Śmierć 3,5-letniego Kacperka. Są wyniki sekcji zwłok

Polska
Śmierć 3,5-letniego Kacperka. Są wyniki sekcji zwłok
Polsat News
Poszukiwania Kacperka trwały prawie dwa tygodnie

- Ze wstępnej opinii przekazanej przez biegłych wynika, że zgon chłopca nastąpił najprawdopodobniej na skutek utonięcia. Nie stwierdzono obrażeń, które mogłyby wskazywać na inną przyczynę śmierci lub udział osób trzecich - poinformowała Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze po sekcji zwłok 3,5-letniego Kacperka.

W poniedziałek w Zakładzie Medycyny Sądowej we Wrocławiu, na zlecenie Prokuratury Rejonowej w Bolesławcu, przeprowadzona została sekcja zwłok 3,5-letniego Kacperka.

 

Co było przyczyną śmierci chłopca?

 

"Ze wstępnej opinii przekazanej przez biegłych wynika, że zgon chłopca nastąpił najprawdopodobniej na skutek utonięcia. Nie stwierdzono obrażeń, które mogłyby wskazywać na inną przyczynę śmierci lub udział osób trzecich" - informuje prokuratura.


Opinia końcowa zostanie wydana przez biegłych po przeprowadzeniu dalszych badań.

 

ZOBACZ: Zwłoki noworodka na wysypisku. Poszukiwana matka dziecka

 

Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Bolesławcu.

 

Jak podaje prokuratura, według ustaleń, Kacperek przebywał pod opieką 34-letniego Rafała B. na terenie ogródka działkowego w miejscowości Nowogrodziec. "W pewnym momencie mężczyzna spostrzegł, że nie wie, gdzie znajduje się jego syn. Podjął próbę odnalezienia chłopca. Następnie o zaginięciu dziecka zawiadomiona została policja oraz inne służby" - podano.


Służby ustaliły, że dziecko najprawdopodobniej wpadło do przepływającej w pobliżu ogródków działkowych rzeki. "Zwłoki znajdowały się w rzece Kwisa, około 1,5 km od miejsca zaginięcia dziecka" - podaje prokuratura.

 

"Stracił dziecko z oczu"

 

- Ojciec w trakcie przesłuchania wyjaśniał, że stracił dziecko z oczu. Gdy nie mógł go odnaleźć, zawiadomił policję. Był pod wpływem alkoholu, badanie potwierdziło zawartość 0,7 promila. Mężczyzna został zatrzymany, ponieważ był poszukiwany do odbycia kary za przestępstwa przeciwko mieniu - mówiła w trakcie poszukiwań dziecka oficer prasowa bolesławieckiej policji Anna Kublik-Rościszewska.

 

ZOBACZ: Poszukiwania 3,5-letniego Kacperka. Policja odnalazła ciało

 

29 kwietnia 2020 roku ojcu chłopca przedstawiono zarzut narażenia syna na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu dziecka. Grozi mu za to do 5 lat więzienia.


Po przesłuchaniu podejrzanego, został on osadzony w zakładzie karnym, gdzie miał odbyć karę pozbawienia wolności za inne przestępstwo popełnione przez niego w przeszłości.

 

"Przestańcie oczerniać Rafała"

 

W sprawie przesłuchano m.in. matkę 3,5-latka i mężczyznę, z którym ojciec dziecka przebywał na terenie ogródków działkowych. 

 

Pani Joanna, matka chłopca, apelowała w sobotę, aby "przestać oczerniać Rafała (ojciec Kacpra - red.)".

 

WIDEO: matka Kacperka apeluje, by nie oczerniać jego ojca

 

Kobieta dodała, że od początku otrzymała opiekę psychologiczną od policji. - Zaraz po zaginięciu Kacperka, we wtorek rano, pojawiła się u mnie pani psycholog – z wrocławskiej policji. Była ze mną przez cały dzień i pomogła mi dzieci jakoś nastawić do tego - powiedziała. 

pgo/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze