Koronawirus w Belgii. A tam dziewięcioro ministrów zdrowia

Świat
Koronawirus w Belgii. A tam dziewięcioro ministrów zdrowia
PAP/EPA/STEPHANIE LECOCQ
W sprawie koronawirusa główną twarzą belgijskiego rządu federalnego jest Maggie De Block z partii Flamandzkich Liberałów i Demokratów

Zagrożenie epidemią koronawirusa zwraca uwagę komentatorów na specyficzną sytuację ustrojową Belgii - pisze Alan Hope w "The Brussels Times". W kraju liczącym 11 mln mieszkańców sprawami zdrowia zajmuje się równolegle dziewięcioro ministrów.

W przypadku Belgii przyczyny takiego stanu rzeczy leżą w różnorodności etnicznej społeczeństwa i federacyjnym charakterze państwa. Jest ono podzielone na trzy wspólnoty, trzy regiony i cztery regiony językowe. Dwa z trzech regionów dzielą się dalej na prowincje, natomiast trzeci region to region stołeczny Brukseli. Najmniejszymi jednostkami samorządowymi są gminy - jest ich 589.

 

Rząd federalny a kwestie samorządowe

 

W sprawie koronawirusa główną twarzą belgijskiego rządu federalnego jest Maggie De Block z partii Flamandzkich Liberałów i Demokratów, lekarka medycyny rodzinnej, która pełni funkcję ministra spraw społecznych i zdrowia. Zasadniczo przyjmuje się, że rząd federalny odpowiada za te sprawy, które obejmują całe społeczeństwo, bez względu na podziały etniczne i językowe - i zasadniczo do takich właśnie spraw można zaliczyć zagrożenie koronawirusem.

 

ZOBACZ: "Wyleczono" go z koronawirusa. Zmarł kilka dni później

 

Jednak 6 kolejnych reform ustrojowych, które w Belgii były przeprowadzane między 1970 a 2011 rokiem, stopniowo zabierało kolejne kompetencje rządowi federalnemu na rzecz wspólnot i regionów językowych.

 

W przypadku wspólnoty flamandzkiej ministrem odpowiedzialnym za kwestie zdrowia jest Wouter Beke (Chrześcijańscy Demokraci i Flamandowie), a francuskiej - Christine Morreale (walońska Partia Socjalistyczna). Sytuacja jest o tyle nietypowa, że Morreale nie jest członkinią rządu Wspólnoty Francuskiej, ale Regionu Walońskiego; niektóre obowiązki ministrów są rozdzielone pomiędzy region i wspólnotę, a inne - nie, co wprowadza dodatkowy chaos kompetencyjny.

 

We wspólnocie niemieckojęzycznej za sprawy zdrowia odpowiada Antonios Antoniadis (flandryjska Partia Socjalistyczna).

 

ZOBACZ: Koronawirus a ciąża. Naukowcy przeprowadzili badania

 

Z kolei we wspólnocie francuskiej Bénédicte Linard (Ecolo) jest odpowiedzialna za profilaktykę medyczną dzieci i młodzieży, a Valérie Glatiny (Ruch Reformatorski) - za szpitale uniwersyteckie i dostęp do zawodów medycznych.

 

Najmniejszy region, troje ministrów

 

Najmniejszy region - Bruksela - różne kwestie związane ze zdrowiem publicznym dzieli pomiędzy troje ministrów. Alain Maron (Ecolo) i Elke Van den Brandt (Zieloni) dzielą obowiązki związane z niepełnosprawnymi, seniorami, opieką psychiatryczną i polityką szpitalną. Maron współpracuje dodatkowo z Barbarą Trachte (również z Ecolo), która odpowiada za opiekę profilaktyczną, ale tylko francuskojęzycznej części społeczeństwa. To razem już dziewięcioro ministrów.

 

Jak czytamy w "The Brussels Times", Maggie De Block byłoby na rękę przywrócenie pełni kompetencji rządowi federalnemu, jednak taka zmiana wydaje się mało prawdopodobna. Przede wszystkim dlatego, że rząd flamandzki nie chce tracić swoich kompetencji. Jednak wszystkie partie opowiadają się za tym, aby podział obowiązków pomiędzy różnymi szczeblami władzy był mniej zawiły. Kryzys wywołany koronawirusem może postawić tę kwestię na świeczniku.

bia/ml/ brusselstimes.com, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze