Denis Urubko po wypadku kończy wyprawę na Broad Peak

Sport
Denis Urubko po wypadku kończy wyprawę na Broad Peak
Commons.wikimedia.org/ Elekes Andor
Zdobywca Korony Himalajów i Karakorum zszedł już do bazy

Mający od 2015 r. polskie obywatelstwo Denis Urubko po trzeciej nieudanej próbie ataku szczytowego zakończył samotne zmagania z Broad Peak (8051 m) w Karakorum. Przy ostatniej próbie miał wypadek - porwała go lawina i zepchnęła 100 metrów. "Wystarczy!" - napisał na Facebooku.

Jako pierwsi zimą stanęli na tym szczycie 5 marca 2013 r. Adam Bielecki, Artur Małek, Tomasz Kowalski i Maciej Berbeka (dwaj ostatni pozostali na szczycie), ale himalaista z Rosji uznaje, że zima trwa tylko do końca lutego.

 

„Wiatr na szczycie 70-80 km. Lawina zniosła mnie 100 m, a potem spadłem z zerwaną liną kolejne 50 m, na szczęście nie w szczelinę. Mimo wszystko walczyłem. Wystarczy!" - poinformował himalaista, zdobywca Korony Himalajów i Karakorum (wszystkie 14 ośmiotysięczników), który zszedł już do bazy.

 

Trzecia próba ataku szczytowego

 

To była trzecia próba ataku szczytowego jednego z najlepszych himalaistów na świecie. W dwóch pozostałych z Kanadyjczykiem Donem Bowie dotarł powyżej 7000 m. Raz zatrzymały ich szczeliny, drugi, tydzień temu przy bardzo dobrej pogodzie poważna choroba Bowie. Urubko sprowadził go do bazy, skąd razem z towarzyszącą im Lottą Hintsą (była miss Finlandii) dwójka została ewakuowana helikopterem. Urubko samotnie podjął trzeci atak.

 

"Dla mnie marzec to nie zima. Zima trwa od grudnia do końca lutego. Nie zmieniam zdania w tej sprawie. Realizuję swój plan i marzenia" - mówił latem 2019 r.

 

ZOBACZ: Prezydent odznaczył bohaterów akcji ratunkowej na Nanga Parbat

 

W 2019 r. został uhonorowany razem z innymi polskimi alpinistami wieloma odznaczeniami, m.in. przez prezydenta RP Andrzeja Dudę Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, a przez prezydenta Francji Emmanuela Macrona najwyższym odznaczeniem francuskim - Legią Honorową za akcję ratunkową himalaistki Elisabeth Revol na Nanga Parbat w styczniu 2018. Wyczyn biało-czerwonych docenił też Amerykański Klub Alpinistyczny przyznając czwórce nagrodę imienia Davida A. Sowlesa. Ustanowiona w roku 1981 honoruje himalaistów, którzy wykazali się bezinteresownością, poświęcili własne cele i ambicje, by - mimo ryzyka, z jakim to się wiązało - nieść pomoc innym.

 

Zespołowi w składzie Adam Bielecki, Piotr Tomala, Jarosław Botor i Urubko, którzy zrezygnowali z próby zimowego zdobycia K2, nie udało się uratować partnera Francuzki Tomasza Mackiewicza.

 

Spośród 14 ośmiotysięczników niezdobyty zimą pozostał tylko K2 w Karakorum (8611 m). Liderami zimowego himalaizmu są Polacy, którzy weszli na 10 najwyższych szczytów globu w tych ekstremalnych warunkach, w tym na jeden z Włochem Simone Moro. Jako pierwsi uczynili to Leszek Cichy i Krzysztof Wielicki, którzy dokładnie 40 lat temu 17 lutego 1980 roku stanęli na wierzchołku najwyższego z nich Mount Everestu (8848 m). Pionierem zimowego himalaizmu i pomysłodawcą wypraw w góry najwyższe o tej porze roku był Andrzej Zawada. W tym roku przypada jego 20-rocznica śmierci.

emi/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze