Petru wzywa Lubnauer do "zaprzestania naruszeń jego dóbr osobistych"

Polska
Petru wzywa Lubnauer do "zaprzestania naruszeń jego dóbr osobistych"
Polsat News
Petru przesłał Katarzynie Lubnauer pismo od swojej pełnomocniczki

Rozpowszechnianie przez kogokolwiek opinii podobnych do wyrażanych przez Katarzynę Lubnauer skończy się pozwem sądowym - zapowiedział w piątek b. przewodniczący Nowoczesnej Ryszard Petru. Odciął się w ten sposób od zarzutów o odpowiedzialność za zadłużenie partii.

"Niniejszym pragnę poinformować, że rozpowszechnianie podobnych do wyrażanych przez Katarzynę Lubnauer opinii przez kogokolwiek skończy się pozwem sądowym" - napisał Petru na Twitterze.

 

"Scheda po poprzednim przewodniczącym"

 

Ten wpis oraz zamieszczony wcześniej: "Przypomnę, że to zarząd zaciągał kredyt. Tak długo jak byłem szefem .N kredyt był na bieżąco spłacany (spłacono ok 1.5 mln PLN); bardzo mi przykro, że Katarzyna Lubnauer nie miała świadomości, że zadłużenie trzeba obsługiwać, a pieniądze nie biorą się z nieba" - to reakcja na wypowiedź b. szefowej Nowoczesnej Katarzyny Lubnauer, która padła w wywiadzie udzielonym przez nią w poniedziałek radiu RMF FM.

 

 

Lubnauer była w nim pytana, czy Nowoczesna spłaca długi. "Staramy się to robić (...) Gdy długi były zaciągane, nie byłam nawet członkiem Nowoczesnej (...) Jak zostałam przewodniczącą, czułam się w obowiązku, żeby spłacać kredyt na bieżąco. I spłacaliśmy go. Spłaciliśmy wtedy, gdy byłam przewodniczącą Nowoczesnej, prawie milion złotych naszych różnych zobowiązań" - mówiła obecna posłanka Koalicji Obywatelskiej. Podkreślała, że długi "to scheda po poprzednim przewodniczącym". Oceniła, że prowadził on "niezbyt roztropną politykę, ponieważ chyba złe decyzje personalne i błąd ludzki spowodowały, że Nowoczesna utraciła subwencję".

 

Pismo od pełnomocniczki Petru

 

Petru zamieścił w piątek na Twitterze także skan pisma wysłanego przez jego pełnomocniczkę, Izabelę Sakułę-Łuciuk, do Lubnauer, w którym wzywa ją do "niezwłocznego zaprzestania naruszeń dóbr osobistych" byłego szefa Nowoczesnej poprzez "zaprzestanie rozpowszechniania w jakikolwiek sposób, a w szczególności publicznie, za pośrednictwem środków masowego przekazu, informacji sugerujących niewłaściwe gospodarowanie finansami partii politycznej Nowoczesna przez Petru w okresie, gdy pełnił on funkcję przewodniczącego, jak również sugerujących jego odpowiedzialność za długi zaciągnięte na cele związane z kampanią wyborczą w 2015 r."

 

Dalej w piśmie podkreśla, że zaciągnięcie długu w 2015 r. "było niezbędne dla realizacji kampanii wyborczej" i było zgodne ze statutem partii; wskazuje też, że "nie była to samodzielna i samozwańcza" decyzja Petru.

 

ZOBACZ: Petru nazwał Wąsika "przestępcą". Sąd: znikoma społeczna szkodliwość czynu

 

Lubnauer odmówiła komentarza, kierując do rzeczniczki partii, Pauliny Hennig-Kloski. Ta z kolei powiedziała, że według jej wiedzy Lubnauer uważa, że wpisy Petru są absurdalne.

 

- Prawda jest taka, że do czasu objęcia władzy w Nowoczesnej przez Katarzynę Lubnauer te wszystkie długi, które pozostały do spłaty w Nowoczesnej, narastały i było to w czasie, gdy przewodniczącym partii był Ryszard Petru. Po przejęciu władzy przez Lubnauer długi się tylko zmniejszały, jakieś zobowiązania zaległe i tak dalej. Więc pod tym kątem patrząc, sama mogę powiedzieć, że wszystko, o czym mówiliśmy dotychczas w mediach, to się zgadza. Od dwóch lat, gdy szefową Nowoczesnej była Katarzyna Lubnauer, partia nie podejmowała żadnych zobowiązań, których by nie regulowała na bieżąco - powiedziała Hennig-Kloska.

 

Problemy Nowoczesnej

 

Ryszard Petru był założycielem i liderem Nowoczesnej. 31 maja 2015 r. odbył się w Warszawie kongres założycielski Stowarzyszenia NowoczesnaPL; 25 sierpnia zarejestrowana została partia o nazwie Nowoczesna Ryszarda Petru, która w wyborach parlamentarnych 2015 r. zdobyła 7,6 proc. głosów, co dało jej 28 mandatów w Sejmie. Dwa lata później Petru stracił przywództwo na rzecz Lubnauer; 11 maja 2018 r. opuścił partię.

 

ZOBACZ: "To jest fundacja kompromitacji". Lubnauer o działalności Polskiej Fundacji Narodowej

 

W grudniu 2018 r. zarząd Nowoczesnej przyjął dymisję Michała Pihowicza z funkcji skarbnika partii w związku z odrzuceniem przez PKW sprawozdania finansowego Nowoczesnej. PKW odrzuciła je, ponieważ partia niezgodnie z przepisami przelała pieniądze z rachunku partii bezpośrednio na konto komitetu wyborczego, tymczasem zgodnie z Kodeksem wyborczym, pieniądze te najpierw powinny trafić na konto funduszu wyborczego partii, a dopiero stamtąd przelane powinny zostać na konto komitetu wyborczego. Za przelew odpowiedzialny był Pihowicz - ówczesny skarbnik Nowoczesnej - który był także pełnomocnikiem finansowym komitetu wyborczego partii w kampanii wyborczej 2015 r.

bia/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze