Tarcza Finansowa. "355 mln zł już na kontach firm"

Polska
Tarcza Finansowa. "355 mln zł już na kontach firm"
Polsat News
Paweł Borys opowiedział o pierwszej dobie składania wniosków w ramach Tarczy Finansowej PFR

- Po 20 godzinach pierwsze 1000 firm otrzymało kwotę 355 mln złotych. Udało się wdrożyć, przygotować system umożliwiający błyskawiczne przekazywanie środków na rachunek firm potrzebujących pomocy w związku z koronawirusem - powiedział w programie "Wydarzenia i Opinie" prezes Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys.

Od środy można składać wnioski w ramach Tarczy Finansowej Polskiego Funduszu Rozwoju. Nowy program pomocowy o łącznej wartości 100 mld zł, finansowany przez PFR, skierowany jest do ok. 670 tys. polskich przedsiębiorstw, które ucierpiały w wyniku pandemii koronawirusa. 

 

Pierwsze przelewy wpłynęły na konta tysiąca firm już w czwartek.

 

- Wnioski są weryfikowane online, oparte na prostych zaświadczeniach, prostych danych. (…) Po kilku godzinach mamy decyzję o przyznaniu subwencji - tłumaczył na antenie Polsat News Borys.

 

ZOBACZ: Tarcza finansowa. Wiemy, od kiedy można składać wnioski

 

Dodał, że łącznie PFR pozytywnie rozpatrzył już 3000 wniosków na prawie miliard złotych.

 

- Te środki będą trafiały jutro i w poniedziałek na konta. Program będzie trwać do końca lipca - mówił.

 

"Co najmniej 600 tys. osób nie straci pracy"

 

Prowadzący program Bogdan Rymanowski zapytał, ile miejsc pracy uda się utrzymać dzięki dofinansowaniu przedsiębiorstw w ramach Tarczy Finansowej PFR.

 

ZOBACZ: Cisza przed burzą. Są najnowsze dane o bezrobociu

 

- Przedsiębiorstwa mogące skorzystać z tarczy zatrudniają blisko 10 mln pracowników. (…) mBank oszacował, że co najmniej 600 tys. pracowników zostanie uchronionych przed bezrobociem w wyniku korzystania z Tarczy Finansowej PFR. Być może będzie to więcej, może ponad milion - odpowiedział Borys.

 

WIDEO: Prezes PFR o Tarczy Finansowej

 

 

"Cały czas walczymy z biurokracją"

 

Prezes PFR zaznaczył, że polski program antykryzysowy jest jednym z większych w Unii Europejskiej.

 

- Cały czas walczymy jednak z biurokracją, trzeba to uczciwie powiedzieć. Często rozpatrzenie wniosków trwa dłużej, niż oczekują przedsiębiorcy, może czasem są one bardziej skomplikowane. Robimy wszystko, by te systemy upraszczać. Cały ten kryzys powinien być bardzo silnym impulsem do cyfryzacji. Te braki nam, niestety, wychodzą - podkreślił Borys.

 

"Średnie subwencje to aż 350 tys. złotych"

 

Gość Polsat News zaznaczył, że "subwencje finansowe mają chronić miejsca pracy i stabilizować sytuacje finansową w perspektywie najbliższych miesięcy".

 

-  Średnie subwencje, które trafiły na konta już dzisiaj to aż 350 tys. złotych. To znaczące kwoty mające rekompensować straty związane z koronawiursem - mówił.

 

Rymanowski zapytał o możliwości nawet 75-procentowego umorzenia subwencji.

 

- Zasady dla mikrofirm są takie, że 25 proc. subwencji umarzane jest automatycznie po roku. Pozostałe 50 proc. zależy od tego czy zatrudnienie było utrzymane. Jeśli doszło do redukcji o 10 proc., to 10 proc. jest mniejsza kwota umorzenia. W przypadku małych i średnich firm (pomiędzy 10 a 249 pracowników - red.) 25 proc. umarzane jest z automatu, 25 proc. w zależności od utrzymania zatrudnienia a kolejne 25 proc. w zależności od wysokości straty - wyjaśnił Borys.

 

100 mld zł dla firm

 

Zgodnie z programem Tarczy Finansowej, którego wartość wyniesie 4,5 proc. PKB (100 mld zł), do mikrofirm trafi 25 mld zł, do małych i średnich firm 50 mld zł (łącznie 75 mld zł będzie przeznaczone dla firm zatrudniających od jednego do 250 pracowników), a do dużych przedsiębiorstw płacących podatki w Polsce 25 mld zł.

ac/ Polsat News, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze