"Nie wjedzie tu żaden ruski węgiel". Górnicy blokują Elektrownię Łaziska

Polska
"Nie wjedzie tu żaden ruski węgiel". Górnicy blokują Elektrownię Łaziska
Polsat News
Górnicy z Sierpnia 80 rozpoczęli w piątek rano blokadę torów kolejowych prowadzących do Elektrowni Łaziska.

- Około setka górników z Sierpnia 80, około godziny 8. pojawiła się w pobliżu elektrowni, należącej do jednej z największych spółek energetycznych Grupy Tauron - przekazał reporter Polsat News Krzysztof Bąk, który jest na miejscu. Związkowcy protestują w ten sposób przeciwko importowi zagranicznego węgla do Polski. "Nie korzystamy z węgla pochodzącego z Rosji" - podał Tauron.

Jak wskazują, skutkuje to m.in. zapełnieniem przykopalnianych zwałowisk rodzimego węgla, a także brakiem pieniędzy z jego sprzedaży, przez co nie ma pieniędzy na podwyżki dla górników.

 

ZOBACZ: Trzęsienie ziemi w pobliżu elektrowni jądrowej w Iranie

 

Grupa górników od rana blokuje tory, którymi - jak twierdzą związkowcy - do elektrowni wjeżdża węgiel z Rosji. Informację o blokadzie torów potwierdziła rzeczniczka mikołowskiej policji sierż. szt. Ewa Sikora.

 

- Na miejscu są policjanci, którzy zabezpieczają to zgromadzenie i będą reagować w przypadku niebezpiecznych sytuacji – powiedziała.

 

Nadmierny import węgla

 

Wkrótce węgla na przykopalnianych zwałach będzie tak dużo, że trzeba będzie wstrzymać wydobycie, a górników odesłać na postojowe – przekonuje Sierpień 80, który wzywa rząd do ujawnienia wykazu spółek zależnych od Skarbu Państwa, które importują węgiel oraz pociągnięcia do odpowiedzialności prezesów tych podmiotów. Domagają się także skutecznych działań, które powstrzymają nadmierny import węgla.

 

WIDEO: zobacz relację reportera Polsat News:

 

  

 

- Nie wjedzie tu żaden ruski węgiel. Dziś blokujemy elektrownię, ale jak będzie trzeba, przyspawamy do torów pociągi na przejściach granicznych, a transporty z Rosji będziemy wysypywać - zapowiedział przed Elektrownią Łaziska jeden z protestujących Rafał Jedwabny.

 

Jak dodał, kopalnia Bolesław Śmiały w Łaziskach Górnych ma pełne zwały, a znajdująca się za płotem elektrownia sprowadza węgiel wagonami, choć taśma pomiędzy kopalnią a elektrownią może go dostarczyć bez dodatkowych kosztów.

 

"Miliony ton zagranicznego węgla"

 

- Miliony ton zagranicznego węgla, więcej niż za rządów nieprzychylnego górnictwu Tuska, zalewają Polskę. Wtedy choć import był mniejszy niż dziś "Solidarność" była na torach, a politycy PiS grzmieli o tym, że to skandal i oni z tym skończą. Co stało się z tymi obietnicami, gdzie są ci politycy, gdzie "Solidarność? – mówił rzecznik związku zawodowego Sierpień 80 Patryk Kosela.

 

Zwały na kopalniach są pełne, a rząd zamiast wziąć się poważnie do roboty, składa kolejne obietnice i deklaracje, które są pustosłowiem - dodaje Patryk Kosela.

 

- Elektrownia Łaziska należy do grupy Tauron. Tauron ma swoje też kopalnie, ale mimo to importuje obcy węgiel. To jakaś kpina – powiedział rzecznik.

 

Elektrownia Łaziska, protestPAP/Andrzej Grygiel
Elektrownia Łaziska, protest

 

"Nie korzystamy z węgla pochodzącego z Rosji"

 

"W Elektrowni Łaziska nie korzystamy z węgla pochodzącego z Rosji. W Łaziskach, podobnie jak w całym segmencie wytwarzania Grupy Tauron, węgiel kupowany jest wyłącznie na rynku krajowym, u największych podmiotów zajmujących się produkcją i obrotem paliwami" – napisała w komentarzu przysłanym Polskiej Agencji Prasowej rzeczniczka Tauron Wytwarzanie Patrycja Hamera.

 

"Ze względu na połączenie taśmociągowe, prawie 60 procent dostarczanego do Łazisk paliwa węglowego pochodzi z KWK Bolesław Śmiały. Istotnym dostawcą są również kopalnie należące do Taurona. Większość węgla zakupionego z kolei w Węglokoksie pochodzi z kopalni Bobrek-Piekary" - dodała.

 

Według nieoficjalnych informacji, spółka Tauron Wytwarzanie w 98 proc. korzysta w węgla z Polski, pozostałe 2 proc. surowca pochodzi z Australii.

 

7 stycznia Komisja Krajowa WZZ "Sierpień 80" w piśmie do premiera Mateusza Morawieckiego zarzuciła rządowi bierność w sprawie importu węgla z Rosji. Blokadę kolejowego przejścia na wschodniej granicy zapowiedzieli także na początku stycznia zrzeszeni w Sierpniu 80 górnicy z czterech kopalń kopalni zespolonej ROW.

 

Pogotowie strajkowe w PGG

 

Z kolei w Polskiej Grupie Górniczej 13 central związkowych ogłosiło w piątek pogotowie strajkowe we wszystkich kopalniach i zakładach tej największej górniczej spółki. W poniedziałek związkowcy przeprowadzą tzw. masówki informacyjne w kopalniach.

 

Decyzję w sprawie ogłoszenia pogotowia podjął w piątek powołany kilka dni temu związkowy sztab protestacyjno-strajkowy. To m.in. następstwo fiaska czwartkowych mediacji płacowych w PGG. Związkowcy, domagający się 12-proc. podwyżki wynagrodzeń w tym roku, nie przyjęli propozycji zarządu przeznaczenia na wzrost płac dodatkowych 100 mln zł, pod warunkiem wypracowania w tym roku co najmniej 150 mln zł zysku.

 

Negocjacje toczyły się w ramach trwającego w największej górniczej spółce sporu zbiorowego. Mediator wyznaczył termin następnego spotkania na 7 lutego. Nie wiadomo jednak czy do niego dojdzie, ponieważ związkowcy poinformowali, że uznali mediacje za zakończone, a w piątek ogłosili pogotowie strajkowe. Zarząd spółki nie skomentował na razie tej decyzji.

 

Po zaplanowanych na poniedziałek masówkach związki mają podejmować dalsze decyzje o formach ewentualnych protestów.

las/prz Polsat News, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze