Sąd zdecydował w sprawie śledztwa dt. budowy "dwóch wież"

Polska
Sąd zdecydował w sprawie śledztwa dt. budowy "dwóch wież"
Polsat News
Przed rokiem media ujawniły zapisy i nagrania rozmowy z lipca 2018 r. - m.in. prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z Birgfellnerem - dotyczącej planów budowy w Warszawie dwóch wieżowców przez powiązaną ze środowiskiem PiS spółkę Srebrna

Warszawski sąd okręgowy utrzymał w mocy zaskarżone postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa po zawiadomieniu austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera - przekazała w piątek prok. Renata Śpiewak z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Jak dodała po wyjściu z sali rozpraw, sąd podzielił argumenty prokuratury w tej sprawie. "Postępowanie było prowadzone w sposób prawidłowy, zgodnie z obowiązującą procedurą. Prokuratura przed zajęciem stanowiska dokonała wnikliwej, dokładnej analizy złożonego w sprawie zawiadomienia, w tym zeznań zawiadamiającego. Ta analiza pozwoliła na podjęcie decyzji o odmowie wszczęcia postępowania" - dodała prok. Śpiewak.

 

Sprawa trafi do Trybunału w Strasburgu?

 

- Sąd oddalił zażalenie złożone przeze mnie i przez mec. Jacka Dubois. Uzasadnienie sądu wygłoszone ustnie sprowadzało się do krytyki urzędu prokuratorskiego i sposobu prowadzenia postępowania, natomiast sąd uznał, że mimo iż doszło do przekroczenia przepisów w zakresie prowadzenia postępowania postanowienie prokuratury należy utrzymać w mocy - powiedział dziennikarzom jeden z pełnomocników Birgfellnera mec. Roman Giertych.

 

ZOBACZ: Prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa ws. budowy "dwóch wież". Dwa dni przed wyborami

 

Jak ocenił piątkowe postanowienie jest odpowiedzią na pytanie, w jakim kierunku "zmiany wprowadzane w systemie polskiego sądownictwa wpływają na życie konkretnych obywateli, gdy są w starciu z osobami, które dzierżą władzę".

 

Zapewnił, że pełnomocnicy Birgfellnera wykorzystają w sprawie procedurę skargi nadzwyczajnej oraz możliwość wniesienia sprawy do Trybunału w Strasburgu.

 

Niejawne posiedzenie

 

Sąd Okręgowy w Warszawie rozpoznał w piątek na niejawnym posiedzeniu zażalenie na odmowę wszczęcia śledztwa z zawiadomienia austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera. Chodzi o postępowanie sprawdzające, które od lutego zeszłego roku prowadziła warszawska prokuratura okręgowa w związku z zawiadomieniem o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, które pod koniec stycznia ub.r. złożył w prokuraturze jeden z pełnomocników Birgfellnera. Austriak był kilkukrotnie przesłuchiwany w tej sprawie, w tym raz w Austrii.

 

ZOBACZ: Sąd: nie doszło do ugody w sprawie wytoczonej J. Kaczyńskiemu przez G. Birgfellnera

 

Przed rokiem "Gazeta Wyborcza" opublikowała zapisy i nagrania rozmowy z lipca 2018 r. - m.in. prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z Birgfellnerem - dotyczącej planów budowy w Warszawie dwóch wieżowców przez powiązaną ze środowiskiem PiS spółkę Srebrna. Złożone pod koniec stycznia ub.r. w prokuraturze zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prezesa PiS, dotyczyło braku zapłaty za złożone austriackiemu biznesmenowi zlecenie, związane z przygotowaniami do tej budowy.

 

Prokuratura, odmawiając wszczęcia śledztwa, argumentowała, że "Birgfellner nie przedstawił żadnych dokumentów potwierdzających poniesione przez niego koszty". Zdaniem prokuratury Austriak nie przedstawił żadnych pisemnych umów zawartych z podmiotami, którym miał zlecić określone prace, a które to dokumenty umożliwiałyby weryfikację faktur wystawionych przez podmioty mające działać na jego zlecenie.

pgo/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze