Jan Krzysztof Bielecki: Rosjanie grają z nami w zaplanowaną grę strategiczną, na wielu płaszczyznach

Polska
Jan Krzysztof Bielecki: Rosjanie grają z nami w zaplanowaną grę strategiczną, na wielu płaszczyznach
PAP/EPA/HAYOUNG JEON
"Rozgrywka nie zakończy się na uroczystościach w Jerozolimie" - powiedział Jan Krzysztof Bielecki

- Jestem dosyć przestraszony, że po stronie rosyjskiej mamy do czynienia z dosyć zmasowaną, strategiczną operacją pod tytułem "zmieniamy narrację nt. II wojny światowej i oceny poszczególnych aktorów występujących podczas tej wojny" - mówił w programie "Prezydenci i Premierzy" były premier Jan Krzysztof Bielecki.

Goście programu "Prezydenci i Premierzy" odnieśli się do słów Władimira Putina, który w sobotę zapewniał, że Rosja "zamknie ohydne usta tym, którzy próbują przeinaczyć historię", by "osiągnąć chwilowe polityczne cele". Wcześniej rosyjskie Ministerstwo Obrony Rosji odtajniło dokumenty, w których oskarża Armię Krajową o mordowanie Żydów i Ukraińców w 1945 r.

 

- Tak to zwykle bywa, że ktoś ma jakieś kompleksy, albo jakieś interesy i myślę, że Putin ma kompleksy i interesy. Dla przeciętnego Rosjanina i dla nas też, rzeczą bardzo trudną jest mówienie o rzeczach wstydliwych, złych, które zdarzyły się w historii państw i narodów. Dla Rosjan takim mitem jest czystość czynu wojennego radzieckiego - mówił były prezydent Bronisław Komorowski, dodając, że Putin "świadomie gra na nastrojach, typowych dla wielu społeczeństw".

 

ZOBACZ: Putin: zamkniemy "ohydne usta" tym, którzy próbują przeinaczyć historię

 

- Putin ma chyba jakieś osobiste urazy, ale oprócz tego wyczuł znakomicie, że jest takie miękkie podbrzusze własnej dumy i polskiego widzenia własnej historii, które znajduje zrozumienie gdzieś na świecie - mówił b. prezydent.

 

"Warto odkryć archiwa związane z Powstaniem Warszawskim"

 

Waldemar Pawlak przypomniał, że na początku lat 90-tych prezydent Lech Wałęsa "potrafił tak porozmawiać z prezydentem Jelcynem", że "Jelcyn udostępnił dokumenty dotyczące m.in. zbrodni katyńskiej".

 

- Jeżeli dzisiaj słyszymy o tym otwieraniu archiwów, to warto byłoby pociągnąć ten temat głębiej. Może pokażmy, że warto odkryć archiwa związane z Powstaniem Warszawskim i okresu powojennego. Chodzi o m.in. porwanie i osądzenie przywódców polskiego państwa podziemnego. To byłyby dopiero ciekawe i pełne fotografie historyczne tamtych czasów - zapewnił Pawlak.

 

WIDEO: zobacz fragment programu "Prezydenci i Premierzy"

  

 

"Rosjanie zmieniają narrację"

 

Jan Krzysztof Bielecki zaznaczył, że "Rosjanie grają z Polską w grę strategiczną, rozgrywaną na wielu płaszczyznach".

 

- Jestem przekonany, że ta rozgrywka nie zakończy się na uroczystościach w Jerozolimie. Kampania w Izraelu trwa do marca, jest też rocznica wojny światowej. Teraz w Jerozolimie będzie wiceprezydent Pence, będzie prezydent Francji i premier Wielkiej Brytanii. Nas nie będzie, bo całkowicie poddajemy tę pozycję i na tej płaszczyźnie przegrywamy. Rosjanie wyciągają inne karty, takie jak dokumenty z archiwów. Rosjanie zmieniają narrację i wręcz piszą o tym, że Polska ma być tym kozłem ofiarnym, skonfliktowanym z wieloma innymi państwami, dlatego chcą przedstawić ją w złym świetle - dodał b. premier.

 

- Jestem zwolennikiem uproszczonej hipotezy, że przez te 30 lat transformacji, a patrzę na nią z najbliższej odległości, w dziesiątkach spraw naszym naprawdę najbliższym sojusznikiem była Komisja Europejska. Teraz obecne władze zrobiły z niej największego wroga - podsumował Bielecki.

 

Miller o reakcji deputowanych

 

Leszek Miller dodał, że eurodeputowani z różnych grup politycznych, podczas debaty w Parlamencie Europejskim, "zgadzali się, że mamy do czynienia z pewną ofensywą ze strony Rosji".

 

- Niejasne są motywy, dlaczego dzieje się to w tym momencie. Być może dlatego, że Kreml utracił nadzieję, że stosunki z Polską mogą być oparte na takich relacjach jak stosunki z Niemcami, Francuzami, czy Włochami. Przecież od czasu do czasu dalej, oficjalne czynniki państwa polskiego twierdzą, że katastrofa smoleńska to był zamach, zaplanowany przez prezydenta Putina - mówił europoseł i były premier.

 

- Ostatnio też stawia się znak równości między okupacją hitlerowską, a okupacją radziecką. To dla Rosjan jest nie do przyjęcia i musi powodować pewną oczywistą, według mnie, reakcję - dodał Miller.

bas/luq/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze