52 mln euro grzywny i więzienie za "Głowę młodej kobiety"

Kultura
52 mln euro grzywny i więzienie za "Głowę młodej kobiety"
Reuters
"Głowa młodej kobiety" namalowana została w 1906 roku

Na grzywnę 52,4 mln euro i półtora roku więzienia skazał w czwartek sąd w Madrycie Jaime Botina, byłego prezesa banku Bankinter, za próbę wywiezienia z Hiszpanii i sprzedania jednego z obrazów Pabla Picassa. Wartość dzieła szacowana jest na ponad 26 mln euro.

Należący do 83-letniego bankiera obraz Picassa, zatytułowany "Głowa młodej kobiety", miał być przedmiotem licytacji w londyńskim domu aukcyjnym Christie's w 2012 r. Instytucja ta przed aukcją poprosiła jednak o zgodę ministerstwa kultury Hiszpanii na wywóz obrazu z kraju. Resort wydał negatywną decyzję.

 

Nie zniechęciło to Botina, który próbę wywiezienia dzieła z kraju podjął w 2015 r., ukrywając je na swoim jachcie w porcie w Walencji.

 

ZOBACZ: Bezdomny rzucił się z nożem na obraz w muzeum w Paryżu. "Dzieło zostało poważnie uszkodzone"

 

"Działał z pełną świadomością"

 

- Oskarżony działał z pełną świadomością, że popełnia przestępstwo, nakazując kapitanowi swojego prywatnego jachtu ukrycie obrazu na pokładzie, a następnie próbując wywieźć go z Hiszpanii - powiedział w czwartkowym orzeczeniu sędzia.

 

Dzieło Picassa został skonfiskowany przez hiszpańską żandarmerię we współpracy z francuską policją w lipcu 2015 r., kiedy jacht zacumował w porcie w Calvi na Korsyce. Stamtąd bankier planował przetransportować obraz samolotem do Genewy.

 

Rewizja na jachcie

 

W toku śledztwa ustalono, że przed wypłynięciem z Walencji na Korsykę funkcjonariusze żandarmerii przeprowadzili rewizję na jachcie. Opuścili go jednak po przedstawieniu przez kapitana jednostki listy znajdujących się na pokładzie dzieł sztuki, na której nie było "Głowy młodej kobiety".

 

Po konfiskacie obraz, namalowany przez Picassa w 1906 r., trafił do depozytu w Narodowym Muzeum Królowej Zofii w Madrycie.

ac/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze