Piwo będzie słabiej gazowane? Przez epidemię spadły zapasy dwutlenku węgla

Biznes
Piwo będzie słabiej gazowane? Przez epidemię spadły zapasy dwutlenku węgla
pixabay
Problem braku dwutlenku węgla dotyczy większej części branży spożywczej.

W USA może zabraknąć piwa i napojów gazowanych. Powodem są szybko malejące zapasy dwutlenku węgla dostarczane przez zakłady produkujące etanol - alarmuje Reuters. Pozyskiwanie alkoholu etylowego, którego produktem ubocznym jest CO2 gwałtownie spadła z powodu mniejszego zapotrzebowania na benzynę, co z kolei wynika z obowiązujących w Stanach obostrzeń.

Producenci etanolu wychwytują dwutlenek węgla jako produkt uboczny i sprzedają go przemysłowi spożywczemu w dużych ilościach. Zakłady natomiast nasycają nim napoje, dzięki czemu są one gazowane.


Ale produkcja etanolu, który wliczany jest do krajowych zapasów paliwa, spadła ze względu na mniejszy popyt na benzynę w wyniku obostrzeń dotyczących przemieszczania się. Najczęściej dostępna na stacjach benzyna bezołowiowa ma oznaczenie E5. Oznacza to, że zawiera ona 5 proc. alkoholu etylowego.

 

ZOBACZ: Kryzys po amerykańsku. Wielkie bezrobocie, wysokie zasiłki dla tracących pracę

 

Zapotrzebowanie na benzynę spadło w USA o ponad 30 proc. - podaje Reuters. 

 

Firmy ograniczają produkcję 

 

Dyrektor generalny Stowarzyszenia Paliw Odnawialnych Geoff Cooper powiedział, że 34 z 45 amerykańskich fabryk etanolu, które sprzedają dwutlenek węgla, ograniczyło produkcję.


Dostawcy CO2 podnieśli natomiast ceny o około 25 proc. z powodu zmniejszonej podaży, jak twierdzi prezes Peers Association Bob Pease - grupy, która zrzesza małe i niezależne amerykańskie browary rzemieślnicze. Te uzyskują około 45 proc. potrzebnego CO2 od producentów etanolu.

 

ZOBACZ: Ponad 38 tys. ofiar koronawirusa w Stanach Zjednoczonych. Najnowsze dane

 

- Problem nasila się. Każdego dnia słyszymy o tym od większej liczby naszych członków. Oczekuję, że browary rozpoczną cięcie produkcji za dwa do trzech tygodni - dodał.

 

Nie tylko napoje


W liście do wiceprezydenta USA Mike'a Pence'a  poinformowano, że produkcja CO2 spadła o około 20 proc, a w najbliższym czasie może spaść nawet o 50 proc. 

 

Dotyczy to również producentów mięsa, którzy wykorzystują CO2 do przetwarzania, pakowania, konserwowania i wysyłki.

 

Dla niektórych Amerykanów blokada COVID-19 już wpłynęła na dostawy piwa. Jeden z producentów zdecydował się dostarczyć 150 puszek piwa 93-latce z Pensylwanii, której zdjęcie z napisem "potrzebuję więcej piwa" obiegło świat.

msl/ Reuters

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!