Trump wymyślił sposób na walkę z koronawirusem. Lekarze w szoku

Świat
Trump wymyślił sposób na walkę z koronawirusem. Lekarze w szoku
PAP/EPA/MICHAEL REYNOLDS / POOL
Donald Trump i Bill Bryan na konferencji prasowej

Prezydent USA Donald Trump zasugerował, że metodą leczenia koronawirusa mogłoby być wstrzykiwanie środka dezynfekującego (np. wybielacza lub alkoholu izopropylowego). Zastanawiał się też nad naświetlaniem organizmu ultrafioletem. Lekarze i eksperci ostrzegają, że pomysły prezydenta są niebezpieczne dla zdrowia.

W czwartek na konferencji prasowej w Białym Domu Bill Bryan, który przewodzi działowi technologii i nauki w Departamencie Bezpieczeństwa Krajowego zaprezentował wyniki badań swojego zespołu ekspertów. Według najnowszych ustaleń koronawirus żyje krócej na gorących i wilgotnych powierzchniach. Dodał, że wirus umiera najszybciej w "świetle słonecznym".

 

ZOBACZ: Leczenie koronawirusa wybielaczem? Koncern ostrzega

 

- Można więc naświetlić ciało ultrafioletem, albo bardzo mocnym światłem. Chyba wcześniej mówiłeś, że można wprowadzić światło do organizmu przez skórę lub jakimś innym sposobem? - zwrócił się do eksperta Trump.

 

"Może zadziała, może nie"

 

Gdy prezydent wypowiadał te słowa kamery uchwyciły rekcję doktor Deborhy Brix - doradczyni prezydenta ds. walki z AIDS. Nagranie zdobyło ogromną popularność w mediach społecznościowych. Na Twitterze obejrzano je ponad 10 mln razy. W późniejszej rozmowie z dziennikarzami, doktor przyznała, że nigdy nie słyszała o metodzie, o której mówił prezydent.

 

 

Na tej samej konferencji prasowej, Trump mówił też, że "zna środek dezynfekujący, który zabija koronawirusa w minutę". - Możemy spróbować wstrzyknąć go do organizmu. Robi naprawdę świetną robotę w płucach. Powinniśmy spróbować - przekonywał prezydent.

 

- Nie robimy tego w naszych laboratoriach - odpowiedział Bill Bryan.

 

- Może zadziała, może nie zadziała - próbował Trump.

 

"To może cię zabić"

 

"Konferencje Trumpa regularnie narażają zdrowie publiczne. Zbojkotujcie propagandę. Słuchajcie ekspertów. Proszę nie pijcie środka dezynfekującego" - skomentował konferencję profesor Robert Reich z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkley.

 

 

Z kolei Walter Shaub, były przewodniczący Biura Etyki Rządu USA zapewnił, że jest to dla niego niezrozumiałe, jak "taki kretyn sprawuje najważniejszą funkcję w państwie". "Nie mogę uwierzyć, że w 2020 roku muszę ostrzegać każdego, kto słucha prezydenta, że wstrzyknięcie środka dezynfekującego może cię zabić" - skomentował na Twitterze.

 

Doktor Vin Gupta, pulmonolog i globalny ekspert polityki zdrowotnej powiedział stacji CBS News, że wstrzykiwanie środka dezynfekującego do organizmu to jedna z powszechnych metod stosowana przy samobójstwach.

 

Z bilansu prowadzanego przez Uniwersytet Johns Hopiknsa w Baltimore wynika, że W Stanach Zjednoczonych na koronawirusa zmarło już 49 759 osób. W ciągu ostatniej doby bilans ofiar śmiertelnych epidemii wzrósł o 3176. Łącznie w USA zdiagnozowano już ok. 868 tys. przypadków zakażenia koronawirusem na ponad 4,6 mln przeprowadzonych testów.

bas/ polsatnews.pl, The Guardian, CBS News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze