Wyższe ceny mięsa? "Jego produkcja generuje więcej CO2 niż cały transport"

Świat
Wyższe ceny mięsa? "Jego produkcja generuje więcej CO2 niż cały transport"
Pixabay/ zdj. ilustracyjne/ Skdatastream
Wprowadzone zmiany spowodowałyby zmniejszenie spożycia wołowiny o 67 proc., wieprzowiny o 57 proc. oraz kurcząt o 30 proc.

Debatę na temat sprawiedliwego ustalenia cen mięsa, nazywaną również tzw. "opłatą środowiskową" (ang. sustainability charge) zaplanowano na środę 5 lutego. W ten sposób branża ma zrekompensować koszty emisji CO2. Planowane zmiany mają również wpłynąć na zmniejszenie kosztów opieki zdrowotnej.

Raport na ten temat przygotowała Koalicja TAPP (True Animal Protein Price Coalitie - red.), którą tworzą wchodzące organizacje rolnicze, zdrowotne oraz ekologiczne. Głównym jej pomysłem jest wprowadzenia dodatkowej opłaty od sprzedawanego mięsa we wszystkich krajach Unii Europejskiej.

 

ZOBACZ: Niemcy rozważają podatek od mięsa. Ma to pomóc w ochronie klimatu

 

Rocznie kwota takich dochodów, które pochodziłby z państw członkowskich UE, jest prognozowana na 32,2 mld euro do 2030 r. Nowe działania mogłyby pomóc rolnikom prowadzić gospodarstwa w bardziej zrównoważony sposób. 

 

"Rozwiązanie sprawiedliwe dla rolników"

 

Jak podaje radiozet.pl, gdyby UE wprowadziły nowe zasady, ceny do 2030 r. mogłyby wzrosnąć następująco: za wołowinę i cielęcinę zapłacilibyśmy o 47 eurocentów więcej (w przeliczeniu daje to 2 zł) za 100 g. Cena wieprzowiny o 36 eurocentów (czyli 1,50 zł), natomiast za kurczaka o 17 eurocentów (0,73 zł) za 100 g. 

 

Planowane zmiany w ciągu dekady spowodowałyby zmniejszenie spożycia wołowiny o 67 proc., wieprzowiny o 57 proc. oraz kurcząt o 30 proc. 

 

- Nadszedł czas, abyśmy podjęli zdecydowane działania w zakresie polityki dotyczącej wpływu białka zwierzęcego na środowisko, którego cena jest sztucznie utrzymywana na zbyt niskim poziomie przez zbyt długi czas - powiedział Philip Mansbridge, dyrektor ProVeg International w Wielkiej Brytanii, która jest jednym z członków koalicji TAPP, cytowany przez "Rzeczpospolitą".

 

Mansbridge zaznaczył, że proponowane rozwiązanie "jest sprawiedliwe dla rolników i wspiera przejście na system żywnościowy oparty w większym stopniu na roślinach, którego tak pilnie potrzebujemy, jeśli poważnie myślimy o łagodzeniu zmian klimatu".

 

Jeroom Remmers, dyrektor Koalicji TAPP, podkreślił z kolei, że wprowadzenie "opłaty środowiskowej" spowoduje zmniejszenie kosztów, które poświęcamy na opiekę zdrowotną - możemy zaoszczędzić nawet miliardy euro rocznie. 

 

Spurek: powinniśmy rozpocząć poważna dyskusję

 

- To, co ma pozytywny wpływ na środowisko, zdrowie ludzi, prawa zwierząt powinno być przez nowoczesne państwa promowane i wspierane.  To, co degraduje środowisko, jest jedną z przyczyn chorób ludzi, jest źródłem cierpienia zwierząt i wymaga restrykcji ze strony państwa - powiedziała polsatnews.pl Sylwia Spurek, europosłanka S&D.

 

ZOBACZ: Minister zdrowia: wprowadzenie limitu do specjalistów skróci kolejki

 

- W przypadku produkcji mięsa mamy do czynienia z każdym z tych powodów. Produkcja mięsa generuje więcej CO2 niż cały transport, mięso od dawna uznawane jest za czynnik rakotwórczy, hodowle zwierząt to eksploatacja i krzywda. Dlatego w pierwszej kolejności powinniśmy odejść od dopłacania do produkcji mięsa, a jednocześnie rozpocząć poważną dyskusję o podatku od mięsa - dodała.

 

Emisja CO2 mniejsza o 120 ton rocznie

 

- Sprawa jest skomplikowana, ponieważ współczesna produkcja mięsa nie uwzględnia w ogolę realnych kosztów, które ponosimy my wszyscy. Dlatego mamy błędne przeświadczenie, ze ceny mięsa są zaskakująco niskie - twierdzi Małgorzata Szadkowska, prezeska fundacji Compassion Polska, która zajmuje się poprawą losu zwierząt hodowlanych. 

 

W rozmowie z polsatnews.pl Szadkowska wskazała na istnienie "kosztów ukrytych" - To zanieczyszczenie środowiska, gleby, wody, deforestacja, emisja CO2 wyższa niż w przypadku transportu czy nasze zdrowie. O samych zwierzętach traktowanych maszynowo jak przedmioty nie wspominając - dodała.

 

Dostosowanie cen mięsa może spowodować, że emisja CO2 zmniejszy się rocznie o 120 ton. Taka ilość odpowiada całkowitej emisji CO2, która jest produkowana przez: Irlandię, Słowację, Danię oraz Estonii, a także emisji 3 proc. gazów cieplarnianych z UE.

ms/ polsatnews.pl, rp.pl, biznes.radiozet.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze