Zakonnik miał odmówić Hołowni udzielenia komunii świętej

Polska
Zakonnik miał odmówić Hołowni udzielenia komunii świętej
Polsat News
Dziennikarz i publicysta Szymon Hołownia zamierza kandydować na urząd prezydenta w zbliżających się wyborach

Podczas mszy w kościele karmelitów bosych na warszawskim Solcu Szymonowi Hołowni kapłan miał odmówić udzielenia sakramentu komunii świętej. "Celebrans odwraca się do mnie bokiem i udziela komunię innym" - napisał dziennikarz i publicysta, który ogłosił start w wyborach prezydenckich. Gdy zapytał karmelitę, dlaczego ten go ignoruje, usłyszał: "Sumienie mi nie pozwala. Za poglądy, które pan głosi".

Szymon Hołownia, dziennikarz i publicysta, który zamierza kandydować na urząd prezydenta w zbliżających się wyborach, opisał na Facebooku zajście, do jakiego doszło w  kościele karmelitów bosych na warszawskim Solcu.  

 

Karmelicie "sumienie nie pozwalało"

 

"Przez parę dekad doświadczyłem w moim Kościele wiele, odmawiano mi komunii na rękę, pokrzykiwano że nie tak stoję, ale to - publiczny osąd sumienia - przyznam: wprawia mnie w osłupienie" - napisał Hołownia, któremu ksiądz odmówił udzielenia komunii wyjaśniając, że "sumienie mu nie pozwala". Gdy został zapytany, co jest powodem takie postępowania, odrzekł, że to "przez poglądy, które głosi". 

 

ZOBACZ: Kolęda co dwa lata. Powodem niewystarczająca liczba księży

 

Dziennikarz i publicysta nie krył zdumienia.

 

"Przecież nie wie ksiądz nic o moim sumieniu, motywacjach, nie rozmawiał ksiądz ze mną, nie zna mnie ksiądz, nie jest moim spowiednikiem" - miał powiedzieć.

 

"Groził palcem jak małemu dziecku"

 

Zajściu przyglądali się wierni w kościele. Dopiero po paru minutach celebrans zdecydował się udzielić Hołowni komunii, grożąc mu jednak publicznie palcem. "Jak dwuletniemu dziecku" - zauważył Hołownia. 

 

"Ja sobie oczywiście poradzę, z Kościoła nikt mnie tak łatwo nie wyrzuci, tę świątynię - w trosce o komfort pracujących tam duchownych i swój - omijał będę szerokim łukiem, znam inne, w których preferuje się otwarte ramiona, nie grożące palce" - skomentował publicysta.

 

ZOBACZ: Krzyż z paneli fotowoltaicznych na kościele. "Chcieliśmy obniżyć rachunki za prąd"

 

Publicysta poinformował, że po umieszczeniu opisu sytuacji w internetowym wpisie zadzwonił do niego rzecznik prasowy archidiecezji warszawskiej, który przepraszał dziennikarza za zajście.

 

Przedstawiciel kurii zapewnił, że sprawa zostanie formalnie wyjaśniona. Miał także stwierdzić, że zakonnik "złamał kościelne przepisy, one bowiem wyraźnie stanowią, w jakiej sytuacji można odmówić komuś komunii, i jak się o tym mówi".

grz/hlk/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze