Usłyszał odgłos strzałów i wezwał policję. Myśliwy pomógł zatrzymać kłusownika

Polska
Usłyszał odgłos strzałów i wezwał policję. Myśliwy pomógł zatrzymać kłusownika
Śląska Policja

Policjanci zatrzymali 33-letniego kłusownika, który zastrzelił sarnę podczas nielegalnego polowania w gminnie Tworóg (powiat tarnogórski). Mundurowych zaalarmował myśliwy, który usłyszał odgłos wystrzałów.

Jak podała w czwartek komenda policji w Tarnowskich Górach, w poniedziałek w nocy dyżurny tamtejszej jednostki odebrał zgłoszenie od łowczych jednego z kół, że w gminie Tworóg doszło najprawdopodobniej do skłusowania zwierzyny leśnej. Na miejsce pojechali policjanci z Tworoga oraz tarnogórscy wywiadowcy.

 

ZOBACZ: Znalazł martwą sarnę w rowie. Przywiązał do roweru, zabrał do domu, teraz ma kłopoty

 

"Stróże prawa ustalili, że łowczy usłyszał odgłos strzałów z broni myśliwskiej, kiedy z ambony obserwował teren. Mężczyzna użył noktowizora i na polu zauważył trzech mężczyzn oraz martwą zwierzynę ciągniętą w kierunku jednej z posesji. Myśliwy natychmiast skontaktował się z prezesem koła łowieckiego, który nie miał informacji na temat polowań w tym rejonie" - relacjonowali policjanci.

 

Zwierzę z raną postrzałową

 

Mundurowi poszli na posesję, na którą zaciągnięto zwierzę. Zastali tam tylko właściciela nieruchomości. Dwaj pozostali mężczyźni zostali zatrzymani przez tarnogórskich wywiadowców przy pobliskiej stacji benzynowej. Na posesji stróże prawa zauważyli zaparkowany samochód, w którym dostrzegli broń myśliwską. Pies jednego z łowczych za domem znalazł martwą sarnę. Zwierzę miało rany postrzałowe.

 

 

Policjanci zabezpieczyli znalezioną w samochodzie broń myśliwską i kilka sztuk amunicji. Przesłuchali też zatrzymanych. Wszyscy są mieszkańcami powiatu tarnogórskiego. Zarzut nielegalnego polowania usłyszał jeden z nich – właściciel broni. Miał zezwolenie na jej posiadanie. Za nielegalne polowanie może mu grozić do 5 lat więzienia.

dk/ PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie