie mieszkała pięcioosobowa rodzina - rodzice i troje małych dzieci. 

 

Sam zadzwonił na policję

 

Ok. godzin 10 lokalna policja otrzymała zgłoszenie o morderstwie. Dzwonił 37-latek, który powiedział funkcjonariuszom, że zabił swoją żonę. Kiedy na miejsce dotarły służby ratunkowe, było już za późno, żeby pomóc kobiecie. Świadkami zabójstwa była trójka małych dzieci. 

 

ZOBACZ: Eksmisja za przemoc domową? Jest zgoda komisji

 

Według sąsiada, kobieta "była słodką, spokojną i piękną damą". - Nigdy nie widziałem jej zdenerwowanej ani wściekłej. Ona, podobnie jak jej chłopak, pochodzili z Polski - powiedział i dodał, że para miała córkę i dwóch synów. - Mężczyzna dopiero niedawno wrócił z Polski - mówił sąsiad pary.  

 

Według niego mężczyzna cierpiał na poważną depresję.

 

Na razie nie wiadomo, dlaczego doszło do tego dramatu. 37-latek został aresztowany przez policję, a dzieci trafiły pod opiekę dziadków.

 

Rosną napięcia

 

Jak donoszą belgijskie media, w ostatnich tygodniach zauważalne są napięcia w wielu rodzinach.

 

To efekt izolacji społecznej spowodowanej pandemią koronawirusa, kiedy domownicy przez długi czas przebywają ze sobą na małych powierzchniach. Rośnie też liczba przypadków przemocy wobec partnerów. 

pgo/ nieuwsblad.be, hln.be

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!